piterssss Opublikowano 5 Stycznia 2019 Autor #31 Opublikowano 5 Stycznia 2019 (edytowane) Dziś po wpuszczeniu Maingano wszystkie ryby pływają i można siedzieć z nosem przy szybie , jest tak ; ryby kupione nie boją się wcale , moje zawsze uciekały a teraz skoro nowe nie uciekają to i moje się zreflektowały .Teraz.nasuwa mi się pytanie , czy tak już zostanie? Zobaczymy Edytowane 5 Stycznia 2019 przez piterssss 2
Andrzej Głuszyca Opublikowano 5 Stycznia 2019 #32 Opublikowano 5 Stycznia 2019 9 minut temu, piterssss napisał: Teraz.nasuwa mi się pytanie , czy tak już zostanie? Zobaczymy Nikt Ci na to pytanie jednoznacznie nie odpowie:) To jest po prostu nieprzewidywalne.
Mróz Opublikowano 5 Stycznia 2019 #33 Opublikowano 5 Stycznia 2019 (edytowane) 3 godziny temu, piterssss napisał: Teraz.nasuwa mi się pytanie , czy tak już zostanie? Zobaczymy Miałem podobnie, tyle że po restarcie, 5 sztuk Maingano które zostały u mnie po starej obsadzie przez tydzień nie wychodziły z kamieni.. Po wpuszczeniu nowej obsady momentalnie wyszły jak by nigdy nic i do teraz jest ok, zero strachu. To typowy odruch stadny, jak się żadnej nie odwidzi to będzie oki Edytowane 5 Stycznia 2019 przez Mróz
piterssss Opublikowano 10 Stycznia 2019 Autor #34 Opublikowano 10 Stycznia 2019 Po 5 dniach od wpuszczenia nowych lokatorów ; starsi lokatorzy mojego akwarium mają jeszcze odruch ucieczkowy kiedy zobaczą kogoś ,ale po sekundzie już są razem ze wszystkimi na środku akwarium , i już im nie przeszkadzam jak ma nos przy szybie .Teraz jest nawet tak że jak widzą że się idzie do akwarium to = papu ,chyba sprawa stresu się rozwiązała. 1
mlody.czub Opublikowano 12 Stycznia 2019 #35 Opublikowano 12 Stycznia 2019 (edytowane) Przez ostatnie pół roku borykałem się z tym problemem. W domu ciągły ruch, parametry w normie (za wyjatkiem ph bo nie mierze już od dawna i nie wiem jakie mam), ryby zdrowe i rosną a jednak kilka razy dziennie czasem bez żadnego powodu ponad 40 ryb znikało w ciągu sekundy. Za każdym razem gdy podchodziłem do ściany bocznej, czasem siedziałem na kanapie w bezruchu i było to samo. Co najmniej irytujące było to. Zauważyłem że często była to któraś z acei ale nie był to standard więc nie było definotywnej przyczyny. Wyjechałem na świeta z domu na dwa tygodnie, wróciłem w niedziele i odrazu zauważyłem ze problem zniknął. Mogę gwałtownie podejść do szczytu baniaka i nic. Po prostu samo z siebie zniknęło wiec wychodzę z założenia że samo się pojawiło i samo zniknęło. Nie mam kompletnie żadnego wytłumaczenia a muszę powiedzieć że trwało do dość długo i zaczynało mnie to już irytować. Edytowane 12 Stycznia 2019 przez mlody.czub 1
TOMEKSIEDLCE Opublikowano 12 Stycznia 2019 #36 Opublikowano 12 Stycznia 2019 Każdy to przezywał ze rybki co zobaczą cień to ucieczka w kamienie ,ja rożne sposoby robiłem żaluzje zasłoniłem w oknie. Nawet po południu same niebieskie oświetlenie paliłem ,trochę mniejszy był stres. Jedna rzecz która mi przyszła na myśl mniej jedzenia dawałem im rano ,w południe jak była pora karmienia byli przy samej szybie, bo nasze pyski to głodomory Trochę trzeba czasu żeby się przyzwyczaili do osoby która ich karmi i do reszty domowników ,to może potrwać parę miesięcy nawet .
mlody.czub Opublikowano 12 Stycznia 2019 #37 Opublikowano 12 Stycznia 2019 (edytowane) 12 minut temu, TOMEKSIEDLCE napisał: Każdy to przezywał ze rybki co zobaczą cień to ucieczka w kamienie ,ja rożne sposoby robiłem żaluzje zasłoniłem w oknie. Nawet po południu same niebieskie oświetlenie paliłem ,trochę mniejszy był stres. Jedna rzecz która mi przyszła na myśl mniej jedzenia dawałem im rano ,w południe jak była pora karmienia byli przy samej szybie, bo nasze pyski to głodomory Trochę trzeba czasu żeby się przyzwyczaili do osoby która ich karmi i do reszty domowników ,to może potrwać parę miesięcy nawet . U mnie przez póltorej roku nie bylo najmniejszego znaku płochliwości, a potem jak je coś kopnęło to non stop jak szalone. I tak jak się pojawiło z dnia na dzień tak też zniknęło. Nie potrafie sobie tego wytłumaczyć a próbowałem na różne sposoby. Karmię zawsze tak samo, świece zawsze tak samo. czyszczę zawsze tak samo. Nic nie zmieniłem przed płochliwością, nic nie zmieniłem po płochliwości. Po prostu jedna wielka niewiadoma. (chyba że jakieś parametry wchodzą w grę na ktore nie zwracamy uwagi) Edytowane 12 Stycznia 2019 przez mlody.czub
Andrzej Głuszyca Opublikowano 12 Stycznia 2019 #38 Opublikowano 12 Stycznia 2019 (edytowane) 14 minut temu, mlody.czub napisał: Nie potrafie sobie tego wytłumaczyć a próbowałem na różne sposoby. Marcinie ...nikt jeszcze tego jednoznacznie nie wyjaśnił. Tak samo jak nikt jednoznacznie nie wyjaśnił źródeł bloatu. Edytowane 12 Stycznia 2019 przez AndrzejGłuszyca
mlody.czub Opublikowano 12 Stycznia 2019 #39 Opublikowano 12 Stycznia 2019 2 minuty temu, AndrzejGłuszyca napisał: Przemku... Marcinie 1
Andrzej Głuszyca Opublikowano 12 Stycznia 2019 #40 Opublikowano 12 Stycznia 2019 (edytowane) 3 minuty temu, mlody.czub napisał: Marcinie SKS mnie dopadł(a) Edytowane 12 Stycznia 2019 przez AndrzejGłuszyca
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się