Na wstępie chciałem powitać szanowne grono akwarystów. Jestem tu pierwszy raz i mam nadzieję, nie ostatni.
Sprawa jest taka, że chciałbym założyć pyszczaki. Jako takie pojęcie o akwarystyce mam, ale nigdy nie miałem pyszczaków.
Niestety mam malutkie akwa , na zdjęciu. Długie 60, wys 33 szerokie na 40 cm.
Błagam, nie piszcie, żebym sobie darował... Wiem, ze potrzeba dużo wody dla tych rybek i oglądajac Wasze szkła popadam w zazdrość. Niestety w blokowym mieszkaniu nie ma zbyt wiele miejsca na np. 270 litrów. Wchodzi w grę jedynie niewielka korekta w górę, bo jeszcze jest po 10 cm miejsca po bokach.
Stąd pytam, czy w ogóle warto brać się za ten gatunek z moim dzbaneczkiem ?
Co do tła mam kilka pomysłów i wkleję fotki, oczywiście jak nie napiszecie, że mam nierówno pod sufitem :]
Zdjęcie przedstawia moje obecne akwa, te rybki i rośliny pójdą do mojego kolegi. A propos jak by ktoś chciał mogę te trzy duże orzechy wystawić na allegro. One po prostu już wyrastają z akwa. Są za wielkie.