Gdzie się da coś pogodzić to się da, ale Caeruleusa bym z pozostałą ekipą nie łączył bo ryby, które Ci się podobają to raczej roślinożercy, którym czasem można sypnąć mięsko niż wszystkożercy. Do tego te gatunki to spore, masywne ryby (Acei, Labeo, Maison) więc mimo litrażu uważam, że 5 gatunków będzie odpowiednią ilością, 6 to maksimum i myślę o standardowych układach, o 2-3 samcach możesz zapomnieć (może poza Acei)...