Skocz do zawartości

Start akwarium 180x46x60h. Parametry wody.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Witam wszystkich miłośników akwarystyki.

Potrzebuje porady, bo nie wiem co mam zrobić.

 

W piątek 26 lutego zalałem zbiornik przez ustrojstwo i dodatkowo dodałem SEACHEM PRIME I STABILITY. Temperature ustawiłem na 26 st. Filtracja narurowa:

2 korpusy z filtrami sznurkowymi 100um

2 korpusy z Matrix em i

2 korpusy z ceramika Siporax Sera. Około 20% ceramiki było w dodatkowym filtrze w ogólnym akwarium syna (ma go ponad rok) przez jakieś 3 tygodnie.

 

Parametry wody z kranu:

Testy JBL COMBISET (walizka).

ph - między 6.5 a 7

(zamowilem dokładniejsze testy bo w walizce jest 3 - 10)

KH - między 6 a 7

NH4 - <0.05

NO2 - <0.01

NO3 - niewykrywalne 

 

 

27 lutego wlałem jedna fiolkę Prodibio BIODIGEST.

 

28 lutego wlałem brud z gąbki akwarium ogólnego mojego syna. Nie wyciskałem gąbki tylko lekko ja przepłukałem ze względu na ceramikę która zapewne dojrzała w akwarium syna.

 

Wykonałem testy wody:

ph - między 7,5 a 8

KH - między 6 a 7

NH4 - <0.05

NO2 - 0.1

NO3 - miedzy 0.5 - 1

 

Dzisiaj czyli 02 marca wykonałem testy:

NH4 - <0.05

NO2 - <0.01

NO3 - między 0.5 - 1

 

Czy coś wogole się zaczęło? Czy mam coś zrobić, czy czekać.

 

Bardzo dziękuję za wszelkie porady.

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

 

Sent from my VOG-L09 using Tapatalk

 

 

 

Edytowane przez Luki_m1
  • Luki_m1 zmienił(a) tytuł na Start akwarium 180x46x60h. Parametry wody.
Opublikowano (edytowane)
28 minut temu, Luki_m1 napisał:

dodatkowo dodałem SEACHEM PRIME I STABILITY

PRIME wiąże związki azotowe co spowolni dojrzewanie zbiornika. Stability ok, bo to szczepy bakterii, ale nie wiem, czy jest w nich pożywka.

Dodaj pożywkę dla bakterii. Najbezpieczniej zwyczajnie porcję pokarmu który spowoduje wytwarzanie związków azotowych. Na forum jest mnóstwo tematów związanych z cyklem azotowym.

Najpierw powinieneś mieć skok NH3/4, potem spadek NH3/4 i wzrost NO2, potem spadek NO2 i wzrost NO3. Potem podmianka na zbicie NO3 i cykl zamknięty. Tak w skrócie. 

 

Aha, jeszcze jedno. Masz zbyt niskie Ph. Czym badasz? Ogólnie czym badasz parametry wody?

Edytowane przez bojack
Opublikowano
PRIME wiąże związki azotowe co spowolni dojrzewanie zbiornika. Stability ok, bo to szczepy bakterii, ale nie wiem, czy jest w nich pożywka.
Dodaj pożywkę dla bakterii. Najbezpieczniej zwyczajnie porcję pokarmu który spowoduje wytwarzanie związków azotowych. Na forum jest mnóstwo tematów związanych z cyklem azotowym.
Najpierw powinieneś mieć skok NH3/4, potem spadek NH3/4 i wzrost NO2, potem spadek NO2 i wzrost NO3. Potem podmianka na zbicie NO3 i cykl zamknięty. Tak w skrócie. 
 
Aha, jeszcze jedno. Masz zbyt niskie Ph. Czym badasz? Ogólnie czym badasz parametry wody?
Witam.
Mam walizkowe testy JBL CombiSet. Test pH jest w zakresie 3 - 10 więc zamówiłem test JBL 7.4 - 9 ale przyjdzie dopiero w czwartek może piątek. Testy w dacie ważności do 05.2022.

Sent from my VOG-L09 using Tapatalk

Opublikowano
Teraz, Luki_m1 napisał:

Mam walizkowe testy JBL CombiSet. Test pH jest w zakresie 3 - 10 więc zamówiłem test JBL 7.4 - 9

Sorry, nie zauważyłem tego. Przed wpuszczeniem ryb upewnij się że ph jest ok.

Nie dodawaj więcej Prime. Dodaj pożywki dla bakterii i czekaj na wzrost nh3/4.

  • Lubię to 1
Opublikowano
Sorry, nie zauważyłem tego. Przed wpuszczeniem ryb upewnij się że ph jest ok.
Nie dodawaj więcej Prime. Dodaj pożywki dla bakterii i czekaj na wzrost nh3/4.
Dziękuję.

Już dodałem pokarmu.

Pozdrawiam.

Sent from my VOG-L09 using Tapatalk

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Witam. Proszę o radę bo nie mam pojęcia co się dzieje a raczej czy coś się dzieje (zapewne coś zrobiłem nie tak jak potrzeba) ale dopóki nie będę miał 100% pewności że jest wszystko ok, nie wpuszczę ryb. Dodam tylko ze ok 20% ceramiki pochodzi z dojrzałego akwarium ogolnego mojego syna tak jak i brud z gąbki. Z góry dziękuję za pomoc.

02.03
NO2 <0.01

NO3 0.5-1
NH4  <0.05

Dodane szczypta pokarmu.

03.03
Brud z gąbki + Stability

04.03
pH 8
kH 5
NO2 <0.1
NO3 1
NH4 0.05-01

Stability

05.03
pH 7.5
NO2 0.1
NO3 1
NH4 0.05
Stability + Prodibio Biodigest 1amp

06.03
pH 7.5
NO2 0.1
NO3 1-2
NH4 0.05

Dodane szczypta pokarmu + Stability

07.03
pH 7.5
kH 4
NO2 0.01

NO3 0.5

NH4 0.05

Stability.

Pozdrawiam.



Sent from my VOG-L09 using Tapatalk
 

Edytowane przez Luki_m1
Opublikowano

Witaj 

Moim zdaniem, aby sprawdzić czy biologia działa na pełnych obrotach powinieneś sprawdzić to w taki sposób. Używam tego rozwiązania od kilku lat,i bez żadnych problemów wpuszczalem ryby do kilku zbiorników. 

1. Wycisnij z brudnej gąbki wszystko w akwarium. 

2. Dodaj baterii - polecam Bacto Active Tropical. Wlej całą butekeczkę.

3. Następnie dodaj do akwarium 10ml uryny ;)

Po zrobieniu tych trzech czynności, za 3 dni zmierz poziom Nh4, NO2, NO3 i podaj wyniki. 

Resztę później wytłumacze jak poznam wyniki. 

Pozdro 🖖 

Opublikowano

Wg mnie zrobiłeś wszystko ok. Startowałeś na aktywnym medium filtracyjnym, ceramika z innego akwarium,  brud z gąbki itd. To pozbawiło cię przyjemności obserwowania spektakularnych skoków NH4 i NO2. Akwarium rozwija się tak jak powinno. Pamiętaj, że w tej chwili jesteś hodowcą bakterii. Bez jedzenia nic się nie rozmnaża. Za to mnie zjedzą wszyscy miłośnicy NH4 i NO2 na poziomie niewykrywalnym😀. Ale na to przyjdzie jeszcze pora w twoim akwarium. Kolonie potrzebnych bakterii namnażają się  lawinowo tylko wtedy, kiedy są pewne nadmiary pożywienia. Zrobisz zero zero i po wpuszczeniu ryb będzie dramat. Zwłaszcza jak od razu mocno zarybisz  to będziesz miał duże skoki w górę zwłaszcza jeśli chodzi o NO2. Ja bym powoli wpuszczał ryby, a przestał wlewać cudowne specyfiki. Puść kilka szt. karm oszczędnie, testuj czasem wodę, zwłaszcza jakby ryby, zachowywaly się dziwnie i ciesz się z nowego zbiornika. Na w pełni dojrzały zbiornik, z wahaniami parametrów na poziomie niewykrywalnym poczekasz jeszcze chwilę ale się doczekasz. Akwarystyka to nie praca w laboratorium chemicznym, tylko piękne hobby, polegające na obserwacji ryb. I radości z tego serdecznie życzę.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Witam.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Miałem dwie teorie: 1 zrobiłem cos źle że zbiornik nie wystartował 2 cyklu azotowego "nie było" bo właśnie miałem dojrzała ceramikę i brud z tego samego akwa, ale wolałem spytac doświadczonych kolegów co o tym wszystkim sądzą, niż później błagać o pomoc jak już ryby będą w szkiełku a parametry skoczyły by do niewyobrażalnych poziomów. Od początku planowałem delikatne zarybienie. Miałem zamiar wpuścić 2-3 rybcie i stopniowo co tydzień wpuszczać kolejne bez pośpiechu.

Dziękuję jeszcze raz za odpowiedzi. Pozdrawiam wszystkich miłośników akwarystyki.

Mam nadzieję do usłyszenia.

Łukasz

Sent from my VOG-L09 using Tapatalk

  • Lubię to 2
Opublikowano

Nie ty pierwszy i nie ostatni. Jest to wynik tego, że wiedza funkcjonująca w głowach akwarystów jest mało uporządkowana i mocno powierzchowna. Ogranicza się często do tego, że są jakieś tam potrzebne bakterie i trzeba zrobić cykl azotowy. Kupujemy bakterie i zaczynamy rzeźbić coś pod presją emocji, które każą nam jak najszybciej położyć wisienkę na torcie i wpuszczać wymarzone ryby. Słuchamy dziesięciu doradców, stosujemy wszystko, co ktoś, gdzieś podpowiedział, albo ładnie opisał na opakowaniu magicznego środka. Ale tak do końca nie rozumiemy, co się ma wydarzyć i jakie prawa tym rządzą.

Myślę, że w końcu warto troszkę głębiej sięgnąć.

Zaczać od tego, że za te wszystkie wytęsknione przemiany NH3/NH4 w upragnione NO3 odpowiadają dwa rodzaje bakterii.

Pierwsze utleniają NH4 do NO2, drugie NO2 do NO3, wykorzystując te reakcje do pozyskiwania energii do życia. I tutaj kończy się wiedza przeciętnego akwarysty. Co ciekawe, hodując ryby staramy się zdobyć każdą możliwą wiedzę na temat ich potrzeb i zwyczajów, natomiast hodując bakterie wcale tej wiedzy nie jesteśmy głodni.

Bakterie te w obu przypadkach są kolonijne, tlenowe i nie posiadają możliwości samodzielnego przemieszczania się.

Te trzy cechy są wg mnie kluczowe.

Kolonijnosć czyli nie występują pojedynczo, tylko tworzą zorganizowane struktury które zachowują się jak pojedynczy organizm. Wynika z tego kilka istotnych dla akwarysty spraw.

Po pierwsze muszą mieć miejsce do osiedlenia się. Nasza głowa w tym, żeby zapewnić odpowiednią ilość miejsca na rozwój kolonii. Wszelkie porowate powierzchnie, gąbka, ceramika,  koszyki są ok.

Takie kolonie mają specyficzny sposób funkcjonowania i rozmnażnia się który można podzielić na kilka faz.

1. W świeżo zasiedlanym środowisku, potrzebują czasu na osiedlenie się w odpowiednich dla nich miejscu i przystosowanie się do zastanych warunków środowiskowych. W tym czasie nie rozmnażają się i jedzą niewiele, a akwarysta rwie włosy z głowy i pyta co z "moim cyklem azotowym". Ano nic, dzieje się, tylko nic w testach nie widać. I to niezależnie jak szlachetne bakterie kupiłeś, czy je kupiłeś faktycznie czy tylko za nie zapłaciłeś to już inna sprawa, ale fakt że się dzieje. Jak można pomóc w tej fazie, ano zapewnić spokojny podkreślam spokojny przepływ wody przez media filtracyjne, żeby dać bakteriom możliwość ich zasiedlenia. Zbyt silny przepływ wody będzie ten proces wydłużał i utrudniał. 

2. Osiedlone już i z grubsza zadomowione bakterie zaczynają się lawinowo namnażać. W przypadku naszych podopiecznych proces ten zachodzi jednak dość wolno. Te utleniające NH4 mnożą się szybciej, te od NO2 wolniej. W obu przypadkach jednak w zależności od warunków w zbiorniku, podwojenie ilości bakterie jest liczone jest w dziesiątkach godzin lub dniach, a szkoda, bo rekordziści wśród bakterii podwajają liczebność kolonii w 15-30 minut. Ale jak się nie ma co się lubi.... to na tym etapie dostarczamy pożywki i czekamy. I nie czekamy do pierwszego skoku parametrów tylko zwiększamy ilość pożywki, zwiększamy przepływ wody w filtrze i dalej czekamy. Czemu tak, ano bo jak przestaniemy dbać o ilość materiału do rozkładu, to zacznie się kolejna faza.

3. Ustabilizowanie się kolonii. Nasi podopieczni są namnożeni w ilości, która jest w stanie zjeść to co dostępne. Rozmnażają się na poziomie pozwalającym utrzymać liczebność kolonii. Czyli rodzi się z grubsza tyle co umiera. I tutaj akwarysta zaczyna odnosić sukcesy. Testy wykazują wartości zbliżone do zera i puszczamy ryby. Albo co gorsza poczekamy jeszcze trochę niech się umocni. Ale już nie będziemy karmić.

Wpuszczenie rozsądnej ilości ryb w tym momencie jest jak najbardziej zasadne, bo jest spore prawdopodobieństwo, że dostarcza one pożywienia w wystarczającej ilości dla naszych bakterii, albo lekki nadmiar wzbudzi znowu dość szybko fazę nr 2 i się sprawnie domnożą.

Zaniechanie dodawania pożywki w tym momencie i czekanie to przysłowiowy strzał w stopę. Bo zaczyna się faza 4.

4. Zmniejszenie aktywności, obumieranie części koloni, znaczne zahamowanie rozmnażania. Czyli cofamy to o co walczyliśmy przez ostatni czas. Na testach nadal zero, więc bombowo, a my czekamy jeszcze trochę i potem zarybiamy na grubo. I problem gotowy. Ratunku, wszystko zrobiłem jak kazali a ma parametry poza skalą i ryby mi się smażą w akwarium. Ano pech. Nie trafiłeś w moment i żadne tam biologia padła, po prostu pogrzebaleś przy swoim cyklu w sposób nieumiejętny i oberwało się rybom. Masz nauczkę, ale ryb szkoda. A biologia dzieje się nadal, ale wolniej bo na takim etapie potrzebuje więcej czasu na reakcję na nadmiar pożywienia, i podwaja się z mniejszej ilości.

Taka prosta matematyka.

Miałeś 100 bakterii w fazie 3

Funkcjonują stabilnie i dostają sygnał, jest więcej żarcia. Reagują szybko, i już po kilku kilkunastu godzinach masz ich 200 po następnych 400.

Albo zaspałeś, dałeś przejść do fazy 4.

Masz 80 ospałych i spowolnionych. Po pierwsze potrzebują więcej czasu na reakcję, a po drugie jak już ten czas minie masz ich już tylko 160. A po kolejnym cyklu 320. Czas leci a ryby się smażą.

Oczywiście trzeba dopisać duuużo zer do tych liczb, ale z grubsza o to chodzi.

Tak naprawdę nie da się powiedzieć dokładnie, ile bakterii jest w danym zbiorniku w danym momencie i czy wystarczy. Wszystko zależy od ilości i jakości materiału startowego, parametrów chemicznych i tego, jak mocno obciążysz go w początkowej fazie rybami. 

Ja osobiście nie bardzo wierzę w magiczne bakterie startowe. Jak wiemy są kolonijne gdzie niby ma ta kolonia w tej butelce się osiedlić, tlenowe czytaj potrzebują tlenu skąd go wystarczająco w leżącej miesiącami butelce. Zapach siarkowodoru towarzyszący otwieraniu butelek z tymi cudami mówi wyraźnie, że zachodzą tam procesy beztlenowe. I potrzebują pożywienia którego w tej flaszce też jest jakaś skończona ilość. Jakieś nieliczne, niemrawe w fazie 4 może i są, ale jak dla mnie to raczej pożywka dla bakterii niż znaczące ilości aktywnego materiału do natychmiastowej reprodukcji. No i placebo na niecierpliwość akwarysty. Ale nie wiem na pewno. Biorę na logikę i nie używam.

Za to robiłem od zera nie dając niczego poza pożywką. Trwa dłużej ale się da.

Najlepsze efekty miałem zawsze na aktywnych mediach z innego zbiornika. Spora ilość bakterii w fazie 3 robi szybko robotę. I sądzę że tak było u Ciebie. Jak będziesz spokojnie dorybiał, nic złego nie powinno się dziać.

 

  • Lubię to 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.