Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No jeśli chodzi o Malawi to jestem :) trzymanie Ch. saulosi w 200 litrach wiele doświadczenia nie dało ale z akwariami i biologią wody miałem doświadczenia już wcześniej co pewnie trochę pomoże a trochę zaszkodzi :) oby bardziej pomogło :)

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Samiec alfa się znalazl.... siedzi zamelinowany w najgłębszej dziurze.... Alfa, dominator całego zbiornika, pan i władca.... tchórz cholerny ;) samice już do jedzenia powoli wychodzą a jemu ledwie ślepia z jamy widać.... więc sytuacja będzie 3+2.... co radzicie? Z odłowieniem czegokolwiek będzie pewnie problem.... Karolina i kryjówek tyle że ryb nie można znaleźć a co dopiero odłowić....

Wysłane z mojego SM-M515F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
Opublikowano

No ale odławiać tego drugiego samca i zamieniać na samice czy zostawić tak jak jest?

Wysłane z mojego SM-M515F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Szkło masz nie takie małe. Zostaw dwa samce, o ile ten drugi to samiec. Samice też czasem pasów dostają, jak im się dominować chce. Zobaczysz co będzie. Saulosi to stadna ryba. Nie dawał bym układu z mniej niż 6 samicami. Moje w małej grupie ostro się tłukły między sobą. 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.01.2022 o 22:13, michal_n napisał:

Jako media są gąbki, gruz koralowy, X-port bio brick oraz Bacto Trics z podobnych powodów co Siporax... 

Bacto Trics - polimer - źródło węgla organicznego. Wzrost bakterii w akwarium ograniczony jest ilością węgla organicznego. Ryby utleniają większość organiki do CO2 i zostaje nadmiar azotu mineralnego. Dodanie węgla (ten polimer, wódka, cukier, gliceryna itd) powoduje wzrost biomasy. W morskim wyłapie ją odpieniacz. W słodkim IMHO - pogorszy się jakość mikrobiologiczna wody i to w imię walki z nieszkodliwymi (do 400+ ppm) azotanami ;)

siporax, X-port bio brick - https://aquariumscience.org/index.php/7-2-11-ceramics/, https://aquariumscience.org/index.php/7-5-denitrifying-media/

Szkoda miejsca w sumpie ;)

Czemu zrezygnowałeś z K1 ?

W dniu 10.01.2022 o 22:13, michal_n napisał:

Na razie akwarium startuję na amoniaku i aldehydzie glutarowym oraz lawie ze starego akwarium. Na razie po zalaniu 11 dni temu azotyny niskie, azotany rosną i czekamy :)

Dlaczego aldehyd glutarowy?

W dniu 10.01.2022 o 22:13, michal_n napisał:

porowatość tej skały wydaje się mieć zbawienny wpływ na filtrację... 

Tak samo jak z ceramiką w linku powyżej.

Pomyślałbym też o zmianie wylotu. Bardzo ogranicza przepływ. Poziom zanieczyszczeń = e ^ (- przepływ przez filtr (w zbiornikach na godzinę)), dla odpowiednio dużego filtra. Pyszczakom większy przepływ nie zaszkodzi.

Pamiętam z jakiegoś forum Twoje SA! Super :) Wykład 'Why humans make irrational decisions.' też! :) Bardzo w temacie filtracji biologicznej ;)

Edytowane przez triamond
  • Lubię to 1
Opublikowano

Cześć Triamond, dzięki za odpowiedz :) już traciłem wiarę w Forum, myślałem, że nikt nie opier.... za wrzucenie wszystkiego co znalazłem w domu do sumpa :) a sam mam trochę wątpliwości ale też i trochę nadziei :)

Cieszę się, że się wykład podobał :) tylko wiesz.. to jest tak, że świadomość, że ludzie popełniają nieracjonalne decyzje nie chroni wiedzącego przed ich popełnianiem :) sam wielokrotnie tak zrobiłem i robię dalej dlatego warto swoje decyzje i pomysły "odbijać" od innych :) a teraz do rzeczy:

Co do mediów i ich skuteczności bądź nie to po przeanalizowaniu również i tego artykułu który podałeś mam problem... Mam inne akwarium, ok 230 l, prowadzone na przewymiarowanym trochę kuble OASE przez jakieś półtora roku, w środku DUŻO piasku i sporo lawy, takiej mocno porowatej ((w akwarium) bo filtrze to były gąbki, grys i polimer węglowy). W akwarium pływało stado Saulosi. Na tym etapie było tam stado dorosłych ryb, czasem się mnożących. Bardzo małe podmiany, głównie uzupełnianie niepreparowaną kranówką (mam szczęście mieć niezła wodę) i osmozą. Po około roku populacja się ustabilizowała na w miarę stałym poziomie (4 samce, 8 samic i dzieciarnia trudna do policzenia). Na tym etapie miałem w robocie urwanie głowy, dość poważnie zachorowałem i akurat wtedy rozszczelinił się kubeł. Poprosiłem Żonę (nie wiem czy u Was też tak jest ale u mnie prawie zawsze, że rzeczy się psują jak mnie nie ma w domu), żeby wytarła podłogę i odłączyła kubeł. Choroba i zbiegi okoliczności spowodowały, że akwarium było bez żadnej filtracji przez 4 tygodnie. Jak ogarnąłem ważniejsze rzeczy to zmierzyłem w akwarium azotany.... poziom ok 10 mierzony testem Salifert'u. To mi dało do myślenia. Akwarium przez te 4 tyg zarosło glonami tak, że przez szyby mało widać ale ryby zdrowe... uszczelek do filtra dalej nie było więc zamiast robić raban robiłem testy i czekałem.... Na ten moment akwarium jest bez filtracji i bez podmian, ryby czują się dobrze a zmierzone dzisiaj azotany są na poziomie gdzieś między 5 i 10... a akwarium funkcjonuje tak pewnie gdzieś koło roku. Mam problem z ustaleniem dokładnego przebiegu czasowego bo to był BARDZO ciężki rok, może nawet dwa.... To nie jest z naukowego punktu widzenia prawidłowo przeprowadzony eksperyment ale jest to jednak ważna dla mnie obserwacja.... Część lawy z tego akwarium wylądowała w nowym zbiorniku. Tam pomimo karmienia (dość ostrożnego ale jednak) z bardzo małą obsadą ale jednak obecną, azotany nie chcą się ruszyć z poziomu nieoznaczalności... nawet zacząłem mieć wątpliwość czy test nie jest jakiś wadliwy więc sprawdziłem drugim... Tak więc moim zdaniem na podstawie tego co widzę na własne oczy (z całą nieracjonalnością tego zjawiska) uważam, że w dobrze przygotowanych, mocno dojrzałych akwariach może zachodzić denitryfikacja. Myślę, że proces dojrzewania akwarium to coś co mocno upraszczamy i zachodzi on dużo wolniej i zajmuje pewnie około 12-18 miesięcy. Konieczne jest zamknięcie nie tylko cyklu azotowego ale całego cyklu przemiany materii z budową populacji bakterii, pierwotniaków, całej masy "przetwarzaczy odpadów" pod postacią nicieni, wielo i skąposzczetów i całej reszty tego co normalnie w wodzie jest... Podobnie prowadziłem SA.... podmian zero ale dopiero po 2 latach prowadzenia akwarium, stopniowo zmniejszane (SA działo około  lat z czego ostatnie 3, może 4 lata bez żadnej podmiany wody, nawet mułu nie odsysałem bo nie było). Na pewno ważna jest też eliminacja azotu "poza system" bo w końcu cały czas go dostarczamy do akwarium z pokarmem i nowymi rybami czy roślinami... w systemie częściowo otwartym jakim jest większość akwariów (jest dostawa, słaby odbiór) rolę niwelowania narastania bezwzględnej ilości azotu w systemie mogą spełniać: ryby (przyrost masy akumuluje azot w postaci białek w ciele ryb), rośliny lub podmiany wody czy media adsorpcyjne... U mnie w dużym zbiorniku częściowo robi to hydroponika (ale na dole w tym "niechcący eksperymentalnym" akwarium jej nie ma. Wniosek może być tylko jeden (ponieważ z roślin też tylko glony zasadniczo) - dochodzi do albo akumulacji albo eliminacji azotu jakąś inną drogą. Akumulacji nie widzę a eliminacja to zasadniczo droga gazowa... Chyba, że ktoś ma inny pomysł, chętnie zweryfikuję... 

W oparciu o te doświadczenia i wiarę, że denitryfikacja jest możliwe tylko trzeba wytworzyć odpowiednie warunki postanowiłem spróbować. Im więcej sposobów spróbuję, tym większa różnorodność warunków i większa szansa, że stworzę na tyle zdywersyfikowane warunki, że wszystko co jest potrzebne się tam gdzieś ulęże.... Stąd w sumpie wylądowało wszystko co moim zdaniem miało racjonalne podstawy do tworzenia pełnego spektrum warunków tlenowych, oligotlenowych, względnie beztlenowych i beztlenowych.... I ponieważ w akwarium to nie zawsze ma szansę ładnie wyglądać to co się dało dałem do sumpa :) a jak wyjdzie będziemy widzieć... 

 

Dlaczego nie K1? bo sprawdzają się fajnie przy fluidyzacji (samooczyszczanie itp) ale to robi STRASZNY hałas... w wersji stacjonarnej to ma znacznie mniejszą powierzchnię niż gąbki wiec wygrały gąbki... 

 

Najmniej racjonalnych powodów to mam do aldehydu glutarowego.... rośliny które mam i dla których pierwotnie zacząłem w akwariach dawać aldehyd glutarowy czerpią węgiel z dwutlenku węgla z powietrza i niewiele wskazuje na to, żeby mogło być inaczej... ale węgiel "w płynie" jako pokarm dla bakterii dowody naukowe ma. Można więc przypuszczać, że tym aldehydem karmię raczej bakterie niż rośliny... Słusznie napisałeś, że to doprowadzi to do wzrostu biomasy. Różnimy się tylko w ocenie co do szkodliwości tego czegoś... Bakterie co do zasady są dobre lub bardzo dobre... niewielka grupa baterii jest patogenna - powoduje choroby - reszta nie tylko może ale tez i powinna być w zbiorniku podnosząc jego stabilność i zdolność do samoregulacji. Odpieniacz w morskim służy jako miejsce "wyjmowania azotu" z systemu, tak samo jak glonowe wyłapywacze azotu i hydroponika czy rośliny... Przycinka roślin robi to samo... Z wspominanego przez Ciebie SA na przestrzeni kilku lat wyprowadziłem z akwarium do kosza na kompost kilkanaście kilo suchej masy roślinnej... Pomysł na karmienie bakterii jest taki, że jałowe środowisko świeżego akwarium wymaga wsparcia i zasiedlania. Stąd daję pokarm nie tylko rybom a przez to bakteriom nitryfikacyjnym (wcześniej amoniak) ale też roślinom (światło i azotyny i azotany a częściowo tez i amoniak po wstecznej redukcji w korzeniach, węgiel - przy podwodnych z aldehydu a dla nawodnych z CO2) i bakteriom innych maści (aldehyd glutarowy). Zdaję sobie sprawę z pewnej nieortodoksyjności podejścia ale mam jednak duszę naukowca i eksperymentatora to próbuję :) i z pokorą przyjmę rezultaty, coś zmienię i  spróbuję ponownie. 

 

Wylot to trafna uwaga, na pewno ogranicza. Pompa jest w stanie wygenerować więcej niż odbiór odebrać więc i tak jest skręcona. A pomimo, że ten powyginany pajęczak ani nie jest ładny, ani nie był tani to daje mi możliwość dobrej regulacji tego gdzie "wieje wiatr" i ustalenia optymalnego ukierunkowania strumieni tak, żeby jak najmniej śmieci zalegało w miejscach trudno dostępnych. Jak to już rozkminię to na pewno będę rozważał zmianę na pogięte PCV celem redukcji oporów i tym samym rachunku za prąd :)

Ryby rzeczywiście wydają się lubić prąd wody i fajnie się w nich bawią, daje to też ciekawe opcje w sprawie karmienia płatkami :) Tutaj jednak chciałem podrzucić pewną obserwację. Generalnie mieszanie wody a co za tym idzie substancji w niej rozpuszczonych zachodzi dość podobnie dla substancji w wodzie rozpuszczonych i dla temperatury. Zauważyłem, że przy tych przepływach które mam gdzieś miedzy 2000 i 2500 l/h plus falownik ok 4500 l/h woda miesza się w kilka minut. Wysokie przepływy wody mają pewnie jakieś znaczenie dla filtracji mechanicznej ale dla biologii to raczej za duże są niezdrowe :) sump mam zrobiony tak, że są tam obszary zarówno o wolnym jak i szybkim przepływie wody. Mechanicznej filtracji zasadniczo nie stosuję, nielicząc tego, że coś tam na tych gąbkach osiada... Po co zwiększać przepływy? Reakcje chemiczne, dyfuzja, osmoza to wszystko zachodzi w tak małej skali, że jak się woda miesza to i tak zajdzie... te zjawiska nie są zależne od mechanicznego przepływu wody pod warunkiem, że dochodzi do jej mieszania i wyrównywania stężeń pomiędzy miejscem zajścia jakiejś reakcji a cała resztą... 

 

Ale długi post wyszedł... zdaję sobie sprawę, że pewnie co najmniej parę kwestii tutaj budzi kontrowersje... na prawdę chętnie przeczytam uwagi i zastrzeżenia... tylko tak możemy pchać nasze hobby do przodu a kolektywnie na pewno wiemy więcej ... 

 

pozdrawiam

Michał 

  • Lubię to 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.