Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Aktualizacja po 3 dniach.

Leki podaje od niedzieli na zmianę co 12h wg zaleceń producenta.

Wczoraj rano nakarmiłem groszkiem , popołudniu spirulinką namoczoną w herbtanie, dziś rano  namoczoną w artemiss.

Na chwilę obecną nie zauważyłem białych ciągnących odchodów, ryba która była płochliwa i się chowała coraz częściej pływa po zbiorniku,

może nie tak ochoczo jak wcześniej ale jest zdecydowana poprawa, pokarm również pobiera.

Dziś mierząc parametry wszystko w normie poza znacznym wzrostem NO2, wynik to 0,1, zastanawia mnie czy leki osłabiły biologię, czy jaki czort.

Producent podaje że te ziołowe specyfiki są całkowicie bezpieczne dla biologii.

Jutro znowu zmierzę NO2 i zobaczę jak wygląda sytuacja, może to jakieś pojedyncze zachwianie.

Edytowane przez Kubeq
Opublikowano

Sprawdziłem kaseciaka i poza tym że troszkę powierzchnia zasysu była ustawiona na większa niż normalnie to innych nieprawidłowości nie zauważyłem.

Kilka dni temu czyścilem gąbkę i możliwe ze coś przy okazji poruszyłem zwiększając powierzchnie zasysu, już poprawiłem ciekawe czy to było to :D

Opublikowano (edytowane)

Doszły rybki do siebie? Ja od jutra zaczynam kurację, bo chyba przesadziłem z karmieniem po powrocie z urlopu no i się zaczęło.

Dziś niestety nie mogę rozpocząć bo "apteczka " nie wyposażona w pełni :(

A czy przed aplikacją leków microbe robić podmiankę wody czy nie?

Edytowane przez mareckee
Opublikowano
1 godzinę temu, mareckee napisał:

A czy przed aplikacją leków microbe robić podmiankę wody czy nie?

Jak masz podwyższone parametry wody(NO2,NO3) to bym zrobił podmiankę wody...

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, egon44 napisał:

Jak masz podwyższone parametry wody(NO2,NO3) to bym zrobił podmiankę wody...

Tu jest ok. W opisie preparatów piszą żeby usunąć min purigen z filtracji. Purolite też to dotyczy?

Nie żeby mi się nie chciało wyjąć, ale co może się stać gdy zastosuję herbtanę i artemiss mając 1l purolite w kubełku?

 

Oczywiście autora i modów przepraszam za maluśkie OT

Edytowane przez mareckee
Opublikowano
1 godzinę temu, mareckee napisał:

Doszły rybki do siebie? Ja od jutra zaczynam kurację, bo chyba przesadziłem z karmieniem po powrocie z urlopu no i się zaczęło.

Dziś niestety nie mogę rozpocząć bo "apteczka " nie wyposażona w pełni :(

A czy przed aplikacją leków microbe robić podmiankę wody czy nie?

Jest poprawa choć ryba jest dalej płochliwa i sporo czasu spędza między kamieniami lub w grotach.

Dalej nie pobiera pokarmu tak jak reszta, coś tam skubnie raz czy dwa razy i się chowa, ciągnacych odchodów nie zauważyłem.

Jestem w połowie kuracji, wczoraj skoczyło mi NO2 na 0,1 , dziś mierzyłem i dalej się utrzymuję na poziomie 0,1.

Zastanawiam się czy robić podmiankę jutro, myślę tutaj o 30-40% i dodaniu ampułki Prodibio Biodigest, czy poczekać na koniec kuracji żeby nie stresować dodatkowo ryb.

Mam jeszcze Kordon Amquel Plus , którego mógłbym użyć zamiast robić podmiankę, ale nie wiem czy to wskazane podczas używania preparatów Microbe lift.

Opublikowano
9 godzin temu, mareckee napisał:

Tu jest ok. W opisie preparatów piszą żeby usunąć min purigen z filtracji. Purolite też to dotyczy?

Nie żeby mi się nie chciało wyjąć, ale co może się stać gdy zastosuję herbtanę i artemiss mając 1l purolite w kubełku?

 

Oczywiście autora i modów przepraszam za maluśkie OT

Żywica może pochłonąć to co wlejesz i nie będzie działało.

Opublikowano
20 minut temu, michal_j napisał:

Dokładnie, przy podawaniu leków nie może być węgla, żywic i innych pochłaniaczy i UV wyłączone.

Przy podawaniu leków tak jak napisał Michał.

Przy podawaniu Polpharma Metronidazol 250 mg Tabletki z apteki lub  Zoolek Protocaps M  - to ten sam metronidazol bez recepty tylko kapsułki akwarystyczne z proszkiem a nie twarda piguła jak ta z apteki którą musimy najpierw pokryszyć.

Nie ma potrzeby wyjmowania złoża biologicznego.

Metronidazol to antybiotyk zabijający tylko bakterie beztlenowe więc wybije denitryfikację ale nie ruszy nitryfikacji.

Przy stosowaniu Kuracji zespolonej  w połączeniu z Sera Baktoforte i BaktoforteS ( to zupełnie dwa rózne leki )  jest napisane by wyłączyć filtrację ponieważ te leki zabiją biologię nitryfikacyjną. Trudno pozbawić ryb filtracji to bezwzględnie przed podaniem leku wyjmujemy złoże biologii czyli ceramikę i gąbki a świadomie poświęcamy część biologii tej w piasku.

Wystarczy tą ceramikę i gąbkę przechować w kubełku lub misce z wodą z ustrojstwa.

Po skończonej kuracji i po usunięciu węglem aktywnym z akwarium  resztek leku wkładamy na powrót i tą gąbkę i złoże.

Jak tego nie zrobisz to gwarantuję każdemu że pojawi mu się amoniak a NH3/4 skoczy i skoczy jak koleżance @anna nawet do 0,6ppm a potem dołączy do tego NO2 nawet >0,5ppm.

Co to oznacza dla schorowanych i osłabionych ryb nie muszę chyba pisać.

Można się też ratować pożyczką złoża od kolegi lub z innego biotopu - każda ilość złoża ma znaczenie bo zaszczepia tą pustynię biologiczną po lekach.

Microbe Lift Herbtana i Artemiss nie niszczą biologii więc tylko usuwamy to co podał wcześniej Michał.

dodam tylko do tych , UV, węgiel, wszelkie żywice i biopolimery ( Purigen, PuroliteA520E, PA202, TMBT, NGBC )  zeolit, jeszcze gasimy zupełnie światło bo niektóre leki ulegają rozkładowi pod wpływem światła.( akryflawina w Baktoforte/Baktopur nie znosi światła )

Przed zastosowaniem Baktoforte lub Baktoforte S proszę przeczytać doskonale opracowany u nas od dawna temat

 

Opublikowano (edytowane)

Ja podałam metronidazol oraz baktoforte s i rzeczywiście poziom Nh skoczył mi bardzo . Ale  w moim przypadku dopełnieniem złego była  też zepsuta  pompa w narurowcu,więc  zła filtracja też bardzo zaburzyła biologię.Po wymianie pompy ,wlaniu bakterii i podmiance 30% wody,następnego dnia parametry się unormowały. Jednak mam przygotowaną pracującą biologię w innym akwarium,którą zamierzam po skończonej kuracji i podmiance wody przenieść do zbiornika ,w którym obecnie leczę ryby

Edytowane przez anna

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Serio, obsada w dziale oświetlenie? Przenoszę. 
    • Witam,jestem tu nowy i mam pytanie odnośnie obsady mojego baniaczka. 120x40x40 8szt Saulosi Coral prawdopodobnie są 3 samce,do redukcji+ Afra szczerze mówiąc nie mam pojęcia co za odmiana 1+5. Dadzą radę?Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
    • Na chwilę obecną wszystkie 3 buccochromisy wyglądają na potencjalne samice i obecnie nic nie wskazuje aby był wśród nich samiec. Świadczy o tym m.in. brak nawet zalążków atrap jajowych, charakterystycznego wydłużania i zaostrzania się płetw, brak zmian w ubarwieniu szczególnie w okolicy pyska, roznica między największym, a najmniejszym to maksymalnie 2cm (na starcie były tej samej wielkości), do tego co równie ważne ich zachowiania nie świadczą o tym, że jest wśród nich potencjalny samiec lub np więcej niż jeden samiec. Widziałem też sporo zdjęć Buccochromisów i przy tej wielkości bardzo często samiec jest  już częściowo wybarwiony + dodatkowo dość wyraźnie odbiega wielkością swoim samicom. Reasumując jeszcze chwilę zaczekam, a później będę rozglądał się za samcem ewentualnie może trafi się ktoś, kto też kupował młode ryby z dobrego źródła i trafiło mi się więcej samców itp. Przy okazji jakby ktoś kto czyta miał na zbyciu samca lub potrzebował jednej samicy (planuje zostawić dwie) to można dać znać na priv. 
    • Ślicznego masz champso 🙂. Bucco ze zdjęcia to raczej samica, mam 4 mlode sztuki samca i trzy samice, różnica w wygladzie (wielkosc i budowa) diametralne. https://youtu.be/LoE0Isqv5Kg?feature=shared
    • Aktualizacja po 12 miesiącach od zalania zbiornika (10 m-cy od wpuszczenia obsady) Dziesięć miesięcy zrobiło swoje i widać po rybach, że trochę podrosły. Najważniejsze, że nadal ,,pływamy" w tym samym składzie i okres dojrzewania zbiornika nie wpłynął na obsadę. Pozostając przy temacie obecnej wielkości moich podopiecznych to wiadomo, że obserwując ryby każdego dnia, realny przyrost w ciągu jednego czy dwóch miesięcy nie jest aż tak zauważalny. Jednak niewątpliwie samiec Nimbochromis Livingstoni rośnie jak na drożdżach (w jego przypadku raczej bardziej na stynkach i krewetkach). W ostatnich miesiącach mocno wystrzeliły też moje 3 Buccochromisy. U pozostałych ryb biorąc pod uwagę wielkość początkową trzeba przyznać, że z perspektywy 8 miesięcy widać, że to już większe sztuki, ale nie ma aż tak spektakularnych przerostów jak np u amerykańskich pielegnic, które trzymałem u siebie lata temu. Dodam tylko, że w przypadku gatunków (Nimbo, Champso, Dimidio, Fosso) gdzie bazowo miałem określoną płeć nie było żadnych niespodzianek. Jeśli chodzi o pozostałe dwa gatunki, to na chwilę obecną u Tyrano chyba potwierdza się, iż będzie to samiec, zaś u Buccochromisów określenie płci (bez zaglądania pod ogonek) nadal nie jest możliwe. Pomijając fakt, iż w ostatnich miesiącach cała trójka wyraźnie złapała centymetrów, to jeden z osobników wystrzelił trochę bardziej i w nim upatruje samca, choć  może to być bardzo złudne i nie jest to poparte zmianami w ubarwieniu lub zachowaniami wskazującymi, że może być to młody samiec. Po cichu mam nadzieję, że wśród 3 osobników trafi się chociaż jeden samiec i samica, bo wtedy odbyłoby się bez ingegrencji w obsadę (no chyba, że byłoby 2+1 to pozbędę się jednego samca). Na chwilę obecną trochę wróżenie z fusów więc zbytnio się tym nie przejmuje, niech rosną, czas pokaże co dalej, a myślę, że te najbliższe miesiące ostatecznie potwierdzą czy samotny Tyrannochromis to samiec i czy u Bucco jest jakiś samiec (oby nie trzy). W tym wszystkim bardzo ważne jest to że mimo upływu czasu mogę przyznać, ze agresja między rybami jest co najwyżej ma minimalnym poziomie. W akwarium panuje ład i harmonia, do tej pory nie było sytuacji kiedy, któraś z ryb miałaby wyraźniejsze obrażenia walk/przepychanek (mam tu na myśli mocno postrzępione płetwy, ubytki w łuskach lub nawet zachowania sugerujące totalne zdominowanie). Jedynie na linii Champso-Nimbo od czasu do czasu trochę zaiskrzy. Raczej zdarza się to jednak tylko w okresie tarła Chmpsochromisa. Chłopaki najwyraźniej nadal widzą w sobie jedynych konkurentów do bycia ,,władcą zbiornika" i dlatego od czasu do czasu, Champso zaczepi samca Nimbochromisa (który jest drugą siłą w hierarchii mojej zbieraniny drapieznikow). Choć nie jest to wojna na całego i nie porównywalnym tego do licznych spin obserwowanych u mbuny. W okresach kiedy ww. dwa gatunki nie mają tarła samce starają się nie wchodzić sobie często w drogę. Pozycja Nimbo nie jest jednak na tyle silna aby mocniej odgryzać się Champsochormisowi (nawet w okresie swojego tarła). W tym czasie nimbochromis czuje się dużo pewniej ale nie na tyle aby powodować starcia z troche większym (albo raczej jedynie dłuższym) Champso. Jak jestem przy masie Nimbochromisa to muszę podkreślić, iż jest to mój największy łasuch i przypomina mi nabitego gościa z siłowni. Absolutnie nie przekarmiam swoich podopiecznych ale Nimbo to faktycznie kawał prosiaka, mimo, iż widząc spadającą (pokrojoną) stynkę tafla, aż się gotuje, wszyscy rzucają się aby wyrwać jak najwięcej łakomych kasków ale to Nimbo praktycznie zawsze wciąga najwięcej. Przy korycie jest bezwzględny i nawet Champso nie ma do niego podjazdu. Myślę, że to wszystko z czasem lekko się wyrówna bo na chwilę obecną Nimbo względem większości obsady nadrabia gabarytami (a tym samym również pojemnością pyska i brzucha), poza tym stynka i krewetki są na chwilę obecną z reguły krojone na trochę mniejsze kawałki, tak aby nie narobić problemu mniejszym mieszkańcom - szczególnie samicom Nimbo oraz Dimidio, których pojemność pyska znacznie odbiega od moich największych predatorów. Jeśli nie podzielę stynki to zdarza się że najmniejsze osobniki złapią stosunkowo dużą rybę i kończy się to pływaniem przez kilka h z wystającą z pyska stynką. Na obecną chwilę bardzo często do tarła podchodzą Nimbochromisy i Champsochromisy. Trochę rzadziej za miłosne igraszki zabierają się Dimidochormisy i Fossorochormisy. Oczywiście z uwagi na ograniczoną ilości kryjówek wyjątkowo rzadko udaje się spotkać ,,coś małego". Realnie patrząc to w całym akwarium jakiś pojedynczy maluch moze do pewnych gabarytów wytrwać jedynie gdzieś w blokach tła strukturalnego, a w sumie to mam jedno może dwa takie miejsca. Do tej pory miałem jednego ,,zawodnika", który wytrwał dłużej i regularnie widziałem jak się chowa w swojej kryjówce, miał już z 1,5-2cm, ale w pewnym momencie i jego przestałem widywać. Wiadomo, że to nic odkrywczego ale np. przy mbunie 1,5-3cm maluch przy dobrej znajomości zakamarków zbiornika i przy większym zagruzowaniu jest już niemal bezpieczny, to tutaj przy rosnącej obsadzie nie ma najmniejszych szans bo nawet jakby malych uchował się do tych 3 czy 4cm to w pewnym momencie będzie musiał wypłynąć na ,,pełne wody" a wielkie pyski będą wtedy tylko czekać na dodatkowy posiłek. Należy nadmienić, iz na obecną chwilę nie mogę narzekać na jakieś niebezpieczne obrazki w trakcie tarła. Jedynie samiec Champsochromis chwilowo zmniejsza przestrzeń życiową pozostałych mieszkańców, jednak nie są stłamszeni jak sardynki tylko mają dla siebie dobrze ponad połowę akwarium (akurat właśnie dziś jest ten dzień). Jako miejsce do tarła wybrał sobie pustą przestrzeń po lewej stronie akwarium, pod samą taflą (pod warunkiem, że to nie samiec Nimbo) oraz z tyłu za dwoma większymi modułami, na środku ryby mogą swobodnie plywac (przydaje się tu 80cm głębi). Na szczęście takie sytuacje nie wiążą się z przesadna agresja i inne gatunki schodzą z drogi nabuzowanemu samcowi Champso więc nie spotkałem się z jakimiś niebezpiecznymi sytuacjami. Pozostałe gatunki podchodzą do tarła to tu to tam i nie wiąże się to z przejmowaniem jakieś większej części akwarium. Ponad 2,5 m i 80cm głębi/szerokości przy niezbyt licznej obsadzie na chwilę obecną pozwala na jednoczesne tarło dwóch gatunków, które nie odbija się na jakości życia innych  mieszkańców. Wiem, że ryby są jeszcze młode i możliwe, że z czasem będzie trudniej o taki ład i harmonie, ale na tą chwilę jestem optymistą (tym bardziej, że 4 z 5 gatunków, ktore będą podchodzić do tarła to już całkiem spore osobniki i na tą chwilę wszystko dobrze się kręci) i mam nadzieję, że przy takiej obsadzie te 1400l im wystarczy. Z takich końcowych refleksji dodam tylko, że jak na tą chwilę jestem zadowolony, że zdecydowałem się na stosunkowo małą ilość ryb (5 gatunków z 1/2 samicami + pojedynczy Tyranochromis). 14 drapieżników zadowalająco wypełnia ten baniak, a jednocześnie nadal mam wrażenie, że ryby mają wystarczająco miejsca dla siebie.  
    • Przypadkiem trafiłem na Twoje pytanie, więc pewnie już jest nieaktualne, ale dla porządku odpowiadam. To prawdopodobnie krasnorosty. Zmora w akwariach roślinnych, w Malawi nawet mogłyby nieźle wyglądać. Nie jestem jednak pewien, czy ryby to jedzą, bo jak nie to pewnie zarosną wszystko. Na wszelki wypadek staram się więc, żeby się u mnie nie pojawiły, bo trudno z nimi walczyć.
    • Ja zaproponuję metriaclima estherae red blue, niebieskie samce i pomarańczowe samiczki.  
    • Witaj. Pewnie część odpowiedzi będzie już nieaktualna, ale odpowiem. 1) w takiej sytuacji możesz od razu wpuszczać ryby. Tak na marginesie, nawet gdyby to było zupełnie świeże akwarium, to przy planach jednogatunkowego akwarium mógłbyś spokojnie wpuścić do tego litrażu te kilkanaście sztuk maluchów. Nie byłoby z tym żadnego problemu. 2) testy kropelkowe JBL są chyba najbardziej miarodajne. 3) nochal w takim litrażu mógłby być ok, gdyby nie długość tego akwarium. Tu mam wątpliwości. To mbuna zaliczana do tych większych, a do tego lubiąca sobie popływać. Potrzebuje przestrzeni. Nie jest ścisłym terytorialistą, przywiązanym do jakiejś groty. Nie chcesz saulosi, więc może Pseudotropheus interruptus lub Pseudotropheus sp. "membe deep" lub Pseudotropheus johani. Myślę, że mógłbyś dać do tego akwarium  dwa gatunki. Np. któryś z wymienionych i Labidochromis chisumulae lub Labidochromis sp."perlmut" lub Iodotropheus sprengerae.  Aranżacja super.  
    • Te brązowe to okrzemki. Te zielone to zielenice, które zaczynają przykrywać okrzemki. Okrzemki w końcu przestaną być widoczne,co nie znaczy, że ich nie będzie. Zaczną po prostu dominować inne glony. 
    • Sprzedam w bardzo dobrym stanie dwa filtry AQUAEL ULTRAMAX 1500 wraz z pudełkami i akcesoriami.  Cena za oba to 500 zł. Przesyłka w cenie. Oferta tylko tutaj i tylko dla osób z forum.   🍻  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.