Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, yaro napisał:

no i zmuszacie mnie do przeczytania całego artykułu ;)

 

Działa w małym to i zadziała w większym oczywiście odpowiednio większy 😁🍻

IMG_20200528_194938.jpg

Edytowane przez BombeL
  • Lubię to 5
  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)

Wykorzystuję głęboko wyrzeźbione tła strukturalne do filtracji od ponad 4 lat BTN w 200cm i od 10 lat Aquaterra w 160cm. [Przede wszystkim to mi się podobają]. Za tłami zmieniam coś bardzo rzadko. Jest albo gąbka (wg recepty Przema), albo "zielone farfocle chyba polieretanowe" albo jakieś woreczki z porowatą ceramiką (wg recepty Decco) albo Bóg wie co i to w różnych podkombinacjach. A czasem nie ma za tłem nic i raczej jest to osadnik z którego dna zbieram wodę przy podmianach. Ruch wody za tłem zapewnia systemowy wlot (dziurka w tle) na dole z jednej strony i pobór do kubełka z drugiej strony. Czasem za tłem są różne dodatkowe pompy, pompki itp, w zależności od mediów filtracyjnych i koncepcji. Mimo to nigdy nie zrezygnowałem z kubełków (wlotów i wylotów nie widać). Zaglądam do nich raz na kilka lat! Nie zrezygnowałem też z filtrów wewnętrznych (traktuję to jako "zagracenie" lubiane przez ryby), chociaż  mam też filtry mechaniczne ukryte w modułach BTN. Wszystkie te koncepcję są nadmiarowe, raz idą w stronę Decco raz w stronę Przema. "Okraszone" jeszcze kubełkami i wewnętrznymi. Mogę "wyłączyć" połowę elementów i też jakoś by działało. Mogę też usunąć wszystkie widoczne "zagracenia".

Realna alternatywa, na etapie planowania akwarium, jest moim zdaniem taka: woda opuszcza zbiornik (sump) - trzeba zrobić komin lub woda nie opuszcza zbiornika (koncepcja Decco-Przema🙂) - warto zrobić porządne moduły lub tło strukturalne lub i tło i moduły. Mówimy oczywiście o dużych akwariach.

Ps  W czasie dłuższego pisania posta, wylogowywuje mnie z Forum.  - to nie jest istotne

Decco - cieszę się, że wróciłeś 🙂

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 2
Opublikowano

Od miesiąca mam odpalone  szkoło 245/80/70 na module wypełnionym gąbkami . Jeszcze nie robiłem podmiany. Start zrobiony na głównie z kaseciaka że starego akwa. Pierwsze ryby wpisałem po 2 dniach. Może za wcześnie żeby się wypowiadać tak na 100 procent. W module mam zamaskowaną rurę przelewową do kanalizacji. W planach stałą podmiana przez węgiel. Wszystko gotowe ale czasu brak. Pompa na pół gwizdka spokojnie ogarnia wszystko. Dct 10000. W planie nie ruszenie gąbek przez 5 lat. 

20200528_222741.jpg

 

PS. Inspiracją dla mojego szkła były opisy kolegi @przemo-h. Jeśli zacznie się coś psuć dam znać 😜

  • Lubię to 9
Opublikowano

Witam ja swoim akwarium 300 l z filtracji BTN mam już prawie koło 3 lat nie ruszane gąbki za dekoracji, czasem jak robię podmiany wody to czyszczę za dekorację z brudu, wodę cały czas mam kryształ i parametry ok jedynie NO3 jest koło 40,to wina jest trochę przerybionego akwarium.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 6
Opublikowano
13 godzin temu, Paweł83 napisał:

W planie nie ruszenie gąbek przez 5 lat. 

Nie mam parcia by @yaro robił taką czy siaką filtrację do jednak dużego 2400l Malawi. Przez 4 dni żaden z Was nie zwrócił uwagi że może chłop zaoszczędzić 3000 zł - same ochy i achy nad tym sumpo-narurowcem . Jak przedstawiłem merytoryczne zastrzeżenia pamiętając że autor jest tradycjonalistą i góry ceramiki muszą być to  Nano-kartofle Maxspect  przeszkadzają - a wsadzaj te kilo tych kartofli zamiast 10kg grysu koralowego  nawet do tego HMF w module .  Jak nic nie dasz też będzie dobrze .   Teraz wór z propozycjami się rozwiązał. A niech yaro robi filtrację w module na pociętych gąbkach  - to też  HMF .  Teraz do rzeczy - @Paweł83 uruchomiłeś baniak na filtracji HMF w module z pociętymi gąbkami podobnej wielkości jak moje 1400l na kaseciaku.  Ryb widzę ok 40 szt . Masz zamiar nie ruszać przez 5 lat - szczerze życzę powodzenia ale  wszyscy piszą że mają bezobsługowe i woda kryształ.  Tymczasem wodę podmieniają  co tydzień a i NO3 potrafi sięgać  40ppm przy podmianach zapewne dużych.    Ja wychodzę z założenia że w przyrodzie nic nie ginie i zamiatanie gówna pod dywan nie jest wyjątkiem .  Na pewno  te gó**o wyjdzie bokiem w postaci wysokich przyrostów NO3 , PO4, SiO2, siarczanów,  i reszty tablicy Mendelejewa - a i wysokimi wahaniami TDS się objawia - @SlavekG już to zauważył u siebie .   Mój baniak chodzi 3 lata i ostatnia podmianka była chyba z pół roku temu  ( nie pamiętam dokładnie bo tylko dolewam co odparuje) natomiast płukanie gąbki robię co 1-2 tygodnie- więc moje też jest bezobsługowe i woda nie kryształ ale lewitacja ryb.  Ja więc nie zamiatam gówna pod dywan tylko je usuwam .  Bardzo mnie ciekawią twoje doświadczenia z tą modułową filtracją i oczywiście możesz napisać że masz tak wielkie doświadczenie iż po rybach zauważysz każdą nieprawidłowość parametryczną.  Ja w to wierzę ale  wolę sprawdzać dwojako raz po rybach a jeszcze raz pomiarami.   Liczę że odwzajemnisz mi tym samym . Zamieszczam więc 4 zdjęcia  swojego baniaka 1400l - 90 ryb , ostatnie czyszczenie szyb i płukanie gąbki 2 tygodnie temu  więc  wsio zasyfiałe jak widzisz bo sobota dopiero jutro. Jedną twoją fotę już widzę - liczę na pozostałe 3  😄.

20200529_110725.jpg

20200218_125748.jpg

20200529_092859.jpg

20200529_093733.jpg

  • Lubię to 2
Opublikowano

Nie wydaje mi się żeby ten temat był dobrym miejscem na takie porównania. Ale króciutko. NO2 na najniższej skali JBL. Woda jeszcze nie kryształ bo piach częściowo był nowy i baniak jeszcze świeży. Jak ogarnę to tak jak chce. Założę temat i będę informował. NO3 5. Czekam z podmianką do 20. Trochę się zejdzie bo ryb nie 90 a 20. Wszystko prawie przygotowane do stałej automatycznej podmiany przez wegiel wiec o parametry raczej się nie martwię. 

  • Lubię to 6
Opublikowano (edytowane)
48 minut temu, deccorativo napisał:

  Teraz do rzeczy - @Paweł83 uruchomiłeś baniak na filtracji HMF w module z pociętymi gąbkami podobnej wielkości jak moje 1400l na kaseciaku.  Ryb widzę ok 40 szt . Masz zamiar nie ruszać przez 5 lat - szczerze życzę powodzenia ale  wszyscy piszą że mają bezobsługowe i woda kryształ. 

Jeżeli chodzi o stwierdzenie " do rzeczy" . Proszę trzymać się tematu czyli  tego co zawarł autor w temacie i w tę stronę kierować swoje sugestie.

@Paweł83 Akurat pisałem jak Ty napisałeś swój post  i popieram  stwierdzenie ,że nie jest to miejsce na takie rozważania. Trzymajcie się panowie tematu. 

 

 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 5
Opublikowano

Andrzeju sam zaproponowałem autorowi filtrację HMF na gąbce w rogu bańki przysłoniętą modułem  . Inni zaproponowali  HMF w modułach z pociętą gąbką.   Na zdjęciu @Paweł83 widać że po miesiącu od przeniesienia biologii i wpuszczeniu ryb  nadal woda nie jest kryształ . Potwierdził to teraz sam Paweł choć wolałbym zobaczyć fotkę na przestrzał  przez te 2,45m i po to tylko pokazałem swoje fotę przez 2,5 metra by yaro miał wyobrażenie jak będzie przez 3m. .  Myślę że @yaro powinien znać nie tylko zalety ale i ograniczenia oraz wady tych filtracji HMF przy dużych baniakach.  Takie 300l  Tomka za  BTN to nie to samo co 2400l.  Piachu yaro zapewne będzie też musiał dołożyć, albo dać nowy płukany.  Pytanie więc jest proste - ile trzeba czekać miesięcy by ta filtracja HMF Malawi w baniaku 2400l dała wodę kryształ.  Jak widać przy 20 rybach w 1375 litrach biologia jest miodzik  NO2 <0,01ppm a NO3 - 10ppm ale kryształu nie ma.  Być może to już zadowala autora tematu, a kryształ pojawi się kiedyś.  Będę cierpliwie czekał na relację Pawła w jego temacie bo widzę że nie ukrywa prawdy - za co dzięki.

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, deccorativo napisał:

Andrzeju sam zaproponowałem autorowi filtrację HMF na gąbce w rogu bańki przysłoniętą modułem 

Chodzi mi o odniesienie się do dyskusji odnośnie filtracji Pawła.

4 minuty temu, deccorativo napisał:

Będę cierpliwie czekał na relację Pawła w jego temacie bo widzę że nie ukrywa prawdy - za co dzięki

OK..ale to już w innym temacie.

@deccorativo Proponuję jednak nie sugerować w ten sposób , że inni ukrywają prawdę. Każdy przekazuje swoje info na podstawie swoich doświadczeń i ja nikogo nie podejrzewam ,że przekłamuje swoje obserwacje. Panowie..piszę teraz na wszelki wypadek: nie traktujecie tego niefortunnego zdania do polemiki w tym temacie. Otworzy @Paweł83  swój temat wtedy za jego zgodą tam dyskutujcie i dzielcie się swoimi spostrzeżeniami. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.