Witam, mam problem ze swoja 100 litrówką, jest w niej bardzo dużo glonów, juz nie mam do nich siły. Glony są wszędzie, tłumią mi piękne dorodne anubiasy, a kryptokoryna ledwo dycha :-( Mam 5 ryb, karmię je tabletkami dla glonojadów które wykańczają, tzn Wafersy Tropicala. Mam dwie świetlówki jedna Power Glo druga zwykła, świecę dość długo, ale to nie istote, jak dwa tygodnie nie świeciłam to mi glony na jakiś czas tylko wybiło. Sprzątam gruntownie jak już nie mogę ryb dojrzeć, czyli co 3 tyg, wymieniam wtedy 50% wody, dokładnie zbieram rybie łajno, czyszczę szyby, do kamieni się nie dotykam nawet, bo mnie krew tylko zaleje, jak tych dywanów się dotknę. Co tydzien 30% wody do kibla idzie+ łajno darmozjadów które mnie gryzą jak szalone po rękach, piranie niewyżyte. Wkładałam do filtra już rożne ameryki, a to grys amonowy, a to keramzyt, ale różnicy żadnej, glonów dalej zatrzęsienie. Chciałam jeszcze dodać że mam rośliny: 4 anubiasy nana, 1 kryptokorynę i 2 nurzańce. Nie robiłam testów na fosforany, ale robiłam testy podstawowe firmy JBL:
NO3-5mg/l
NO2- 0mg/l
GH- >12*d
KH- 4*d
pH- 7,4
temp od 25 do 28*C
Właśnie wymyśliłam żeby wodę przysmażyć światłem uv mocy 7 lub 5W, myślicie, że to zda egzamin? Uważacie, że jakiej mocy żarówka będzie najlepsza? Jak macie inne pomysły na glony to prosze o rady.
Pozdrawiam i z góry dzięki.
PS. Zdjęcia dywanów dodam później jak potrzebne.