Jacek .W 20 poscie doszedłem do wniosku ,że jednak nie są to pierwotniaki ( dziś już by Ci kilkakrotnie same zniknęły nawet bez żadnej ingerencji) .W 26 poscie informujesz nas ,że już prawie jest ok( wcześniej potwierdzasz to co podejrzewałem -ruszasz ręką dno i kurz się podnosi ale to jest w miarę normalne tyle ,że powinien szybko opaść i zniknąć).
Jeżeli jest tak jak mówisz ,że masz gradację piasku 1-2mm to dla mnie cudów nie ma. Masz po prostu źle wypłukany piasek. Mam ten sam piasek i wiem ,że wymaga on naprawdę dokładnego płukania .Ja 35kg płukałem chyba z 3 godziny w ten sposób ,że do garnka 6 litrowego wsypywałem ileś tam piasku , wkładałem "słuchawkę" z prysznica i woda lała się tak długo aż wylatywała czysta w międzyczasie mieszałem ręką w tym piasku.
Nie twierdzę ,że Ty to zrobiłeś źle na pewno .Ale z doświadczenia wiem ,że dla każdego określenie " dobrze wypłukałem" oznacza co innego:) Niestety..A potem są kłopoty właśnie tego typu.Niektórzy będą Ci doradzać w ten sposób ,że filtry to wyciągną..owszem..ale nie nastąpi to szybko..A Ty będziesz się denerwował i kombinował co to może być...
Dla mnie ( skoro nie są to pierwotniaki ) to przyczyna jest prozaiczna ( najczęściej tak jest) ,że jest to źle wypłukany piasek.
Masz dwa wyjścia wg mnie .
1/ Wyjmij i jeszcze raz dobrze wypłucz.
2/ Kup nowy inny a nawet zwykły z piaskowni za 5zł tonę.
Inaczej będziesz miał zabawę i temat do dociekań na długie zimowe wieczory:)
Często tylko takie radykalne posunięcia pomagają .Nieraz sam to przechodziłem stąd taka moja rada.