Kubeł działa na troszkę innych zasadach, użycie takiego worka, może (nie sprawdzałem - gdybam) spowodować, że woda go będzie omijać, to nie jest szczelnie zamknięte urządzenie gdzie woda pod ciśnieniem przepływa przez materiały filtracyjne, w przypadku kaseciaka woda najprawdopodobniej wybierze łatwiejszą drogę niż przez malutkie gęste oczka siatki. Szybko także ulegnie zabrudzeniu i wtedy już w ogóle zapomnij o przepływie.
Nie chcę się wymądrzać bo w siateczce po warzywach mam lawę dopiero 4 tygodnie, a poprzednie złoże w kaseciaku (sypane luzem) zapchało się po około pół roku. Ale na Twoim miejscu stawiał bym na to rozwiązanie - czyli właśnie siateczka po włoszczyźnie.