Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam jestem już po podmianie podłoża na piasek z castoramy kreisel 099 i zamienieniu wapienia na serpentenit.


Przed zalaniem baniaka zmierzyłem wodę kranową 10.08.2015:

pH- 7,5 - 8 test zoolek

NO3- 5


Po podmianie podłoża i zalaniu baniaka wlałem uzdatniacz wody i według instrukcji nie wlewałem żadnej chemi w ciągu 24h, następnego dnia 11.08.2015 wlałem bakterie i wrzuciłem dwie ryby startowe. Dziś po kolejnych 24h 12.08.2015 zrobiłem komplet testów:


pH- >7,5-8 (zoolek)

GH - 7

KH- 4

NO2- 0,75 mg/l

NO3- 20 mg/l

NH3- 0 mg/l

PO4- 0mg/l

FE- 0 mg/l



Koledzy czy wszystko ok i mogę spać spokojnie i czekać aż baniaczek dojrzeje ?? i kiedy następne testy??

Opublikowano
Witam jestem już po podmianie podłoża na piasek z castoramy kreisel 099 i zamienieniu wapienia na serpentenit.


Przed zalaniem baniaka zmierzyłem wodę kranową 10.08.2015:

pH- 7,5 - 8 test zoolek

NO3- 5


Po podmianie podłoża i zalaniu baniaka wlałem uzdatniacz wody i według instrukcji nie wlewałem żadnej chemi w ciągu 24h, następnego dnia 11.08.2015 wlałem bakterie i wrzuciłem dwie ryby startowe. Dziś po kolejnych 24h 12.08.2015 zrobiłem komplet testów:


pH- >7,5-8 (zoolek)

GH - 7

KH- 4

NO2- 0,75 mg/l

NO3- 20 mg/l

NH3- 0 mg/l

PO4- 0mg/l

FE- 0 mg/l



Koledzy czy wszystko ok i mogę spać spokojnie i czekać aż baniaczek dojrzeje ??


Pozostaje ci tylko czekać cierpliwie aż wszystko zacznie startować,poza tym mierz parametry co 5-6 dni ;)

Opublikowano
Koledzy czy wszystko ok i mogę spać spokojnie i czekać aż baniaczek dojrzeje ??
Spać spokojnie będziesz mógł jak NO2 spadnie do poziomu 0,0 a NO3 zacznie rosnąć. Sprawdzaj te parametry co 2-3 dni + NH3, resztę sobie możesz na razie darować.
Opublikowano
Witam dzisiejsze testy:


NH3- 0 mg/l

NO2- 0 mg/l

NO3- 20 mg/l



To dopiero teraz będziesz miał ból głowy.

Bo NO2 spadło do 0 a minęło od startu tylko 3 dni i NO3 zupełnie nie wzrosło.

Moim zdaniem totalna klapa i brak informacji o cyklu nitryfikacyjnym w akwarium.

Jakoś nie widzę u ciebie złoża biologicznego - nie masz filtra zewnętrznego? a może jest ze starego akwarium? tylko nic nie napisałeś.

Testy też chyba "Walizka Zooleka";)

Może na początek opisz porządnie jakie ty masz to akwarium i co wymieniłeś a co pozostało ze starego (ja tak rozumiem twój wpis) wtedy byłby nie start tylko przeprowadzka i wtedy mi by się zaczęło zgadzać to niemanieNO2.


To nie jest ten sam temat o zmienie podłoża który zamknąłeś?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Tak to drugi mój post, tamten dotyczył podmiany podłoża z żwiru na piach. Co do akwarium mam filtr zewnętrzny AquaNova NCF 800 zasypany od dołu ceramiką ( która pracowała w tym akwarium u poprzedniego właściciela ale podobno płukał filtr), drugi kosz to lawa (nowa) i trzeci jest z gąbką ( była w filtrze tak jak ceramika) i filtr kaskadowy tam chyba sama gąbka jest ale też pracował u poprzedniego właściciela . W akwarium jest świeży piach kreisel 099 i kamień serpetentynit. I tak jak radziłeś DECO tak podmieniłem podłoże, nalałem świeżej wody z kranu zmierzyłem jej parametry dodałem uzdataniacz i bakterie i do tego wpuściłem 2 platydorasy. Co do testów no tak masz racje walizka zooleka ale taką mi dał sąsiad likwidujący akwarium. Zanim wpuszczę pyszczaki kupie testy JBL i wszystko raz jeszcze sprawdzę.


Chce przypomnieć że po raz pierwszy zakładam poważnie akwarium, wiem że mogę gdzieś popełnić błąd ale staram się tego unikać.

Opublikowano

Ale nas wpuściłeś w kanał -kolego.:rolleyes:


Dopiero jak porównałem tamten temat i tamte wyniki to się zacząłem domyślałem co nastąpiło.


Wyłów te dwie rybki startowe i wpuszczaj ryby z Malawi.

To nie był start akwarium a przesiadka gotowej biologii.

Masz akwarium gotowe na przyjęcie ryb.:D :D :D

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Ale nas wpuściłeś w kanał -kolego.:rolleyes:


Dopiero jak porównałem tamten temat i tamte wyniki to się zacząłem domyślałem co nastąpiło.


Wyłów te dwie rybki startowe i wpuszczaj ryby z Malawi.

To nie był start akwarium a przesiadka gotowej biologii.

Masz akwarium gotowe na przyjęcie ryb.:D :D :D



Poczekam jeszcze kilka dni i zmierzę parametry dla pewności ale jeśli masz rację to właśnie mi się pojawił wielki banan na twarzy bo już się nie mogę doczekać jak wrzucę ryby co wiąże się z tym że jak żona zobaczy jak pięknie to będzie wyglądać to pewnie przesiadka na 300L będzie szybciej niż myślę a miejsce jest tylko trzeba troszkę przyoszczędzić oczywiście najpierw nabiorę wiedzy co do Malawi :]

Opublikowano

Jak chcesz to czekaj - akwarium jest dojrzałe. Wystarczy jak sprawdzisz NO2 powinno pozostać 0 i NO3- 20 lub nieco więcej.

Ryby możesz wpuszczać choćby dziś.

Obsadę do tej 126l dobierz z głową ale to już byłby inny temat w innym dziale.

Poczytaj wzorcowe obsady dla takich zbiorników albo pytaj kolegów no i pracuj nad tą 300l :D .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.