Skocz do zawartości

Nowy filtr Aquael Ultramax


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, pozner napisał:

Będąc na dłuższym wyjeździe będzie można obserwować wydajność filtra i w razie jej spadku, będzie można podkręcić moc.

Tylko będzie musiał podgląd  optyczny najpierw  .

Opublikowano (edytowane)

Ja jeszcze odnośnie prefiltra. To jest po prostu pod pokrywą jakaś gąbka czy coś na zasadzie filtrów Oase gdzie jest wyciagany pojemnik? Jako prefiltr można użyć również wate czy tylko konkretne gąbki? Ten prefiltr to niebieska gąbka, którą widac na fotce @egon44? Jeżeli tak jest to już widać pierwszy minus: trzeba zostawić nadmiar węży plus mieć dosyć wysoką szafkę by prace porządkowe przebiegały sprawnie. Gorzej jak ktoś się podepnie pod nasze Wi-Fi i taki filtr wyłączy. ;)

Edytowane przez Gość
Opublikowano
Godzinę temu, Jerry_jerry napisał:

Ja jeszcze odnośnie prefiltra. To jest po prostu pod pokrywą jakaś gąbka czy coś na zasadzie filtrów Oase gdzie jest wyciagany pojemnik? 

Z tego co wyczytałem na forum to pojemnik można wyciągać...

Godzinę temu, Jerry_jerry napisał:

Jako prefiltr można użyć również wate czy tylko konkretne gąbki? 

Niestety nie odpowiem na pytanie,bo nie mam pojęcia czy można użyć watę...Myślę że będzie to do ogarnięcia...

Godzinę temu, Jerry_jerry napisał:

Ten prefiltr to niebieska gąbka, którą widac na fotce @egon44? Jeżeli tak jest to już widać pierwszy minus: trzeba zostawić nadmiar węży plus mieć dosyć wysoką szafkę by prace porządkowe przebiegały sprawnie. 

Tak niebieska gąbka to prefiltr...

Myślę że z czyszczeniem nie będzie problemu nawet w szafce...Po prostu otwierasz klapkę,wyjmujesz pojemnik z gąbką,czyścisz,wkładasz z powrotem do kubełka i odpalasz...

Trudno teraz coś pisać o filtrze,bo nigdzie jeszcze w Polsce nie jest on dostępny...To jedynie moje obserwacje z tego,co wyczytałem na forum z wstawionego linku...

Opublikowano
3 godziny temu, AndrzejGłuszyca napisał:
12 godzin temu, pozner napisał:

Będąc na dłuższym wyjeździe będzie można obserwować wydajność filtra i w razie jej spadku, będzie można podkręcić moc.

Tylko będzie musiał podgląd  optyczny najpierw  .

Tak, miał podgląd na tablecie. Pokazywał jak zwiększa moc. Będzie pewnie jakaś aplikacja.

2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

To jest po prostu pod pokrywą jakaś gąbka czy coś na zasadzie filtrów Oase gdzie jest wyciagany pojemnik?

To jest pojemnik z wkładem.

2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

Jako prefiltr można użyć również wate czy tylko konkretne gąbki?

Możesz użyć co chcesz. 

2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

trzeba zostawić nadmiar węży

Czemu? Przecież na zdjęciu widać, że węże są niezależne od klapki z prefiltrem.

2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

plus mieć dosyć wysoką szafkę by prace porządkowe przebiegały sprawnie.

Miejsca trzeba mieć tyle, co w innych filtrach. Biorąc pod uwagę mocowanie węży plus ich ewentualne wygięcie, mamy odpowiednio dużo miejsca dla obsługi prefiltra. W innych filtrach też to trzeba przecież uwzględnić.

2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

Gorzej jak ktoś się podepnie pod nasze Wi-Fi i taki filtr wyłączy. ;)

Teoria spiskowa, ale wszystko jest możliwe?

  • Lubię to 1
Opublikowano
56 minut temu, pozner napisał:

Czemu? Przecież na zdjęciu widać, że węże są niezależne od klapki z prefiltrem.

Miejsca trzeba mieć tyle, co w innych filtrach. Biorąc pod uwagę mocowanie węży plus ich ewentualne wygięcie, mamy odpowiednio dużo miejsca dla obsługi prefiltra. W innych filtrach też to trzeba przecież uwzględnić.

Wydawało mi się, że pokrywa jest jedno częściowa tj. należy otworzyć całą pokrywę aby dostać się do prefiltra. Faktycznie po dokładniejszym przeanalizowaniu zdjęć widać, że pokrywa jest podzielona na dwie części i przy pracach konserwacyjnych wystarczy otworzyć jedną z nich bez ingerowania w zawory z wężami.

Gdyby jednak było tak jak na początku pisałem czyli otwieramy całą górę to należy zostawić nadmiar by przy czyszczeniu pokrywę otworzyć pod kątem 90 stopni czyli węże są ciągnięte do dołu.

Jeżeli jednak wszystko działa niezależnie to ten problem nie występuje.

Jeżeli wydajność będzie dobra a i głośność podobna do Unimaxa to oferta warta rozważenia szczególnie jeżeli można się pozbyć prefiltra w postaci narurowaca, HW czy nawet Eheima. Mniej węży, mniej szans na nieszczelność tylko cena, cena i jeszcze raz cena.

Opublikowano

Na FB są też fotki z targów: 

Na ostatnim zdjęciu widać cały koszyk z prfiltrem.

Moim zdaniem zdalny pomiar wydajności filtra to super sprawa - wiadomo będzie kiedy trzeba go wyczyścić :) 

  • Lubię to 1
Opublikowano
15 minut temu, Jerry_jerry napisał:

tylko cena, cena i jeszcze raz cena.

Napisałem, że cena ma być wyższa o 50-60zł. od analogicznych Unimaxów.

Dodam, że filtry prezentowane na WDA były prototypami...działającymi prototypami. Finalny produkt może się czymś różnić.

Opublikowano

Podział na dwie części to i mniej wody rozlanej. ? Obecnie aby otworzyć swojego Unimaxa 500 muszę wylać pół miski wody czyli tyle ile mieści się w głowicy. Z drugiej strony to im więcej podziałów tym więcej miejsc, z których woda może cieknąć. Zawsze jest jakieś ale jednak według mnie to podział na dwie części jest wygodniejszy choćby ze względu to o czym pisałem w poprzednim poście.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.