romekjagoda Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #31 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 Edaward i Makok - ja nie neguje, że Costapur pomoże, ale nie wiem czy to nie jako, ten no... placebo. Tzn. u mnie rybki co jakiś czas się ocierają i osobiście łączę to z wysokim poziomem NO3 lub innymi parametrami. Gdzieś na forum już to było pisane, Czester też wspomniał: pyśki tak mają, że się ocierają - wydaje mi się, że leży to trochę w ich naturze. U mnie się ocierają i nic się nie dzieje. Moja żona śmiała się nawet ze mnie, bo jak zobaczyłem że się ocierają na początku to chciałęm lecieć po całą artylerię i kupować wszytko co możliwe. Uważam teraz, że niepotrzebnie. Dopóki nie ma innych objawów ospy czy bloatu nie podawałbym żadnego leku, bo IMHO to bez sensu. To tak jakby u człowieka fale gorąca, które mogą się zdarzyć w ciepłym/przegrzanym mieszkaniu, leczyć od razu antybiotykiem. Być może się mylę, ale dzięki Bogu u mnie żadna choroba nie wystąpiła.
makok Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #32 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 ja robiłem 1 dzień costapur w/g zaleceń ale do wody nie do pokarmu... 2 dzień przerwa i 3 dzień taka sama dawka costapuru - potem 4 dzień wieczorem podmiana i węgiel do filtra na 2 dni... ocieranie ustało oceniam, że w 75-80% tydzień później był bloat i tradycyjna tabletkożerna kuracja na bloat (metronidazol+BPdirect+zaciemnienie w/g zaleceń z forum) po kuracji węgiel i podmiana i dopiero po tym czasie ocieranie ustało permanentnie teraz ociera się tylko czasem i to tylko rybka, która jest zbyt pazerna podczas karmienia i się przeżre, ale to tylko chwilę po jedzeniu ... parametry miałem cały czas w normie w tamtym okresie i oczywiście nie jest to jedyna metoda, na siłę jej nie forsuję i wogóle niech robi tak tylko ten kto chce - ale nie zanegujecie że zadziałała imho na przyczynę
romekjagoda Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #33 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 ocieranie ustało oceniam, że w 75-80% tydzień później był bloat i tradycyjna tabletkożerna kuracja na bloat (metronidazol+BPdirect+zaciemnienie w/g zaleceń z forum) po kuracji węgiel i podmiana i dopiero po tym czasie ocieranie ustało permanentnie teraz ociera się tylko czasem i to tylko rybka, która jest zbyt pazerna podczas karmienia i się przeżre, ale to tylko chwilę po jedzeniu ... parametry miałem cały czas w normie w tamtym okresie i oczywiście nie jest to jedyna metoda, na siłę jej nie forsuję i wogóle niech robi tak tylko ten kto chce - ale nie zanegujecie że zadziałała imho na przyczynę No właśnie o to mi chodzi, że ustało w 75-80% czyli, logiczny wywód prowadząc, jeśli ocieranie byłoby oznaką ospy, to po tej kuracji nie miało prawa występować. A występowało, czyli raczej ospy nie zwiastowało. Zastanawia mnie, czemu po zastosowaniu leków na ospę nagle wystąpił bloat. Niezła zagadka dla mnie. Expertem tu nie jestem, wiec może niech ktoś mi wyjaśni, ale bloat to dość tajemnicza choroba i wywoływana jest głównie stresem. Być może właśnie kuracja na ospę wyjałowiła ryby, środowisko w baniaku i obniżyła ich kondycję, co doprowadziło do bloatu?! Bo mnie to nie pasuje, że niby ocieranie było oznaką. Wydaje mi się, że ocieranie po prostu sobie niezależnie występowało - nie pytaj czemu, nie wiem. Ale jak sam zauważasz, zdarza się Tobie i dzisiaj sporadycznie. Myślę więc, że jest ono wpisane w naturę pyśków i nie brałbym tego za jednoznaczy objaw chorobowy. Jak pisałem wyżej, u mnie ciągle któraś się otrze i żadna nie zeszła na choróbksko. IMHO ocieranie wywołuje naprawdopodoniej: a) obżarcie ryb wysokie NO3
Edward Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #34 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 dziś pomiary...No3-25, No2-niewykrywalne i rano ZOONK!!! jedna z dorosłych samic jakby lekko spuchła, szybciej oddycha i jako jedyna nie podpłyneła do karmienia .......jak sobie w głowie włączę szybki kalkulator kosztów leków sery jakie poszły i jakie jeszcze będę musiał podać w razie leczenia bloat metronidazol + bactopur d. (450l) to taniej jest czekać....i uzupełnić obsadę na koniec do tego co przetrwa
yaro Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #35 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 to taniej jest czekać....i uzupełnić obsadę na koniec do tego co przetrwa :/ toż to również czasami łatwiej jest poczekać na śmierć człowieka niż go leczyć, jeden umrze drugi się urodzi. Kurcze jeżeli masz zamiar tak dbać o ryby to przerzuc się "kolego" na domino lub bierki niż zajmuj się stworzeniami żywymi.
Edward Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #36 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 ..to było tylko stwierdzenie....a Ty przyjacielu napewno nie będziesz decydować czym się będę zajmować....jeżeli prawdą jest, że zieleń malachitowa powoduje u rybci brak potomstwa i w dalszym rozwoju jakieś choroby rakotwórcze, to młode ryby które we wczesnym stadium rozwoju traktuję costapurami, metronidazolem, bactopurem razy ileś????... sa już słabym stadem co w dalszym etapie hodowli może powodować łatwiejsze zapadanie na wszelkiego rodzaju choroby i zarażanie innych.....OSOBIŚCIE NIE PISAŁEM NIC O TYM ŻE PODDAJE SIĘ I NIE BĘDĘ ICH LECZYĆ...porównując mi tu rybki do człowieka to mnie rozbawiłeś może opisz ile razy w życiu omal nie rozjechałeś jakiejś babci na pasach itd itp....moralność jest moją indywidualną sprawą i już napewno nie na ten wątek!!!
yaro Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #37 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 To było tylko stwierdzenie. Prościej jest nie reagować a jak zdechną kupie sobie nowe będzie taniej.
mutra Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #38 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 yć może właśnie kuracja na ospę wyjałowiła ryby, środowisko w baniaku i obniżyła ich kondycję, co doprowadziło do bloatu? zważywszy na to że costapur to jodek potasu+zieleń malachitowa to wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Tak BTW to osobiście jestem bardzo daleki od wlewania zieleni do akwarium nawet przy 100% pewnej diagnozie
romekjagoda Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #39 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 Yaro, Edward spokojnie, nie ma się co rozpraszać - jest problem do rozwiązania. Jak pisałem wyżej, nie jestem expertem, i poczekałbym, aż doświadczeni koledzy się wypowiedzą. Niemniej naprawdę Edward u mnie ocieranie nie doprowadziło do żadnych powikłań czy objawów chorobowych. Mam nieodparte wrażenie, że nerwowe działanie lekami może wywoływać wręcz niepożądane reakcje u ryb. Być może ta jedna spuchnięta jest właśnie tego przykładem...? Nie wiem do końca, ale ja zaleciłbym Ci poczkeać i obserwować resztę oraz tą podejrzaną. Jeśli zaczną chorować, to działaj oczywiście, ale walić z grubej altyrelii od samego początku to dla mnie wątpliwe. Uważam, że lepiej poczekać i poobserwować i na tej podstawie osądzić, czy masz do czynienia z chorobą czy nie. Powodzenia.
makok Opublikowano 22 Kwietnia 2008 #40 Opublikowano 22 Kwietnia 2008 u mnie bloat wystąpił od podania żarcia w postaci ochotki (te czerwone robaki-rurki) - bo tylko o mocno roślinożernych demasoni i tropheops... także to akurat zdiagnozowałem na pewno bo to był mój błąd...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się