Koledzy,
mam zbiornik Malawi 240 l, w którym pływają 4 dorosłe saulosi, 3 dorosłe aulony ff i dwa glonojady. Filtracja to dwa kubełki jbl e901 (biologiczny, głównie kulki i jedna gąbka) oraz e1501e (mechanik, jeden koszyk z kulkami, gruba gąbka, drobna gąbka i wata jbl) oraz filtr hydroponiczny z keramzytem o objętości ok. 5l (tyle w przepływie, reszta wystaje). Biolog czyszczony raz na 4-6 miesięcy, mechanik +/- raz w miesiącu.
Woda jest prawie krystalicznie czysta - jednak pływa w niej sporo widocznych gołym okiem drobinek. Usiłuję sie ich pozbyć, próbowałem różnych sztuczek, włącznie z wymianą gąbek w mechaniku na watę. I nic, dalej pływają. Teraz rozważam wymianę waty perlonowej na bawełnianą apteczną, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Jakieś podpowiedzi?
Pozdrawiam,
palaeo