Poczytalem troche na ten temat. Na szczescie dzisiaj juz nie ma nitkowatych odchodow, bylo to chwilowe,jednodniowe.
Mam inne zagadnienie na dzisiaj Otoz moj pyszczak Saulosi opisywany wczesniej jako "agresor", ktory znajduje sie w tej chwili na osobnosci w mniejszym akwarium posiada od wczoraj jakby "guza" w gardle. Wyglada to w ten sposob jakby polknal jakis kawalek czegos blizej mi nieokreslonego i wciaz to przezuwa. Powoduje to takie zgrubienie w dolnej szczece w postaci guza. Wciaz to nieustannie przezuwa i nie chce, albo nie moze wypluc.
Przeciez nie moze to byc ikra, poniewaz przebywal jedynie z Yellowami. Poczekam do jutra, moze wypluje to cos.
-- dołączony post:
Jestem troche zdezorientowany cala sytuacja. Zaczyma przeszukiwac forum na temat krzyzowania sie gatunkow. Ale czy mozliwym jest aby Saulosi skrzyzowal sie z Yellow?