-
Postów
3 933 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mortis
-
Myślę jednak, że będzie trzeba wskazać pięciu uczestników, bo jeśli rekrutacja ma trwać kilka miesięcy to różnie to może być może pandemia minie, może się zaostrzy. Pewnie wszystkie info będziemy dostawali jeśli przejdziemy rekrutację.
-
No nie wiem, jeżeli by nie było chętnych to ostatecznie bym mógł stanąć na czele grupy, ale tam powinny być bardziej reprezentatywne osoby, ja bardziej na koniec się nadaję.
-
Wszedłem na you tube i jest film sprzed 5 miesięcy i tam występuje 5 osób. Ostatnio nie śledziłem odcinków to coś może się zmieniło. Czytam regulamin, ale nigdzie nie jest napisane z ilu graczy powinna składać się drużyna.
-
A byłeś już w telewizji, że wiesz? A może by kamera Cię polubiła? A, że Krzyśka nie poznałeś to nic nie straciłeś, na żywo jest gorszy niż na forum Właśnie @Paweł83to najbardziej odpowiedzalna osoba i byłby dobry jako głowa. @BombeLi @Merlotw/g regulaminu osoby pod wpływem alkoholu mogą być niedopuszczone do programu tak więc warto abyście mieli kogoś kto Was może zastąpić.
-
Już się nie migaj, pierwsze słowo do dziennika drugie do śmietnika. Pokrzywna to dobry pomysł. Tylko, że @Paweł83nie wiem czy przyjedzie, ale chyba będzie musiał. Z osób, które wyraziły chęć uczestnictwa to @Merlot, @pozner, @BombeL, @Paweł83i moja skromna osoba. Taki skład na ten moment widzę. @aurban6nie wiem czy widział odnowiony temat. Dodatkowo widzę sporą aktywność w osobie @Bartek_De. Myślę, że lista chętnych jest wciąż otwarta i każdy może jeszcze się dopisać.
-
A czemu rezerwowy? Brakuje jeszcze jednej osoby, widzę Cię jako "głowę rodziny"
-
Słaby pomysł, jak się dopatrzą fotomontażu to zdjęcie odpadnie przy weryfikacji. W jakimś stopniu wymagają aby pokazać się jako rodzina/grupa przyjaciół, którzy tworzą jakąś jedność, wspolną pasję.
-
Tak na szybko. Pierwszy etap to wspólne zdjęcie osób chcących wziąć udział. Musimy się spotkać by cyknąć fotkę. Jeśli zdjęcie zostanie zaakceptowane to przechodzimy do II etapu i czekamy na nagranie. Oczywiście to w dużym skrócie, bo jakieś ankiety, rozmowy, opisy itp rzeczy trzeba przejść.
-
No to jeszcze jeden, może zarząd? @yaronamawiaj, albo sam podejmij wyzwanie to za zgodą uczestników pokryjemy spotkanie w Pokrzywnej przy ewentualnej wygranej.
-
No ciekawa propozycja. Byłbym w stresie bo nie wiem czy telewizja pokaże mnie w dobrym świetle, ale też mogę dołączyć do ekipy
-
Wyobraź sobie, że nie. Przyjeżdżają do mnie, tak podobnie jak do Ciebie przyjeżdżają ze spożywką blaszanym żukiem
-
W Białymstoku był, a może i jest jeszcze, klub studencki Herkules. Odbywały się tam dyskoteki, klub niby studencki, ale wchodzili wszyscy. Miałem tą przyjemność postać tam na bramce, szczególnie piątki były mi bliskie bo puszczana była muzyka metalowa/rockowa. Nie dość, że człowiek zarobił to i czuł się jak ryba w wodzie. Ze względu, że uwielbiałem ten rodzaj muzyki to zawsze stałem na sali gdzie bawili się ludzie. Łączyłem przyjemne z pożytecznym. Od połowy lat 90tych głównie jeździłem na koncerty do Białegostoku, Warszawy i zahaczyłem dwie Metalmanie w Katowicach. Najlepszy koncert na jakim byłem to był gdzie występowali Cannibal Corpse, Samael, Immolation, Moonspel, Rotting Christe, My Dayng Bride, jednego dnia, na jednej scenie, byłem w raju.
-
Ja od Kata wolałem Christ Agony. Z Kata lubiłem sobie posłuchać "Ballady", Znam tą kapelę, miałem okazję jej kiedyś posłuchać na kasecie. Teraz spojrzałem na dyskografię to wydali płytę 2018 r Było jeszcze kilka innych fajnych kapel z takiego podziemia, Hazael, December Fire, Necrofobic, ehhhh fajne czasy. Pamiętam, żeby kasetę kupić to musiałem jechać do innego miasta bo tam sklep muzyczny był i można by coś z metalu wybrać. We czterech do malucha, zrzuta na paliwo i pojechali chłopaki po muzykę a bywało, że PKSem się jechało Pamiętam jeszcze katalogi firmy Baron, gdzie można było sobie zamówić kasety, szło się na pocztę i robiło przelew, koszt wysyłki dzieliło się na czterech Gimby nie znajo tematu
-
Można, jak ktoś barytonem do ucha się nie drze
-
Powiem więcej, nawet i lepiej się słucha. Jak zakupiłem gramofon to chce powoli, nawet bardzo powoli skompletować sobie płyty właśnie z lat 90-tych.
-
To ja od Ciebie ze dwa lata młodszy jestem Supultury płyty słuchałem, które wymieniłeś ale mi do gustu nie przypadły, Slayer bardzo długo do niego się przekonywałem, po wydaniu Divine Intervation i podojsciu do niej kilkanaście razy zacząłem łapać Slayera, u mnie kultowy Sex Feet Under to płyta Hunted, Death, Chuck cholernie technicznie tam grał, lubię, ale nie jest to coś co mnie na kolana powala. Płyty Indyvidual.... , Human i Symbolic te mi najbardziej leżą.
-
@Mróz, @Bartek_De, @przemo-hdawajcie 10 płyt, które kształtowały wasz muzyczny gust. Cannibal Corpse - Bleedeng Sepultura- Chaos AD i Roots Paradise Lost - Icon i Draconian Times Samael - Ceremony of Oposites Obituary - World Demise Morbid Angel - Domination Immolation-Here in After My Dying Bride - płyty z lat 90-tych Tiamt - Wildhoney I jeszcze kilka innych... Zaczynałem od Queen, Brayan Adams, Roxette itp i to ewulowało. Po zakupie oryginalnej kasety za 56 tys zł Sepultura Chaos AD już został metal i jego odpowiedniki. W połowie lat 90- tych byłem w totalnej szufladzie, nic nie wchodziło prócz Death metalu. Pod koniec lat 90-tych wszedł jeszcze black metal, Machin Head, Pro Pain, Fear Factoryale to może na rok. Po 2000 roku, praktycznie nic nie odkryłem co by mnie zachwyciło. Nawet te kapele na których kształtowałem gust nie zachwyciły mnie nowymi wydawnictwami. No może Immolation, oni trzymają fason do tej pory, nie eksperymentują. Jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do klasyków, Metalliki, Megadeath, Deep Purple, Black Sabbath. Najczęściej brakowało mi growlingu. Uważam, że czas lat 80 i 90 to była złota era, wtedy trzeba było kombinować by kupić kasety czy płyty, teraz to głównie streeming, a taka łatwość dostępu nie ma takiego klimatu.
-
@Slawek-meszekdzięki z kciuk, bo pomyślałem sobie w pewnym momencie, że mój post odbierzesz jako ironię, a nie było w nim jej koszty, a napisałem jak uważam.
-
@tom77wrzucił post gdzie na początku widzimy gramofon. Więc ja chcę się pochwalić, że od niedawna jestem posiadaczem nowego/starego analogowego sprzętu na którym mogę sobie słuchać muzyki. Sprzęt Sony T-25 rocznik 81 na oryginalnej wkładce. Sprzęt został lekko zmodyfikowany, obudowa w drewienku, zamontowane zostały gniazda RCA. Nie jest to sprzęt audiofilski, ale myślę że na pierwszy krok w tym kierunku wystarczy. Już niebawem odpalę znowu zbiornik, usiądę wygodnie w fotelu, zapalę fajkę z wiśniowym tytoniem, będę słuchał muzyki i obserwował ryby. Będą usatysfakcjonowane zmysły wzroku, zapachu i słuchu
-
Masz rację. Nie mam już argumentów. Pozdrawiam serdecznie. W najbliższej przyszłości oczywiście zaznaczę Ci kciuka do góry jeśli będzie mi się podobała wypowiedź, poprę w innych kwestiach bo wiem, że w niektórych mamy podobne zdania. Mamy inne charaktery i inaczej reagujemy na dane wypowiedzi.
-
Nie, nie miałem Auratusa, bo nigdy nie był moim faworytem do zbiornika. Podoba mi się ta ryba, ale na ten moment nie widzę jej u siebie. Sporo czasu dojrzewałem do odmizn MC/OB i przez bardzo długi czas nie mogłem strawić Labeotropheusa. Na dzień dzisiejszy widzę u siebie odmiany MC/OB i Labeotropheusy. Może z czasem dojdzie Auratus. W takim razie w ogóle nie powinniśmy polecać ryb jeziora Malawi do akwariów ze względu na ich agresywność. Nie przypominam sobie aby ktoś pisał, że agresywny jest Sprenagae czy Mphanga, a reszta gatunków przejawia skłonności agresji. Agresja przejawia się głównie wenątrzgatunkowo. Często doradzam ludziom aby dobierali gatunki diametralnie inne kolorystycznie. Tutaj @Grzybwybrał Cobue, a on też podobno nie należy do łagodnych baranków. Nie, nie miałem tej ryby, ale jak rozmawiałem z innymi hodowcami to też uważali go za rybę agresywną. Jak było widać w wypowiedzi @MrózSaulosi też może być agresorem, a do okoła świat pisał, że jest to ryba jedna z łagodniejszych. Nie polecę dla adepta do 240 l Maisona, bardziej staram się dobrać ryby wzrostowo, diametralnie inne kolorystycznie. Możemy przerzucać się argumentami z doświadczenia, z tego co przeczytaliśmy lub usłyszeliśmy. Każdy zbiornik jest inny. W każdym mamy inne zachowanie, ja np mam inne doświadczenie co do Twojego jeśli chodzi o Msobo. Nigdy bym nie powiedział, że ta ryba jest agresywna, a miałem ją sporo lat. Sporo się pisało o Demasoni, że jest agresorem, najsilniejszy wybija resztę obsady, a głównie eliminuje pobratymców bo chce żyć samotnie jak to zauważono w jeziorze. Pisałem o Labidochromis Chisumulae, który jest dosyć małą ryba, a w zbiorniku 300 l siał popłoch. Przez kilka lat nabrałem jakiegoś doświadczenia, mniejszego czy większego. Wiele spraw na początku przyjmowałem z góry za słuszne, z czasem moja wiedza się rozwijał, a ja zacząłem kształtować swoje zdanie po rozmowach z doświadczonymi malawistami. Irytuje mnie natomiast sytuacja, gdy ktoś pisze, "uśmiecham się jak ktoś poleca taką rybę do takiego zbiornika" Automatycznie odczuwam to jako, że osoba się stara wywyższyć, butnie podchodzi do kolegi wypowiedzi. Nie potrafi to w normalnym stopniu znegować czy za argumentować i dążyć do dalszej dyskusji na poziomie pasjonackim.
-
Z tej obsady którą, zaproponował @Tomasz78jest kilka fajnych gatunków do 240, ale też się odniosę do postu @Slawek-meszeko agresywności miałem okazję oglądać mega agresywność Labidochromis Chisumulae, gdzie potrafił atakować ryby pobite przez niego, które były w kotniku siatkowym. Zbiornik 300 l, a ryba nie zbyt duża, a przejawiała mega agresywność. Uważam, że spory wpływ ma na agresywność zła aranżacja akwarium, gdzie ryby nie mogą znaleźć swojego rewiru jak i na genetykę. Ostatnio rozmawiałem o agresji pielęgnic malawi z @fish_magic, on stara się odławiać agresywne osobniki, aby zminimalizować gen agresji. Oczywiście tego nie wyeliminujesz na 100 %, ale można próbować. Już dawno się nauczyłem, że naszych ryb nie można wrzucać do jednego worka określając je jako mega agresywne lub spokojne. To są indywidualności i jak się trafi agresor to trzeba go odławiać. Wszystko zależy od tego czy będziesz obserwował ryby czy będziesz tzw "trzymaczem ryb" i nie będziesz się starał reagować na zaistniałe sytuacje.
-
A ja się uśmiecham jak ktoś mówi, że jest mega agresywna. Równie dobrze Saulosi może być mega agresywny. Nasze pielęgnice są w akwarium na ogół agresywne, więc jakia by nie była można trafić na agresora. Maingano też do niedawna był polecany do 240 bo ryba w miarę spokojna, na dzień dzisiejszy jest uważana za agresora. U mnie Maison Reef czuł respekt przed Msobo mimo, że ten nie był agresywny. Jak obsada się dotrze tak będzie, a my mamy na to większy lub mniejszy wpływ urządzając akwarium.
-
Moja racja jest bardziej mojsza od Twojej
