Witam,
Ten post piszę nie w kwestii porady, a raczej jako wynik pewnej obserwacji.
W kotniku 60l umieszczona była inkubująca samica saulosi (druga jej towarzyszka oddzielona siatką wypuściła kilka dni temu młode i trafiła do ogólnego zbiornika). Pomimo tego, że w pysku aż jej się ruszało nie chciała wypuścić młodych. Bardzo się rzucała na boki; wyglądało to tak, jakby młode za wszelką cenę chciały opuścić już pysk. Dziś rano zauważyłem brak samicy w zbiorniku. Znalazłem ją pod nim, wyschniętą, z otwartym pyskiem, a koło niej dwójkę małych saulosi, wielkości mniej więcej takiej jak małe pierwszej samicy chowające się wśród kamieni. Sugerowałoby to odpowiedni rozwój do samodzielnego życia.
Nie wiem co było przyczyną tego samobójczego wyskoku. Nie wiem czy to była jej pierwsza inkubacja, ponieważ samicę kupiłem.
Dodam, że kotnik nie ma pokrywy, a od poziomu wody do górnej krawędzi szyby jest ok. 5 cm.