Dziś podczas testów nie mogłem w to uwierzyć, w mojej wodzie z kranu (pobieram wodę ze studni głębinowej) jest pH na poziomie 7,8-8,0, także można powiedzieć odpowiednie, każdy kolejny test taką wartość wskazywał, dziś zrobiłem testy i pH wynosi 7,2, nie mogłem uwierzyć i powtórzyłem test kilkakrotnie, później dla porownania zrobiłem test innym testerem (pożyczonym od znajomego) i wynik taki sam pH=7,2. Moje pytanie co może byc przyczyną tak dużego spadku pH zaznaczam, że reszta wartości jest w normie, co o tym sądzicie, czy powinienem rozpuścić sodę w szklance leteniej wody i wlać do akwa czy kupić jakąs chemię (wolałbym nie) żeby podnieść pH do żądanej wartości?