Witam.
Po wielu latach z akwariami roslinnymi postanowiłem pobawić się z Malawi:)
Udało mi się kupić używany zbiornik za bezcen (Akwarium 200X60hX70, aluminiowa pokrywa +oświetlenie ledowe , 2 filtry unimax 700 + 1 lampa UV, grzałka eheim 300 w, szafka pod akwarium w wymiarach 90H x70x200) za cene 1500 zl (uprzedam pytania za ile:)
I teraz zaczyna sie problem, zaczne od najważniejszego - akwarium ma wyprowadzone wyjscia do filtrów w dnie z racji tego ze Unimax ma 4 wyloty mam w sumie 8 otworów w dnie , nie są zrobione na dedykowanych przepustach tylko na zasadzie rura +silikon i troche boje sie żeby nie zalało mi nowego domu, co Wy myślicie o takim rozwiązaniu?? Poza tym dwa unimaxy to 72waty poboru prądu jak dobrze licze i zastanawiam się czy jest szansa zaslepić otwory w dnie i zrobić filtr narurowy o którym tak dużo na Forum Malawi.
Dodatkowo wypusty z dna będą przeszkadzały mi w układaniu wapienia filipinskiego (60kg wapienia +100kg piasku czeka w garażu)
Drugi problem szafka- blat skreconny z dwóch 18mm płyt + boczne podpory z 18 mm płyty i centralna z 2x18 mm . do tego tył z 18 mm . Wiem że u poprzedniego własciciela to stało ale mnie gnębi pytanie czy stało bo nikt tego nie ruszał czy stało bo naprawde tyle wystarczy??:)
Dodaje kilka zdjęć tego co mam i proszę o ewentualne rady/sugestie .
Pozdrawiam wszystkich:)