Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, harisimi napisał:

Po pierwsze odłów to wyższy level. Ryby są delikatniejsze, podatniejsze na stres i w konsekwencji na bloat. Mniej wybaczają błędy w karmieniu. Leczenie znoszą gorzej. To ryba dla hodowcy i to świadomego, doświadczonego malawisty lub jedyne rozwiązanie ( cześć predatorów ) ale i w tym wypadku dla zaawansowanych w wiedzy. Co do Cynotilapii . Tych akurat nie znam ale te co miałem są podobne do siebie czyli małe, żywiołowe i terytorialne. Przy szkle 120 cm zachodzi ryzyko dominacji jednego terytorialisty nad drugim. Lepiej byłoby wziąć coś mniej terytorialnego np elongatus czy Labidochromis ( wszystkożerne ).

W takim razie na ten moment odpuszczam kwestie odłowu -  biorę F1 :)

Dziękuję Harisimi za podpowiedź - swoim wyjaśnieniem przekonałeś mnie, tym bardziej, że piszesz jako wieloletni praktyk.

Teraz pozostaje tylko sprawa trzeciego gatunku uzupełniającego Saulosi i Rdzawego.

Pomóżcie znaleźć mi coś pasującego i fajnego. Tyle, że tutaj chciałbym rzeczywiście coś ciekawego i niestandardowego.

Opublikowano

No to jeśli ciekawe i nietypowo :

Labidochromis spec. Mbamba Bay czyli Labidochromis sp. mbamba

Melanochromis dialeptos (auratus dwarf) Gome 

ewentualnie na diecie kompromisowej mięsożerne:

Labidochromis caeruleus white Nkali lub Labidochromis caeruleus white Nkatha Bay 

 

 

 

Opublikowano
Dnia 3.05.2017 o 17:33, harisimi napisał:

Labidochromis spec. Mbamba Bay czyli Labidochromis sp. mbamba

Myślisz Wojtku, że będzie mniej terytorialny niż Cynotilapia spec. Mbamba Nkatha Bay?

Mam za małe doświadczenie, a opierając się tylko na opisach znalezionych gdzieś w internecie, które często są sprzeczne, zgłupiałem już trochę.

Bardzo spodobał mi się również Cynotilapia afra Jalo Reef - tylko w naszej forumowej bazie ryb jest mięsożerna, a w ofercie Fish Magic występuje jako wszystkożerna.

I bądź tu mądry :(

Jakimś bledszym zamiennikiem Jalo Reef może byłoby dla mnie Cobue (też wszystkożerne), ale to jest słabszy w moich notowaniach kandydat.

Natomiast jeśli nie znajdę nic fajnego, podobającego mi się to wkurzony wezmę Pseudotropheus acei, które jak mi się wydaje jest idealne do uzupełnienia (wszystkożerne, pokojowe, słaby terytorializm, pływa w toni), ale jakoś mnie nie kręci :(

 

Opublikowano

W przypadku Labidochromis sp.mbamba kwestia terytorializmu jest mi znana, raz posiadałem ją wiele lat sam a dwa miałem możliwość jej obserwowania w akwarium szwagra i kolegi. To wszystkożerny Labidochromis, który wykazuje oczywiście terytorializm jak każdy pyszczak w okresie tarła. Potrafi poszaleć i przepędzać ryby z określonego miejsca np ulubionego przy kamieniu czy tam gdzie spada żarełko. Ten stopień określam jako średni. Cynotilapia natomiast to były zawsze szalone ryby uzależnione od terytorium jak od tlenu :). Obierały rewir  i ostro o niego walczyły a poza rewirem wyglądały dużo gorzej i były nieswoje. Zarówno zebroidesy jak i axelrodii atakują nawet 20 cm ryby i czasem te większe od nich pyszczaki odpływają. To inny ścisły terytorializm, podobny jak u saulosi. Labidochromis owszem przegoni saulosi ale nie będzie w nim widział rywala gdy ten tylko zacznie sobie robić rewir a ściśli terytorialiści często tak reagują. oczywiście może być tak, że obiorą rewiry a ich relatywna równowaga sił pozwoli posiadać rewiry obojgu gatunkom i w 150 cm szkle sam bym zaryzykował ale w 120 cm jednak przestałbym na 1 gatunku terytorialnym.

Co do mięsożerności afr ( zebroidesów ) ... u mbuna bardzo nieliczne gatunki są stricte roślinożerne i nieliczne stricte mięsożerne. Bardzo długo panowała opinia ( sam ją głosiłem ), że zebroides to mięsożerca. Tyle, że one są generalnie mięsożerne ale subsydiarnie wszystkożerne. W okresie posuchy zjadają bowiem fitoplankton i zeskrobują ( terytorialne samce ) peryfiton a peryfiton to zarówno rośliny jak i elementy zwierzęce. Skoro Twoje ryby są bądź peryfitonożerne ( nazwawam je zielonym wszystkożercą ) albo prawdziwymi wszystkożercami to wszystkożerca , który preferuje mięsko da się wtakiej obsadzie swobodnie skomponować. Nie podzielam tylko opinii, że łączenie wszystkich mbuna nawet o skrajnych preferencjach jest OK. Nadal obstaje przy stanowisku, że to samoutrudnienie życia w imię posiadania dobranej upragnionej obsady, choć wykonalne, gdy się uprzeć i dobrze ryby karmić. Cynotilapie z peryfitonożercami możesz spokojnie łączyć. podobne uwagi dotyczą labidochromis caeruleus. Peryfitonożerca to nie roślinożerca :)

Cobwe bledszym ;) ... wg mnie niewielka różnica:

No ale nadal to te same uwagi to Cynotilapia :)

 

Acei to nie jest idealne rozwiązanie bo często przerastają swoją książkowa wielkość ale lubią większa grupę. Nie widziałem ich w ofercie ale fajne by były Pseudotropheus livingstonii.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w pomoc przy obsadzie, szczególnie Tobie Wojtek, że chciało Ci się dość obszernie podzielić swoją wiedzą :)

Zatem:

Chindongo Saulosi F1 3-4 cm - 10 szt.,

Iodotropheus Sprengerae 5-7 cm F1 - 10 szt.,

Labidochromis spec. Mbamba Bay czyli Labidochromis sp. mbamba F1 4-5 cm - 10 szt.

Docelowo po określeniu samców i samic część do redukcji.

 

Byleby tylko Tan-Mal miał obecnie w sprzedaży, a nie tylko w ofercie Labidochromis spec. Mbamba Bay czyli Labidochromis sp. mbamba

W innym przypadku znowu zacznie się taniec :(

 

Opublikowano
6 minut temu, harisimi napisał:

Jest nowy stock, jeśli go nie masz to napisz do TM i ci dadzą na maila

Mam, mam :) Przysłali mi go.

Tam Labidochromis spec. Mbamba Bay F1 jest, ale kwestia czy od ręki, lub ewentualnie do 28 maja ściągną, bo tego dnia jadę do nich po całość obsady...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.