Cześć, odświeżę trochę temat. Minął jakiś miesiąc wszystko było dobrze do wczoraj. Zrobiłem podmiankę ok 30% wody i ryby zaczęły się po kilku godzinach dziwnie zachowywać. Dzisiaj rano już wszystkie siedziały na dnie, a jak wróciłem z pracy szlag trafił kilka sztuk Aulononcary.
Zrobiłem NH3/NH4 - brak
Zrobiłem N02 - w próbówce wyszedł kolor barszczu czerwonego jak na wigilię.... (testy jbl kropelkowe oczywiście)
Podejrzewam, że to od wczorajszego czyszczenia akwa, gdzie chciałem solidnie oczyścić wszystkie zakamarki z odchodów i może za mocno ruszyłem piachem, nie wiem, podejrzewam że było to przyczyną - duża ilość zakamarków przy zbyt ostrym czyszczeniu dała bagienko w całym zbiorniku...
Mniejsza z przyczyną, muszę ratować ryby.
Szlag trafił wszystkie samice Aulononcary, Acei też nie wyglądały zbyt ciekawie, były osowiałe, ale odłowiłem je i doszły do siebie. Cynotilapie pochowały się w dziury i nie udało mi się ich wyłowić, ale były ze wszystkich najsilniejsze, świecę latarką i widzę żę pływają nic im nie jest.
Podmieniłem ok 50% wody może troche lepiej, zrobiłem ponownie testy - pokazały ok 0.8, więc podmieniłem jeszcze raz 25%. Teraz pokazuje ok 0.6
Skończył mi się jednocześnie Stability i człowiek od którego go kupowałem już nie mógł mi dzisiaj pomóc niestety bo miał swoje plany.
Na domiar złego szlag trafił mi Aquaela turbo 2000 dokładnie w tym samym czasie, śmierdzi spalenizną i nie pompuje...
Żona poleciała na szybko kupić coś w zastępstwie i wróciła z aqua szutem i bakteriami MICROBE-LIFT/NITE OUT II.
Teraz co robić - czy podmieniać wodę jeszcze, czy tylko lać bakterie i modlić się żeby rano nie zbierać trupów w akwa?
Czy wlanie większej ilości bakterii coś pomoże?
Kupiłem butlę 250 ml, piszą żeby wlać 5ml/40 l akwa, czy może podwoić albo nawet potroić dawkę? Z kolei czytalem gdzieś że przy wysokim N02 bakterie mogą zginąć zanim dolecą do gąbek czy złoża...
Nie bardzo mam też gdzie trzymać rybki w zastępstwie... w misce też nie sądzę żeby wytrzymały dłuższy czas.
W akwa te ryby co zostały zachowują się już w miarę normalnie.