Właśnie. Stosuję NitratEX od kilku miesięcy. Używam do tego panelu filtracyjnego. Jest czarny, płaski i łatwy w obsłudze ( łatwo go ukryć za kamieniem). Ponieważ z kranu leci mi ściek(NO3~25mg/l) do podmian używam wody po osmozie raz w tygodniu 25%. Obsada na razie dość liczna 30 szt na 450l(do redukcji) ale połączenie RO i żywic jonowymienialnych gwarantuje mi zawartość NO3 na poziomie 2,5-5mg/l. Zywice wymieniam po przekroczeniu tego poziomu tj. po dwóch, trzech tygodniach. Co do regeneracji to w instrukcji jest napisane, że można tych wkładów używać kilkakrotnie( :?: ), ale z doświadczenia stwierdzam,że u mnie swoje właściwości tracą po około pięciu,sześciu wymianach. A teraz pytanie(podłącze się do wątku). Pomyślałem, żeby zamiast NitratEX spróbować zastosować bioNitratEx. W tym panelu filtracyjnym są trzy komory. Do pierwszej wkładam watę(żeby nie zapchać wkładów), do drugiej dwa woreczki bioNitratEX, odpalam i czekam 3-4 tygodnie. Filtr ma przepływ 400l/godz. wg instrukcji(wg mnie max 200l/godz.) Mam spokój pół roku( no tylko wymiana waty) i nie grzebię w kubełku, bo nie lubię Jak myślicie, czy to zadziała? A może ktoś to tak stosuje?