Skocz do zawartości

Planowanie zbiornika - parametry wody


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, witam wszystkich.

Od jakiegoś czasu czytam forum, gdyż planuję moje pierwsze akwarium.

Zbiornik - 450l, 150x50x60, biolog najpewniej Unifilter 500 lub EDYCJA JBLe1501, mechaniczny - Aquael Turbo 1500 (ze względu na możliwość zastosowania mediów). Obsadę mam mniej więcej wymyśloną (yellow, acei i Iodotrophaeus, w sumie nie więcej niż 20 - 24 sztuki).

Bardzo proszę Was o pomoc w ocenie parametrów wody (załączony PDF, jestem z Jarocina). pH trochę niskie - chciałem serpentynit, ale pewnie będzie musiał być wapień.

1. Do kubła lub do podłoża dać grys koralowy?

2. Czy przy nalewaniu wody do akwa oraz przy podmianach mogę ją puścić przez filtr węglowy z żywicą jonowymieną ze sklepu osmoza? http://sklep.osmoza.pl/wklad-weglowy-fccbkdf2-p-353.html

3. Czy do do kubła od razu dać biopolimer? Czy dać go np do pojemnika przy Turbo 1500 (żeby za dużo nie grzebać w kuble)?

Będę bardzo wdzięczny za wszystkie podpowiedzi :)

Pozdrawiam

Witek

wodaIII2015.pdf

Opublikowano

1. Na podłoże daj piach o frakcji 0.5-1.6mm. Do kubła jak najbardziej grys koralowy albo keramzyt.

2. W przypadku Twojej wody nie przepuszczaj jej przez zmiękczacz tylko wkład sedymentacyjno węglowy.

3. Biopolimer dopiero jak ocenisz czy w dojrzałym akwarium masz problemy z NO3. W kranie masz bardzo małe ilości, więc pewnie nie będzie potrzebny.


Unifilter 500 na biologię? Zapomnij. JBLe1501 jak najbardziej na biologa. Na akwarium 450l jako mechanik to aquael2000 z gąbką bez tego koszyka.

Co do obsady to powinno być ok.

Opublikowano

Nareszcie ktoś z głową podchodzi do planowania akwarium i zaczyna od początku czyli od kranówy.

Po pierwsze masz pH 7,3 a jak ruszy biologia podniesie ci to do 7,6 lub więcej a to już wystarczające dla pyszczaków więc na pewno kamienie to serpentynit a nie wapienie - powinieneś się cieszyć :D

Nie ma też sensu grys koralowy ani keramzyt bo wodę masz twardą i mocno zmineralizowaną więc nie ma co dawać coś co i tak nie ma szans na rozpuszczanie się w tej wodzie i dalsze podnoszenie GH, a jedynie będzie spowalniać ten kubeł.


ad1 jeśli w ogóle kubeł to ten e1501 jak najbardziej ale weż pod uwagę opcję kaseciaka - wyjdzie lepiej i zdecydowanie taniej.

Jak kupisz ten kubeł JBLa to masz tam złoże Micromeca ok 2l a to jest na zbiornik 800l więc pchanie grysu czy czegokolwiek co hamuje przepływ nie ma sensu. I tak ta ekonomiczna pompa 20W da ci na wyjściu tak jak ten kubeł stoi jakieś 800l/h więc biologia super już jest na tym co w nim siedzi. Co dostaniesz w gratisie już nie wkładaj i niczym nie hamuj przepływu.

Ja bym ci polecił zakup takiej gąbki drobnej z rowkami na zasys tego kubła - z dwu powodów:

- będziesz miał doskonały mechanik do czyszczenia wody bez tych AqC turbo ( nie dodają uroku akwarium)

- nowe życie nie przeniesie ci się do kubła - myślę o narybku:D


Do tego dokup tylko cyrkulator tak z 5000l/h ( ale prawdziwe 5000) a nie jvp-owskie;)

Ustawisz tak by zgarniał gówienka pod zasys kubła z tą gąbką. Polecam coś jak RW4


Pozostałe dwa kosze z gąbkami w kuble zostaw sobie na potem i ewentualne działania usuwające NO2, NO3, PO4 czy klarowanie wody węglem.


ad2 - żadnych złóż zmiękczających wodę natomiast nalewanie wody do baniaka przez wkład węglowy bo masz 0,1mg/l wolnego chloru i wiele innego od wujka Mendelejewa.

polecam taki wkład


http://sklep.osmoza.pl/wklad-weglowy-aicro-af-p-299.html


ad3 nie ma potrzeby dawania biopolimeru bo masz bardzo niskie azotany NO3 -1,2ppm więc wystarczy podmianka raz na tydzień 15-20% wody bo i obsada ryb bardzo oszczędna.

Opublikowano

Zakładałem, że kubeł pusty dlatego poleciłem keramzyt bo jest po prostu tani.

Co do mechaniki to zamiast gąbki pokusiłbym się o prefiltr zewnętrzy z jakąś grubszą gąbką co by nie tłumiła przepływu a wyłapie co ma wyłapać. Jednak gąbka na zasysie wewnątrz to problem. Przy ściąganiu jej z rurki połowa syfu od razu w baniaku, a tak przeprowadzasz operację poza baniakiem.

Możesz też jak decco radzi zrobić sobie kaseciaka albo jak radzę ja narurowca ;)

Opublikowano

Po pierwsze masz pH 7,3 a jak ruszy biologia podniesie ci to do 7,6 lub więcej



Potrafisz wyjaśnić na jakiej zasadzie biologia podniesie pH? Bo owszem, taki efekt zajdzie, ale nie będzie miał związku z biologią, a z odgazowaniem wody po zapewne nie więcej jak godzinie jej cyrkulacji w akwarium. Ten wynik podawany przez wodociągi jest bardzo często przekłamany, a my nie wiemy jak go analizować, bo nie wiemy kiedy i w jakich okolicznościach został on uzyskany. Jakby kolega zmierzył KH to byłoby jasne, można by to też obliczyć, tylko wodociągi nie podają siarczanów i chlorków :/ Natomiast biorąc pod uwagę twardość i przeciętne stosunki poszczególnych anionów w PL, to KH będzie spore, pewnie nie mniej niż 10.


Wisz, wodę masz już twardą, zatem grys koralowy jest złym pomysłem.


Co do żywicy jonowymiennej: rzeczywiście warto w Twoim przypadku byłoby lać wodę 50% zmiękczoną, 50% kran. Wtedy uzyskałbyś idealną twardość. Niemniej żywica niekoniecznie będzie najlepszym rozwiązaniem. Kationit silnie kwaśny w formie H+ będzie powodował, że przy podmianie będziesz miał wahania (spadki) pH, co nie będzie korzystne w Malawce. Z kolei kationit silnie kwaśny w formie jonowej Na+ nie będzie powodował takich problemów, ale z kolei będzie oddawał dużo sodu, zwiększał przewodność. Dlatego to jest takie "nie kijem go to pałą".

Idealnie jakbyś miał dostęp do RO - wtedy lałbyś 50% RO, 50% kran, dostawałbyś optymalne GH 9, a KH wtedy podbijałbyś, mineralizując wodę sodą w odpowiednich ilościach.

Ale jeżeli nie masz warunków/ochoty to taka twardość oczywiście tragedii nie robi i możesz jechać na czystym kranie ;)

Opublikowano
Ten wynik podawany przez wodociągi jest bardzo często przekłamany, a my nie wiemy jak go analizować, bo nie wiemy kiedy i w jakich okolicznościach został on uzyskany.


..a ja mam pytanie trochę w temacie i trochę poza nim:) Czy jest różnica i na ile znacząca między parametrami pomiędzy tymi co podają dane "wodociągi" a tymi które robimy w domu? Czy znaczący wpływ ( o ile ma ) np. odległość pomiędzy punktem skąd woda płynie do nas a naszym punktem , stan i rodzaj instalacji? Pytanie moje wzięło się stąd ,że często sugerujemy się tylko parametrami podanymi przez wodociągi a logiczne jest ,że bardziej "wiarygodne" są robione w domu ( pomijam technikę wykonania).

Opublikowano

Andrzeju, podam Ci na moim przykładzie do jak zabawnych przekłamań dochodzi :)


Jeżeli chodzi o pH to sprawa jest jasna - woda w rurach płynie pod ciśnieniem, w takich warunkach może się rozpuścić więcej CO2, stąd pH jest zaniżone. Jeśli pomiar wykonywany jest właśnie na takiej wodzie to do niczego on nam się nie przyda, jeśli na wodzie przed wtłoczeniem do sieci - już bardziej. Z tym że tego nie wiemy, jak wykonany był pomiar. Zresztą kontakt próbki z powietrzem już będzie to pH zmieniał. Więc mamy trzy wartości - taka jaką nam podają wodociągi, taką jaką my mierzymy na wodzie z kranu i taka jaka jest realnie w akwarium. Oczywiście żadna się nie pokrywa (przynajmniej u mnie) :D


W kwestii twardości jest najśmieszniej. Zdaniem moich wodociągów z czterech ZUW-ów na terenie Krakowa jest woda o twardościach odpowiednio: 7.7n, 16n, 16.4n, 16.8n. Z ich informacji wynika, że moja woda nie pochodzi w całości z jednego ZUW-u, ale jest mieszanką tej o twardości 7.7n oraz tej 16n. Również z tego co mi mówili (pisałem do nich mejle, dzwoniłem, bo taka sytuacja jest dość irytująca) to tej 7.7n jest w tej mieszance większość. Jakże zadziwiająca jest zatem sytuacja, gdy mierząc parametry wody w kranie otrzymuję wartości ~20n :P

Trudno przypuszczać skąd są takie rozbieżności - na pewno woda pod ciśnieniem i mająca sporo CO2 powoduje łatwiejsze rozpuszczanie węglanu wapnia - pytanie skąd go tak dużo w sieci miałoby się wziąć? O jawne oszustwo też jakoś ciężko ich podejrzewać, ale kto tam wie jaką mają metodykę :)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

...no właśnie . To co napisałeś potwierdza tylko moje przypuszczenia, że nie warto do końca sugerować się tym co podają wodociągi a tym co wylatuje z kranu. Gdzieś kiedyś na jakimś forum czytałem o naprawdę dużych różnicach. Ja wiem ,że testy kropelkowe JBL też nie są super dokładne w stosunku do technik jakie się stosuje w wodociągach do pomiarów. Ale dla mnie wniosek jest jasny : nie ma co sugerować się tym co podają wodociągi bo w sumie mimo ułomności testów JBL te wyniki robione w domu będą dla mnie przed wlaniem wody do akwa bardziej wiarygodne. Dzięki za odpowiedź. I przepraszam za w pewnym sensie OT.

Opublikowano

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi.

Oczywiście w pierwszym poście był błąd, chodziło mi o Unimaxa 500 na biologię, nie o Unifilter. Unimax jest ciekawy ze względu na podwójne chwyty i wypusty wody. Wydaje mi się, że będzie lepsza cyrkulacja.

Greekzi - filtr, o którym pisałem wymienia właśnie jony magnezu i wapnia na sód. Ale jeśli parametry wody nie są takie dramatyczne, to chyba nie będę kombinował.

Deccorativo - myślałem o biopolimerze właśnie dlatego, żeby zmniejszyć częstość podmian. Biorąc pod uwagę, że startuje pewnie tyle samo, co biologia w kuble, było by wszystko gotowe na wpuszczenie obsady.

Opublikowano

Daj sobie spokoj z tym biopolimerem. Ja mam w kranie NO3 20 I dlatego mam TMBT, ale to droga impreza i jak nie masz mozliwosc na zloze zraszane, to same problemy i do konca nie wiadomo czy dobrze pracuje. Gdybym NO3 mail chociaż 10 w kranie to nie pakowalbym biopolimeru. Robisz podmianke I masz spokoj. Lepiej zainwestowac w udogodnienia przy podmiankach - moim zdaniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.