bikebog Opublikowano 2 Września 2011 #1 Opublikowano 2 Września 2011 Witam, chciałbym dopytać i zaczerpnąć wiedzy praktycznej na temat inhibitorów. Temat inhibitorów nie był bezpośrednio poruszany na tym forum dlatego uważam iż może być on interesujący. Zapewne wielu miłośników akwarystyki ma na codzień do czynienia z przerybionymi zbiornikami. Na forum widnieje bardzo wiele wpisów na tematy takie jak: - samica zjadła część lub całość ikry, - rybki padły, a wszystko niby było OKej, - rybki nie podchodzą do tarła, - rybki nie chcą jeść, - rybki nie rosną, - rybki są płochliwe, - i tak dalej... Czasem widzimy jak ktoś napisał, że posiada w swoim zbiorniku 12 rybek i ma problem, a w rzeczywistości można ich naliczyć o wiele więcej na zdjęciu baniaka;) No cóż normalny to system, że bronimy się przed naganą. Powracając do tematu inhibitorów zastanawiam się czy w części niewyjaśnionych w/w przypadków m.in. to właśnie one są odpowiedzialne za to wszystko? Inhibitory (związki chemiczne) bowiem są rzeczą naturalną dla naszych ryb i są przez nie samoczynnie wydzielane. Po chłopsku rzecz ujmując, inhibitory to tj. np. 20 porcji podstawowego jedzenia w 20 kliczkach dla 20 chłopów. Jak będzie więcej chłopów niż 20 to nie dla każdego starczy jedzenia i miejsca, także chłopy albo będą musiały się wymordować, albo samoczynnie uśmiercić. Jeżeli jednak chłopy zdecydowały by się przyjąć nadwyżkę to by pomieścić się w kliczkach musieliby być karłowaci Czy ryby z naszych wielopokoleniowych hodowli są bardziej uodpornione na działanie inhibitorów aniżeli ryby bezpośrednio z odłowu, F1 itp? Jak jest w rzeczywistości, co o tym sądzicie ?
eljot Opublikowano 4 Września 2011 #2 Opublikowano 4 Września 2011 Osobiście uważam że wpływ jaki mają inhibitory jest znacznie przeceniany i cała teoria lekko przesadzona. Oczywiście ma uzasadnienie w ściśle określonych warunkach, natomiast raczej nie można jej traktować jak pewnik, choć trochę szkoda bo wiele spraw by się wyjaśniło i nie było by dyskusji na temat np. przerybienia;)
bikebog Opublikowano 4 Września 2011 Autor #3 Opublikowano 4 Września 2011 choć trochę szkoda bo wiele spraw by się wyjaśniło i nie było by dyskusji na temat np. przerybienia;) No 100rybek w 500L
nabe Opublikowano 5 Września 2011 #4 Opublikowano 5 Września 2011 Temat całkiem ciekawy, kiedyś spieralem się o to z aqua_skalarem na czacie.Najpierw należałoby udowodnić, że to co zaobserwowano przy hodowli bojowników można odnieść do naszych pyszczaków, przeprowadzić jakieś doświadczenia. Czy już ktoś takich badań nie prowadził - do sprawdzenia w necie w archiwach publikacji naukowych. Bez tego można sobie wyciągać wnioski jak z rękawa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się