Skocz do zawartości

falco

Użytkownik
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Strona URL
    http://www.mfalco.empestudio.com

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    K-J/VWawa

Osiągnięcia falco

10

Reputacja

  1. 1. Przemyślę sprawę, ale cholernie mi na nich zależy, bo są u mnie od milimetrowych maluszków po cudnie wybarwione piękne okazy. 2. Rozumiem, choć spotkałem się z opiniami, że układ 1-3 lub więcej nie jest jedynie słusznym. 3. Tak, wiem, żwir to był "świadomy błąd", ponieważ gdy pozbyłem się poprzedniej obsady (ok. 2-3lata) baniak był już od dawna dojrzały a niespodziewanie trafiłem "kubełek" maluchów, więc nie chciałem już mącić wystroju. Mam nawet przygotowany piach (płukany + gotowany w solance) z moich okolic starorzeczy Wisły gdzie praktycznie nikt nie chodzi a są duże piaszczyste plaże niemal jak nad morzem. Niestety wiecznie nie mam się kiedy zabrać za zmianę całego wystroju... 4. Tak, są wkłady gąbkowe na zmianę ze specjalnej "waty" + ceramika. 5. Doskonale wiem, iż tu zupełnie nie pasują, ale docelowo miały być w kolejnym baniaczku z Prętnikami. Niestety na razie stawianie kolejnego baniaczka ugrzęzło, więc Zbrojniki muszą przeczekać, bo pozbywać się ich nie chcę. 6. Przerabiałem dość intensywnie temat różnych kubełków, niestety ze względu na specyfikę ustawienia akwarium (podłoga) żaden z producentów nie dawał gwarancji, że kubeł da radę pracować stojąc tak nisko poniżej poziomu wody. 7. Dziękuję za sugestie, podobają mi się te Pysie, więc na spokojnie przemyśle temat ostatecznej obsady, bo nie chiałbym 1 gatunkowego, choć ma to swoje plusy. Miałem kiedyś taki 1 gatunkowy zbiornik z Brzankami Sumatrzańskimi (wtedy były dość rzadkie) gdy się "kotłowały" podchodząc do tarła zmieniając kolory niemal do czarnego, był to cudowny widok...
  2. 1. Bardzo bym chciał (jeszcze) większe, ale niestety są pewne ograniczenia nazwijmy je lokalowo-finansowymi. Dobrałem największy baniaczek jaki tylko mogłem "wcisnąć" choć oczywiście marzy mi się taki na całą długość ściany... 2. Na pewno nie osiągam idealnych warunków, zdaję sobie z tego sprawę, ale opieram się na tym co widzę za szkłem, czyli zdrowe, pięknie wybarwione, ochocze do rozrabiania i rozmnażania rybcie. Stąd "bronię się" choć jak wspomniałem zdaję sprawę, że są dobre preparaty, itp. 3. Domyślam się, zresztą naprawdę nie jestem oszołomem, co dopiero wpadł do akwarystycznego i tego samego dnia zalał szkło i wpuścił rybcie ze słoika... Dlatego otwarcie pytam co warto by poprawić z czego zrezygnować co ewentualnie dodać. 4. Red-Redy były praktycznie pierwsze i pierwsze miały młode (na początku nawet odławiałem, ale zrobiło się tego za dużo, więc zostawiłem naturalną selekcję). Naprawdę 200 to dla nich za ciasno?
  3. Sorki, jeśli źle mnie odebrałeś, ot ułomność elektronicznej komunikacji. Roślin sam nie usunąłem, wręcz przeciwnie bardzo ubolewam nad ich brakiem, bo choć Malawi raczej obfituje w kamienie czy piaski, to ja lubię zielsko w baniaczku. Niestety przy moich Pysiach nic się nie uchowało. Ani twarde Anubiasy, potężne Kryptokoryny, wielkie Nurzańce, Microzorium czy różne Żabienice. Pomimo dokarmiania niemal "wiadrem" Rogatka, szpinakiem, spiruliną i ogólnie urozmaiconym pokarmem równo wykosiły wszystko co zielone... Red-Red 1+3 (samiec jest największy i zdecydowanie Alfa w stosunku do całej obsady, dlatego zostawiłem 3 samiczki). Lombardzkie ok. 13 (ok. 10 na wydaniu). Złociste 2+3 (mniejsza para na wydaniu). Maingano 1+3(???) Jeden zdecydowanie wybarwiony i najbardziej agresywny, niestety 3 mniejsze chyba też okażą się samcami. Chciałbym zmienić/zredukować do 1+2(3). Całość praktycznie dorastała od maluchów, więc na początku celowo wziąłem więcej sztuk, by się spokojnie dobrały i dorosły, niestety z Maingano chyba mam wyjątkowego pecha...
  4. Jeśli dobrze policzę, to na ok. 20-25 lat hodowania najróżniejszych, choć zazwyczaj bardziej popularnych ryb a także żółwi czy krewetek parametry (podstawowe) mierzyłem dosłownie kilka razy, bodajże kropelkami i paseczkami Zooleka, jeśli mnie pamięć nie myli. W tym czasie dochowałem się mnóstwa rożnego potomstwa od popularnych żyworódek, przez różne odmiany Skalarów, Zbrojników, Labiryntowców czy od 2-3 lat właśnie Pysi... Z chorobami jak mówiłem czy glonami (odpukać) już nawet nie pamiętam kiedy miałem problematyczną styczność... Acha... wodę leję bezpośrednio z kranu, choć w latach 90. rzeczywiście zostawiałem na dobę do odstania, bo w Wawie jej jakość pozostawiała wiele do życzenia... Wcześniej używałem zdecydowanie mniejszych kaskad i tylko z wkładem gąbkowym... Rozumiem, że to mnie dyskredytuje, tak...? Dla pełnej jasności, ja nie neguję "polepszaczy", ale skoro od wielu lat i co najważniejsze z powodzeniem samych podopiecznych sam je hoduję, to nie widzę potrzeby w stosowaniu chemii, nawozów, czy innych "zmieniaczy". Oczywiście chętnie słucham wszelkiej konstruktywnej krytyki, jeśli np. w obsadzie coś jest nie tak... P.S. Dziękuję za zwrócenie uwagi, treść o wymianie napiszę w dziale "Giełda".
  5. Tak, chciałem się przywitać oraz zaproponowałem wymianę "nadwyżek" Pysi, bo nie byłem pewny gdzie skierować pierwsze kroki... Jeśli wybrałem zły dział, ewentualne przenosiny/kasowanie/itp. pozostawiam Modowi... P.S. Człowiek się uczy całe życie, więc chętnie posłucham...
  6. Jeśli masz na myśli Ikolę, to owszem była u mnie wcześniej, trafiła przypadkiem z narybkiem, ale już znalazła nowy (większy) dom tylko ze swoimi pobratymcami... Przez pewien czas myślałem czy nie zostawić i zmienić całości właśnie na Ikola czy Bemba, ale jednak zostałem przy swoim...
  7. taa... nie ma to jak... miłe powitanie... a mógłbyś konkretniej...? Pysie mam od kilku lat, niektóre od maluchów, niektóre dorastały od starszaków. Wszystkie pięknie się wybarwiają, są bardzo aktywne, miały nie raz młode, od wielu lat (!!!) nie miałem żadnych chorób a tyczy się to, także innych baniaczków, które miałem czy mam obecnie... Nie kupuję i nie używam "polepszaczy", bo uważam je za zbędne a swoją drogą nie lubię wyrzucać kasy w błoto, skoro od lat z powodzeniem hoduję różne rybcie bez HI techniki... Nie twierdzę, że są złe, ale pomijając nowsze i wydajniejsze filtry (u mnie chodzą 2 kaskady Aquaela 1200l/h z różnymi wkładami, bo do akwa stojącego na podłodze nie podejdzie żaden kubełek + listwa napowietrzająca), nie mam potrzeby ich posiadania, skoro zwierzaki dobrze żyją, wyglądają i się rozmnażają bez żadnych chorób... Czytałem, nie tylko tu, choć dopiero teraz sam coś u Was napisałem... Podałem też, że redukuję obsadę, czyli zmniejszam z zapytaniem czy ewentualnie można coś zmienić, więc skąd opinia, że ja chcę coś dodać? Docelowo ma zostać ok. 11-13 Pysiów + para Zbrojników, które rzeczywiście są z innego biotopu, ale jak wspomniałem są u mnie praktycznie od początku, również pięknie się rozwinęły i dochowują młodych, więc pewnie zostaną. Baniaczek 120x(30do40)x50 panoramka ze specjalnie zrobionym "podwójnym" dnem, gdzie mają dużą powierzchnię do kryjówek a nawet pływania. Owszem jest mniej niż książkowe 20l/1szt, ale opierając się na własnych doświadczeniach (oraz innych) i widząc rybcie w świetnej kondycji od lat, chyba daje radę...? Jak są konstruktywne krytyczne opinie, to chętnie wysłucham w końcu po to do Was napisałem...
  8. Witam, to mój pierwszy list, więc witam wszystkich serdecznie i mam nadzieję, że wybrałem dobry dział... Posiadam parę baniaczków, obecnie "pyskatą panoramkę" = 200l. z Pysiami oraz "neonówkę" (kiedyś mechatą) = 40l. z Neonami i Fire Redami. W planach od dawna jest baniaczek ok. 70l. z Prętnikami Karłowatymi, ale wciąż pozostają w planach, bo wolałbym większy... "Bawię" się akwarystyką od podstawówki a to było wieeeki temu... Nie stosuję żadnych polepszaczy, choć nie twierdzę, że nie są dobre, ale zwyczajnie hoduję rybcie jak za Króla Ćwieczka, a właściwie ś.p. Dziadka używając min, kultowej pompki Skalara, bez nawożenia, specjalistycznych podłoży, itd, itp. Rybcie (odpukać) są zdrowe, młode też się pojawiają, rośliny bez pośpiechu, ale rosną, więc czego chcieć więcej... Mieszkam w Konstancinie-Jez. k/Wawy, ale mogę się bez problemu spotkać na wymianę gdzieś w Wawie w której się urodziłem... Tyle słowem powitania a teraz do rzeczy... Od pewnego czasu zmniejszam/wymieniam obsadę Pysiów, bo z młokosów zmieniły się w dorosłe, podobierały się w pary/haremy, zaczęły się tarła, czasem widać maluchy, choć w ogólnym trudno o ich wychów, ale też ostre walki z dorastającymi samcami. Mam na "zbyciu" parę Złocistych oraz ok. 10 szt (są na pewno 3 samce) Lombardzkich, chciałbym się proporcjonalnie wymienić na 1+2 Rdzawych + 2-3 samiczki Maingano, bo z grupki maluchów wygląda, że trafiły mi się same Samce... Docelowo chcę zostawić dobrany harem 1+2(3). W sumie mam jeszcze dobrane i często trące się popularne, ale bardzo ładne Red-Redy (1+3). Myślałem o jeszcze innym rodzaju Pysiów, raczej spokojnych, mniejszych wybarwiających się na żółto-pomarańczowo, ale nie chcę przesadzić, bo w końcu 200l ma swoje granice, choć kryjówek zwłaszcza pod specjalnie zrobionym dnem gdzie ostatnio znów pojawiły się młode Zbrojniki (jest pięknie wyrośnięta i dobrana para jeszcze ze starej obsady, której nie mam serca się pozbyć, choć z innego biotopu, to są już kilka lat i co jakiś czas pojawiają się młode...). Fotki moich baniaczków (co jakiś czas zmieniam wystrój, obecnie Pyskata jest niemal bez roślin a mechata bez mchów). http://picasaweb.google.pl/MaciejFalkowskifalco/MechataPanoramka# http://picasaweb.google.pl/MaciejFalkowskifalco/PyskataPanoramka# Czekam na ewentualny kontakt i sugestie na co by można wymienić moje "nadwyżki"...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.