Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niezły z Ciebie zawodnik :lol:

Ja podzielam zdanie greghora, flavus na początku przygody z Malawi może okazać się trudny do utrzymania, szczególnie, że towarzystwo dla niego powinno być o podobnym charakterze, możesz zrobić jednogatunkowe z flvusem, akwarium też było by piękne, a jeśli nie chcesz 1 gatunkowego to daj np. afrę, osobiście wolał bym obsadę nieco spokojniejszą i bardziej kolorową ustaloną już wcześniej, z socolofi to połączenie nie jest zbyt dobre.

Opublikowano

No wiem :roll: . Czyli tak: jak wybiorę flavusa to mogę dac do niego afre albo miec jednogatunkowe( co raczej nie wchodzi w grę), a socolofi zupełnie się nie nadaje do flavusa tak??

Dzięki za cierpliwośc :wink:

Opublikowano

Ogólnie w Twoim przypadku ciężko dobrać odpowiedni gatunek do flavusa, ograniczają Cię wymiary akwarium, dobrym rozwiązaniem byłby jakiś gatunek Metriaclimy, ale patrząc na agresję flavusa i rozmiar Metriaclimy myślę, że nie będzie dobrze, fajnie było by jeszcze z P. zebra long pelvic, ale czy jest on do kupienia, tego nie wiem, zresztą z flavusem chyba też jest problem.

Opublikowano

Flavusa mogę dostac, jest np w sklepie malawi. No właśnie wiem, że ograniczają mnie wymiary zbiornika, ale myślałem że jakiś mały harem flavusa dałby radę z jakimś innym gatunkiem w tym akwa...Czytałem na forum w jednym wątku, że w doborze 2 gatunku do flavusa można brac pod uwagę socolofi pisał tak Harisimi, ale to dotyczyło trochę większego akwarium... Zastanawiam się nad 3 opcjami:

- socolofi i mphanga

-jednogatunkowe flavus

-flavus z jakimś drugim gatunkiem(gdyby mógł byc socolofi to tą bym wybrał :wink: )

To w sumie nie wiem teraz jaką obsadę wybrac, a czasu coraz mniej :wink:

Pozdrawiam

Opublikowano

Nie wiem czy nie wejdę między wódkę a zakonskę ale jak chcesz brać flavusa to zwróć uwagę że samice nie są tak efektowne jak samiec. Każdy przy doborze obsady kieruje się wymaganiami ryb i swoimi upodobaniami estetycznymi ja jak dobierałem obsadę to brałem tak by zarówno samica jak i samiec zdobiły baniak i jednocześnie całość w miarę pasowała do siebie.

Opublikowano

Wszystkie rady mile widziane :wink: . Ale np mi wygląd flavusa samca, rekompensował by mało atrakcyjne samice, tak samo jest u elongatusów, samiec piękny a samica średnia, więc ja patrze tylko na samce, a poza tym chce miec socolofi a tam i samiec i samica są ładne(wg mnie) :D .

Pozdrawiam

Opublikowano

Dobra, nie będę Was już męczył, wybieram obsadę pseudotropheus socolofi i elongatus mphanga :D . Flavus odpadł ze względu na niedostępnośc i ciężko byłoby wybrac jakiś drugi gatunek do niego. Myślałem żeby do socolofi dobrac elongatus neon spot, ale też go nie ma u mnie w mieście (Gdańsk), a zamawiac nie chce. I teraz już ostatnie pytanie :wink: . Jak dobrac haremy?? Socolofi wezmę 10 sztuk bo u nich ciężko rozpoznac, ale mphangi w tym sklepie mają już te 4-5 cm i można u nich rozpoznac płec, więc ile radzicie mi wziąśc, 2+5/6??

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.