Od kilku miesięcy tj. gdzieś od lipca zauważyłem zwiększoną wartość PO4. Wynik mierzony testem JBL to ok.1 a testem Salifert to 3. Reszta parametrów ok. PH - 8, NH4 poniżej 0,05, NO2 poniżej 0,01,
NO3- 5, a jeszcze SIO2 poza skalą ale tak miałem zawsze. Pyśki zdrowe i żwawe. Dla przypomnienia baniak założyłem w lutym a rybki wpuszczone w połowie marca. Zbijać te PO4 czy pozostawić tak jak jest? Podmianki robię co tydzień. Na 250 litrów ok. 50 litrów wody lane przez ustrojstwo. Badałem kranówkę to PO4 praktycznie nie ma.