Rahit Opublikowano 16 Września 2006 #1 Opublikowano 16 Września 2006 Ostatnio bylem w jednym ze sklepow akwarystycznych i co zauwazylem, mianowicie plywalo kilka rybek P.Saulosi w tym dwie byly inne niz reszta, mialy wydete brzuszki i jakby "podkulony" ogon, plywaly dosc statycznie i czesto chowaly sie za filter. Reszta plywala dosc zywiolowo. Czy wyzej opisane rybki byly chore na bloat i czy ta choroba jest zarazliwa? Dzieki z gory za odpowiedz
kisor Opublikowano 16 Września 2006 #2 Opublikowano 16 Września 2006 po tym co piszesz nie sposób określić co im było. Można tylko domniemywać, wg mnie najprawdopodobniejsze jest złe karmienie, połączone ze stresem np. Z resztą, powodów może być naprawdę dużo, a te mogą się sumować i tym bardziej negatywnie wpływać na zdrowie ryb. Sama woda w akwariach sklepowych często chyba mocno odbiega od zalecanej pyszczakom... Dla niektórych bloat, to niemal każdy powiększony brzuch ryb i kolejne objawy, dla innych bloat, to już tak zaawansowana choroba, że ryba jest nie do odratowania. Czy zaraźliwe? Jeżeli w wodzie znajdują się patogeny, to przy niesprzyjających warunkach (stres, złe karmienie, zła woda itd...) u kolejnych ryb mogą wystąpić podobne objawy. ...sam widziałem kiedyś w sklepie Zoo Natura w krakowskim M1, jak obsługa sklepu do każdego akwarium, jak leci dawała mrożoną ochotkę. I nie ważne czy w akwarium były skalary, gupiki, czy "Melano maigano" tudzież "Damazoni" :?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się