Cześć, już były podobne tematy ale może ktoś będzie miał inne spostrzeżenia. Akwarium z pyszczakami mam już ze 3 lata, wcześniej były inne ryby. Pyszczaki yellow i maingano w sumie mam ich około 30szt pływały w standardowym akwarium 240L a od jakiś dwóch tygodni w 450L. Sporo wody odzyskałem z tego mniejszego akwarium. Na dnie jest czarny piasek i ułożone są groty ze skał jest również włożony korzeń bo mam też kilka zbrojników niebieskich. Tło również jest czarne przyklejone z zewnątrz. Ph - 7, NO2 - 0, KH - 5, Nh4/NH3 - 0, CU - 0, NO3 - 25. Dwa kubły zewnętrzne eheim 2275 i eheim 2273 do tego dwa wewnętrzne Aquela, grzała eheim utrzymująca temperaturę 25stopni. Karmione są głównie mrożonkami (Solowiec, Malawi mix, Krill pacifica, Kiełż, Kryl gruby) od czasu do czasu suchym pokarmem Malawi. Światło w pokrywie LED w godzinach od 17 do 23. Korci mnie żeby dobrać jeszcze z 10szt red red może one by trochę uspokoiły to towarzystwo.
Co może być przyczyną że są one płochliwe, wystarczy mały ruch w pokoju i wszystkie ryby są w skałach pochowane. Jak im się da jeść to ładnie jedzą ale wystarczy się ruszyć i wszystkie ryby się chowają. W pokoju co stoi akwarium jest zazwyczaj mały ruch, może to być tego przyczyną że ryby nie są przyzwyczajone do ruchu i tak się zachowują?