Tutaj nie chodzi o "ogólnie przyjęte normy" tylko każdy z nas stara się (przynajmniej powinien) maksymalnie odwzorować środowisko naturalne. Jeśli ktoś myśli tylko o sobie, a nie o rybach to powinien się zająć innym hobby.
Poza tym strasznie irytuje mnie argument, że rybki ładnie wyglądają i się rozmnażają.
Prosty przykład: powietrze w Krakowie jest tragiczne, normy przekroczone kilkukrotnie, a mimo wszystko ludzie żyją, "rozmnażają się" itd... Tylko czy na tej podstawie można wysunąć wniosek, że powietrze krakowskie jest dobre dla ludzi ???