Skocz do zawartości

Pseudotrophus acei/ Pseudotropheua ngara- opis i spostrzeżenia hodowcy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Korzeń w akwa z Acei nie służy jako stołówka a tylko odwzorowuje naturalne środowisko w którym ta ryba występuje ( część jeziora). I to jest istotą umieszczania korzenia w akwa z tymi rybami a nie sposób pobierania pokarmu.

  • Lubię to 4
Opublikowano

Jeżeli min. w jednej z szanowanych polskich  publikacji dotyczących pyszczków z Jeziora Malawi oraz wielu wielu innych na temat Acei czytamy:

,,Pokarm: w jeziorze żywi się wszystkim, co zbierze z powłoki biologicznej pokrywającej drewno zatopionych gałęzi i pni drzew....."

to teoretycznie korzeń powinien być stołówką, i podstawą funkcjonowania i bytowania tego gatunku w akwarium. Jednak według dotychczasowych opinii ,,malawijczyków" opiekujących się tym gatunkiem tak wcale nie jest, ciekawe dlaczego ?

Opublikowano

@AndrzejGłuszycatrafił w sedno sprawy. Chodzi po prostu o odwzorowanie naturalnego siedliska tych ryb. Mbuna to nie tylko skaliste rafy. Acei spotkać można w wielkich stadach w strefach piaszczystych. Zatopione konary drzew oferują im schronienie i pożywienie.

W akwariach mają kamienie, czasem ktoś dołoży kawałek korzenia i nie ma się czemu dziwić, że są obojętne. Tutaj po prostu mają wybór, a poza tym jeden, mały korzeń jako dekoracja na pewno ma na te ryby niewielki wpływ. Jeśli już, to zostawić tylko piach w akwarium i dużą gałąź zawiesić w toni. Ewentualnie kilka kamieni luzem dodać i odpowiednie towarzystwo do tego wystroju. Może wtedy reakcja była by inna, ale czy ktokolwiek skusiłby się na coś takiego? Osobiście czegoś takiego jeszcze nie widziałem. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
17 godzin temu, rabczanin napisał:

Jeżeli min. w jednej z szanowanych polskich  publikacji dotyczących pyszczków z Jeziora Malawi oraz wielu wielu innych na temat Acei czytamy:

,,Pokarm: w jeziorze żywi się wszystkim, co zbierze z powłoki biologicznej pokrywającej drewno zatopionych gałęzi i pni drzew....."

to teoretycznie korzeń powinien być stołówką, i podstawą funkcjonowania i bytowania tego gatunku w akwarium. Jednak według dotychczasowych opinii ,,malawijczyków" opiekujących się tym gatunkiem tak wcale nie jest, ciekawe dlaczego ?

Moim zdaniem w akwarium niema wśród tych ryb takiego zainteresowania korzeniami ponieważ mają inne warunki niż w jeziorze. W hodowlach narybek trzymany jest zazwyczaj w "gołym" szkle więc skąd ma wiedzieć że w naturze pobiera pokarm z zatopionych konarów. Hodowca mu tego nie przekaże... 🤔 

Opublikowano

U mnie acei przy korzeniu zachowywał się mniej więcej jak pies pod drewem. Zrobił swoje i tyle. Większość dnia spędzał pod prąd wylotu z filtra. Czy to w małym czy dużym akwarium, to była ich ulubiona rozrywka. I dotyczy to acei luwala oraz itungi

Opublikowano

Z powyższych opinii wynikało by iż acei żyją wśród korzeni dlatego iż muszą a nie chcą bo w strefach piaszczystych konary drzew to jedyne  miejsce schronienia i pożywienia a nie dlatego iż są jakoś z korzeniami ,,specjalne powiązane".

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.