Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam ponownie wszystkich forumowiczów :P

Znów mam problem z obsadą a raczej masą pyszczaków i to nie jest żadna prowokacja

Otóż kupiłem za symboliczną kwotę akwa o pojemności 210 l profilowane razem ze setką pyszczaków( kiedyś już pisałem o podobnym problemie, mam chyba szczęście do idiotów), a w tym akwa znajduje się(to nie żart)


dorosłe membe deep 10 szt

crabro 10 szt

fryeri 10 szt

caereleus 10 szt

hongi 3 szt

aulunocara fire red 4 szt

mphanga 7 szt

demasoni 10 szt

haplochromis obliquidens 10 szt

rockribensis 3 szt

haplochromis sp 44 15 szt

aulunocara fire fish 5

aulunocara calico 10 szt

Chyba już wszystko

Moje pytanie brzmi : czy idzie z tego mixu złożyć jakaś sensowną obsadę? Oczywiście do zbiornika wyżej wymienianego tj. 210 l

Pozdrawiam

Opublikowano

:shock: jak te ryby się tam zmieściły ?

IMO zostaw demasoni,ewentualnie jeszcze hongi..

kurcze nawet z Wiktorii wcisnął stado haplochromis obliquidens,rockribensis,haplochromis sp 44 :shock:

Opublikowano

A może chciał żeby było je widać, pewno mu się chowały to zarzucił ponad 100tkę. Albo naoglądał się fotek: im więcej rybek tym bardziej kolorowo i ładniej ? :shock:

Opublikowano

Nie wiem, czym się kierował gościu, ale muszę się jak najprędzej tych ryb pozbyć tak więc zbieram zapisy, kolejnego akawarium u żony już nie wynegocjuję. :P

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Kolego ja w 200l mam po 6szt:

caereleus, haplochromis sp 44, aulonacara calico

narazie jest git choc są jeszcze młode co niektóre

tak więc myślę,że gdybyś zostawił te pyśki to nie było by źle.

pozdrawiam

Opublikowano
Kolego ja w 200l mam po 6szt:

caereleus, haplochromis sp 44, aulonacara calico

narazie jest git choc są jeszcze młode co niektóre

tak więc myślę,że gdybyś zostawił te pyśki to nie było by źle.

pozdrawiam


Nie ma to jak rzeczowa i fachowa porada, poparta własnym doświadczeniem... :?

To ciekawe jak wielu osobom wystarcza, że w akwarium "nie jest źle", "da radę", itp.

Opublikowano

no i oprócz tego, że to też tragedia jak można przyrównywać 18 ryb do 114 ?

I jeszcze powiedzieć ze jest spoko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.