Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Temat automatycznych karmników przewija się na Forum jak "bumerang"^_^. Chciałbym pominąć zróżnicowane opinie co do czasu, na jaki możemy zostawić ryby bez karmienia, bo tych jest niemal tyle, ilu piszących.  Prośba o opinie użytkowników konkretnych modeli z krótkim opisem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o powtarzalność dawki sypanego pokarmu i ewentualne problemy z zawilgoceniem karmy. 

Czy ktoś z Was używa/ł karmnik Grasslin Rondomatic 400 ? Pomijając sposób, w jaki jest sterowany / choć często im prościej, tym pewniej /, wydaje się, że z góry założone dawki zapewniają największe bezpieczeństwo. 

Opublikowano

Używam tego modelu. Najdłużej zostawiłem akwarium na 10 dni pod jego opieką. Zasypuję granulatami Northfin, Natutefood i płatkami spiruliny JBL. Działa bez zarzutu. Mam w innych akwariach Eheim 3582 podający poprzez ślimak i jakieś chińczyki z obracającym się pojemnikiem. Nie mają problemu z granulatami, płatki lubią zapchać wylot i wymagają znacznego rozdrabniania. Precyzja odmierzania porcji taka sobie. Grasslin pozwala na dowolną kompozycję każdej dawki pod względem składu i ilosci. Problemów z zawilgoceniem pokarmu nie zaobserwowałem. Ogólnie z czystym sumieniem polecam.

Opublikowano

Dzięki @pulpet za opinię. Też rozważałem Eheim 3582 i 3581, ale moje wątpliwości budzi niejednakowa ilość podawanego pokarmu. Więc chyba skuszę się na Grasslin Rondomatic 400.  Niemal co tydzień trzy- cztery dni poza domem, to trochę za dużo przerw w karmieniu. 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, Waclaw napisał:

Niemal co tydzień trzy- cztery dni poza domem, to trochę za dużo przerw w karmieniu.

Ustaw raz dziennie na minimum i będzie git.

Ja używam jbl jeżeli nie ma mnie dłużej niż 3dni. Podajnik ślimakowy. Zazwyczaj każda porcja odrobinę inna, ale ustawiony raz dziennie na dosyć małą porcję jest ok. Ważne aby był zamontowany w idealnym poziomie, inaczej klapka jest lekko uchylona i pokarm nabiera wilgoci. Wzgledem Eheim przekonała mnie cena ;)

P.S. Jest takie powiedzenie, że głodna ryba, to zdrowa ryba ;)

  • Lubię to 1
Opublikowano

Może trochę nie w temacie, ale jak miałem poprzednie akwaria z podrośniętą mbuną to wyjeżdżałem kilka razy w roku na 7-10 dni i w ogóle nikt nie zaglądał. 

Podobno z dorosłą obsadą każdy biotop pociągnie pół miesiąca bez żadnych skutków ubocznych, a malawi to chyba miesiąc dałoby radę?

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, bojack napisał:

Jest takie powiedzenie, że głodna ryba, to zdrowa ryba ;)

 

22 minuty temu, ziemniak napisał:

Podobno z dorosłą obsadą każdy biotop pociągnie pół miesiąca bez żadnych skutków ubocznych, a malawi to chyba miesiąc dałoby radę?

Z pewnością każdy z Was ma po części rację, jednak wydaje mi się, że permanentny stan- jemy trzy dni, potem przez kolejne cztery- głodówka to coś innego. Bo czym innym jest sporadyczna, kilkudniowa głodówka, a czym innym stan ciągły. Jestem zdania- mniej i rzadziej, ale w miarę regularnie. Ale pomińmy te dywagacje.  

3 godziny temu, bojack napisał:

Ja używam jbl jeżeli nie ma mnie dłużej niż 3dni. Podajnik ślimakowy. Zazwyczaj każda porcja odrobinę inna, ale ustawiony raz dziennie na dosyć małą porcję jest ok. Ważne aby był zamontowany w idealnym poziomie, inaczej klapka jest lekko uchylona i pokarm nabiera wilgoci. Wzgledem Eheim przekonała mnie cena ;)

Dzięki @bojack za opinię o JBL.

  • Lubię to 3
Opublikowano

Używałem kilka razy Hydor Mixo i generalnie spełnia swoje zadanie. Dawki w miarę powtarzalne, pokarm nie łapie wilgoci, 2 karmienia dziennie podawane każde w jednej porcji.

Jednak teraz kupiłbym karmnik który jedno karmienie rozkłada na kilka porcji, JBL ma taką opcję, nie wiem jak inne.

  • Dziękuję 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Przez ostatnie cztery dni testowałem Grasslin Rondomatic 400. Zdecydowanie ogromną zaletą jest mozliwość zasypania różną karmą, a także z góry założona  ilość. Nastawy proste i bezproblemowe. Jednak trzeba dobrać właściwy pokarm-  niektóre chyba złapały trochę wilgoci i nie wysypywały się.  To wymaga jeszcze dopracowania, ale poza tym- nie mogę powiedzieć złego słowa.

  • Lubię to 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.