Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak są tam tematy i różne choroby nie tylko bloat pod tym hasłem w : szukaj . Chodzi mi raczej o kogoś doświadczonego w tym temacie który z sukcesem przeprowadził kurację aby opisał temat wystarczająco dokładnie w tematach choroby by łatwo było znaleźć pod hasłem bloat rozwiązanie .

 

Opublikowano
11 godzin temu, MD1814 napisał:

Tak są tam tematy i różne choroby nie tylko bloat pod tym hasłem w : szukaj . Chodzi mi raczej o kogoś doświadczonego w tym temacie który z sukcesem przeprowadził kurację aby opisał temat wystarczająco dokładnie w tematach choroby by łatwo było znaleźć pod hasłem bloat rozwiązanie .

 

Bloat to choroba na którą ma wpływ kilka czynników. Zmiana parametrów, do której dochodzi gdy kupujemy nowe ryby. Stres związany z transportem, zmianą obsady. Nagła zmiana diety, zbyt treściwy pokarm. Moim zdaniem zastosowanie chemii nic nie da , trzeba zrozumieć co robi się źle. Gdy będziesz futrował ryby roślinożerne niewłaściwym pokarmem trudno będzie wyleczyć ryby. Na początek zrób dietę, podnieś temperaturę o kilka stopni co pomoże przyspieszyć trawienie, obserwuj ryby. Daj znać co zrobiłeś źle , zobaczymy co zrobić dalej.W sumie trudno coś powiedzieć MD 1814 nie znając gatunków ryb, pokarmu,  to takie wróżenie z fusów.

  • Lubię to 1
Opublikowano

W lipcu moje rybki dostały bloat. Udało mi się wyleczyć wszystkie które nie padły przed rozpoczęciem leczenia. Wyglądało to tak:

Podnosimy temp wody do 27-28 st C i wyłączamy światło na czas leczenia.

Do akwarium wcześniej rozdrabniając na mąke i rozpuszczając w kubku wody dodajemy Metronidazol Polpharma w ilości 4-5g substancji czynnej na 100l wody oraz bactoforte S w ilości 1 tabletka na 40l wody. Metronidazol Polpharma jest dostępny w aptece na receptę. Trzeba się za nim przejść do weterynarza. W moim przypadku weterynarz po przepytaniu mnie po co mi to wypisał receptę za 10zł. Bactoforte S można dostać w zoologicznym.

Podczas kuracji karmimy pokarmem typowo wege - połowa normalnej porcji.

Po 4 dniach dodajemy polowe powyższej dawki.

Po 3 kolejnych dniach zakańczamy kurację podmieniając 30% wody. Przez 3-4 dni musi chodzić węgiel aktywny oraz można włączyć lampę UV. Temperaturę ustawiamy jak była wcześniej, włączamy światło.

Jeśli chodzi o biologię opinie są rożne. W moim przypadku mam 3 korpusy z biologią w  narurowcu. Na czas kuracji wyciągnąłem 2 pozostawiając 1 aktywny. Nie zauważyłem żadnych zmian w parametrach wody.

Kuracja powiodła się. Przed jej rozpoczęciem padły mi 3 rybki, a kolejnych 5 miało już objawy bloat, z biegiem czasu rozchorowały by się zapewne kolejne. Od jej rozpoczęcia żadna nowa nie dołączyła do grona chorych i wszystkie wyzdrowiały.

  • Lubię to 1
Opublikowano
34 minuty temu, Bakakaj napisał:

W lipcu moje rybki dostały bloat. Udało mi się wyleczyć wszystkie które nie padły przed rozpoczęciem leczenia. Wyglądało to tak:

Możesz opisać jakie ryby leczyłeś, i twoje przypuszczenia na temat przyczyn zachorowania na tą chorobę. Pomoże to przyszłym zaglądającym do tego tematu, nie ukrywam że również jestem zainteresowany Twoimi spostrzeżeniami.😉
pozdrawiam

Opublikowano

Wiem że na chorobę wpływają różne czynniki raczej chodzi mi o to aby na forum była w zakładce choroby leczenie pod hasłem bloat konretna odpowiedź co do skutecznego leczenia kogoś doświadczonego których tu nie brakuje .Ja  rozumiem pytania o czynniki powodujące ale uważam że to trochę inny temat jeśli chce się poznać przyczyny które nie ukrywam są równie ważne lecz w większości wypadków jeśli ktoś chce szybkiej odpowiedzi jak leczyć i szuka informacji na ten temat jest wiele odpowiedzi i na samym forum i ogólnie w internecie https://www.zoo-mar.pl/porady-akwarystyczne/bloat-choroba-tropheusa/ 

https://tommyaquario.pl/index.php/49-uncategorised/leczenie/69-choroba-bloat

, są między innymi sprzeczne co do dawkowania samych leków czy też odstępu czasu podmian wody itd. Dlatego też zwracam się z prośbą do ludzi którzy prowadzą tą stronę forum.klub-malawi.pl aby umieścić konkretną odpowiedź na tą i inne choroby co robić jak postępować napisaną przez ludzi doświadczonych przeprowadzających skuteczne trerapie na tą i inne choroby . Nie zmienia to faktu że poznanie przyczyny i wymiana zdań na ich temat w forum jest równie potrzebna .

Moje akwa to 240l +sump ok.100l

obsada to 21szt wyjściowo (wszystkie od jednego hodowcy wpuszczone w jednym czasie ) (obecnie 14)

:

Chindongo saulosi 7(4)

Cynotilapia zebroides Jalo Reef 7 (3)

Iodotropheus sprengerae makokola red 7

Pokarm :

Tropical pro defence - 1do 2 razy w tygodniu

naturefood premium cichild plant s -pokarm podawany rano

spirulina forte tropical - wieczorem

Woda mierzona paskami Pro aquatest JBL i tu może być mój powód początku choroby który uważam za prawdopodobny

wydawało mi się za wysokie NO3 ciężko było mi stwierdzić czy to było 50 czy 100 mg/l dlatego szybko jak to możliwe podałem nitrate minus od tetry zakupiłem seachem purigen testy kropelkowe od sailfert po czasie kiedy testy przyszły i przeprowadziłem test parametry wszystkie według pasków i testów kropelkowych w normach

PH7.5

NO3 10mg/l

NO2 0

NH3 0

zastosowana kuracja :

Bactoforte s tabletka na 40l  3 dni po 3 dniach podmiana 50%wody zaciemnione akwarium temp.podniesiona do 27 więcej natleniania -podana kolejna dawka bactoforte s tabletka na 40l oraz metronidazol w dawce 3,6g na 100l . (kuracja trwa ) z tego co wyczytałem po 48h podam 1/2 bądź 1/3 dawek leków i odczekam kolejne 3 dni . Najlepiej znoszą to Iodotropheus sprengerae makokola red apetyt w normie pływają tak jak zazwyczaj .

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
3 godziny temu, MD1814 napisał:

są między innymi sprzeczne co do dawkowania samych leków czy też odstępu czasu podmian wody

Masz dla porównania taki przepis: Metronidazol 3-5g na 100 l, bactoforte 2,5 -3 g na 100 l. Po 2-4 dniach ponowna dawka zmniejszona o połowę.Są różne sposoby dawkowania, zwolennicy dwu dniowej przerwy podają większą dawkę. Istotne jest użycie między kąpielami węgla w celu usunięcia pierwszej dawki leków.
Napisałeś o podmianie wody, w ten sposób pozbywasz się również pierwszej dawki. powodzenia

Opublikowano
28 minut temu, piotriola napisał:

Masz dla porównania taki przepis: Metronidazol 3-5g na 100 l, bactoforte 2,5 -3 g na 100 l. Po 2-4 dniach ponowna dawka zmniejszona o połowę.Są różne sposoby dawkowania, zwolennicy dwu dniowej przerwy podają większą dawkę. Istotne jest użycie między kąpielami węgla w celu usunięcia pierwszej dawki leków.
Napisałeś o podmianie wody, w ten sposób pozbywasz się również pierwszej dawki. powodzenia

Między kąpielami węgiel znaczy się dokładniej jeśli można na jak długo mam go umieścić w filtrze aby pozbyć się tej pierwszej dawki ? 

Opublikowano
2 godziny temu, MD1814 napisał:

Między kąpielami węgiel znaczy się dokładniej jeśli można na jak długo mam go umieścić w filtrze aby pozbyć się tej pierwszej dawki ? 

Nie spotkałem się nigdy z konkretnym czasowym zapisem, pewnie zależy to od wydajności filtra. U mnie filtr przerzuca przez godzinę trzy razy akwarium, myślę że w moim zbiorniku godzina wystarczy na usunięcie leku. Różnica w dawkach jest również indywidualna, mała osłabiona ryba dał bym mniejszą dawkę, gdybym hodował karpie większa. Nie jestem weterynarzem, wiem jednak że masa ma znaczenie.Jeżeli masz możliwość zapytaj czym i w jakiej ilości karmił ryby hodowca, od którego je nabyłeś. pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, piotriola napisał:

Różnica w dawkach jest również indywidualna, mała osłabiona ryba dał bym mniejszą dawkę, gdybym hodował karpie większa. Nie jestem weterynarzem, wiem jednak że masa ma znaczenie.Jeżeli masz możliwość zapytaj czym i w jakiej ilości karmił ryby hodowca, od którego je nabyłeś. pozdrawiam

Masa ryby nie ma znaczenia w potrzebnej dawce. Znaczenie ma to jak ryba jest bardzo chora i do tego dopasować stężenie lekarstwa w wodzie. Ryby nie piją wody. Regulują wymianę substancji (woda, sole, mocz, i również lekarstwa) za pomocą tzw. procesu osmozy (osmoregulacja), który zachodzi przez skórę i skrzela ryb. Jeśli stężenie lekarstwa w wodzie wynosi jakieś mg/l to jakiś procent z tej wartości wniknie przez skórę do organizmu ryby. Ustala się wtedy tzw. równowaga osmotyczna - czyli ustalenie stężeń substancji między środowiskiem zewnętrznym, a ciałem ryby, gdzie barierą osmotyczną jest skóra ryby. Czym większy stężenie lekarstwa w wodzie tym proporcjonalnie większe stężenie lekarstwa w organizmie ryby (hipotetyczny przykład: stężenie lekarstwa w wodzie 2mg/l = stężenie lekarstwa w organizmie ryby 1mg/l lub np. stężenie lekarstwa w wodzie 1mg/l = stężenie lekarstwa w organizmie ryby 0,5mg/l) Czyli ryba już zdycha dużo lekarstwa, ryba dopiero zaczyna chorować mniej lekarstwa.

Edytowane przez Bakakaj
  • Dziękuję 1
Opublikowano
3 godziny temu, Bakakaj napisał:

Masa ryby nie ma znaczenia w potrzebnej dawce

Nie zagłębiałem się w temacie, masz racje gdyż większe dawki podaje się tylko w twardej i alkalicznej wodzie. Nie przy wszystkich lekach dla ryb jest taki zapis, wiesz może jak to wyjaśnić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.