cytryna Opublikowano 18 Kwietnia 2013 #1 Opublikowano 18 Kwietnia 2013 Witam wszystkich Wpierw formalności: Akwarium 200l, temp. 28, filtr HW -303(media:ceramika,keramzyt, bio kule, wata sera) Pokrm: Tropical- Malawi(główny pokarm resztę dodaję naprzemiennie), Spirulina w płatkach, ichtiovit brązowy, tubi cubi, vitabin, pokarm wybarwiający w tabletkach też tropical. Woda: Ph 7,5 cl2 0 gh 14 kh 18 no2 0 n03 25 ostatnio w akwa nie działo mi się najlepiej. W lutym pozbyłem się 4 samców saulosi zostawiłem obsadę 1 samiec x 3 samice i dokupiłem 4x maingano (wyszło że są chyba 3 samce i 1 samica) oraz 4x aulonocara nyassae (też chyba wyszło że są 3 samce i 1 samica, jeden samiec mocno wybarwiony, dwa pozostałe młodsze). Nie mam pojęcia czy problemy zaczęły się przez zmianę obsady ale na początku było wszystko ok. Samice saulosi inkubowały( zresztą jeden młodziak do niedawna pływał w akwa), samica nyassae też. Pod koniec marca wyjechałem na weekend. Przed wyjazdem wszystko wydawało się że jest w jak najlepszym porządku, tylko najmniejszy maingano był przeganiany i chował się w szczelinach i tam siedział większość dnia. Po powrocie stwierdziłem, że jedna samica soulosi leży na kamieniu i ciężko oddycha. Próbowałem ją ratować ale było już za późno. Jedyny objaw jaki było widać to prawe oko w niecałej połowie pobielało. Postanowiłem nie dawać do akwa żadnych leków i poczekać czy coś się wydarzy dalej. Najmniejszy maingano wyglądał kiepsko: chudy, ubytki w płetwach więc odłowiłem go do leczenia i poprawiło mu się. Teraz jest znowu w akwa ale nadal wydaje mi się za chudy. Dalej było tak że młody saulosi (ok. 1 cm) przestał wypływać spod kamieni-nie wiem co się stało czy inna ryba go zjadła czy zdechł? Wydawało mi się że ma lekko napuchnięty brzuch ale na 100% nie jestem pewny. Niedawno wypuściła na świat swojego bobasa nyassae ale jak na razie też przestał się pokazywać, zjedzony? zdechł? Następnie jedna z samic saulosi zaczęła przebywać w rogu akwarium i przestała pobierać pokarm (kilka dni wcześniej miała w pyszczku przynajmniej ikrę), miała lekko nabrzmiały brzuch więc pomyślałem, że przekarmiłem i zrobiłem głodówkę – nie pomogło. Brzuch zaczął rosnąć więc pomyślałem że bloat. Więc dałem do akwa metronidazol, z czymś antybakteryjnym chciałem jeszcze zaczekać. Niestety nic to nie dało i po 4 dniach ryba zdechła. Reszta ryb wydaje się zachowywać normalnie. Samica saulosi inkubuje(ma postrzępione płetwy, wygląda kiepsko ale pływa je i pogoni czasem inną), samica maingano też ma potomstwo. Po wyjęciu padłej ryby stwierdziłem na brzuchu otwartą ranę. Patrzcie zdjęcia I teraz pytanie do Was: co to może być za choroba i co może być przyczyną?? I czy z tym najmniejszym maingano jest wszystko ok?(zdjęcia) http://pokazywarka.pl/vi7cpm/
cytryna Opublikowano 11 Maja 2013 Autor #2 Opublikowano 11 Maja 2013 Czyli nikt nie wie co to za choroba??
Raffy Opublikowano 11 Maja 2013 #3 Opublikowano 11 Maja 2013 Kontynuj podawanie metrodinazolu, on ma pomóc tym rybom które mają szanse - a te opuchnięte, lezące itp. są już i tak spisane na straty.
Harnas Opublikowano 11 Maja 2013 #4 Opublikowano 11 Maja 2013 http://www.klub-malawi.pl/index.php/faq/wiadomoci-ogolne/250-bloat--czsta-choroba-malawijskich-pyszczakow Mysle ze to bloat , leczyles dokladnie tak jak jest opisane w linku ??? Dziura w samiczce zostala wygryziona przez inna rybe. Jesli masz pogrzione samice to obserwuj ktory wariat tak szaleje i bije kobiety oraz reszte obsady. Oczywiscie moge sie mylic ale takie moje zdanie. pozdrawiam -- Raffy nie wszystkie sa spisane na straty. Wyleczylem 2 spuchniete samiczki demasoni . --
cytryna Opublikowano 12 Maja 2013 Autor #5 Opublikowano 12 Maja 2013 Dzięki za podpowiedzi. Bardziej przychylam się do teorii o pogryzieniu przez samca saulosi on ganiał samice po całym akwa. Jedyna samica jaka mi została nie mogła opuścić swojej kryjówki bo zaraz ją samiec ganiał wiec biedna cały czas tam siedziała a do tego jeszcze była osłabiona po inkubacji. Ta pierwsza samica która padła mogła też dostać strzał od samca. Przedwczoraj udało mi się dokupić 2x soulosi(małe więc nie znam płci) i agresja samca znacząco ustąpiła. Samica może pływać po całym akwarium. PRZY OKAZJI: dwa dni temu samica saulosi odbywała tarło z samcem maingano. Czy to normalne?czy coś z tego może wyniknąć?
nabe Opublikowano 13 Maja 2013 #6 Opublikowano 13 Maja 2013 Będą mieli śmieszne dzieci. Nie odławiaj tej samicy,staraj się zapewnić odpowiednie proporcje płci gatunków i nie rozprowadzaj proszę bastardów.
cytryna Opublikowano 13 Maja 2013 Autor #7 Opublikowano 13 Maja 2013 Na szczęście chyba z tych amorów nic nie będzie. A obsadę cały czas próbuje dostosować ale zawsze trafi mi się więcej samców niż samic. Gdyby ktoś z okolic Zielonej Góry miał 100% samice maingano( 2 szt) oraz saulosi (3 szt) proszę dać znać z chęcią kupię lub wymienię za samce.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się