po 4 tygodniach testy;
ph- 8,5
Nh- 0
No2- 0,1
No3- 20-30 w tych granicach, bo ani 20 ani 40
Pojawiły się glony brunatne, rybki czasami się ocierały, ocierały ponieważ (ocierają się teraz rzadziej), zamiast większej ilości bąbelków dodałem falownik (zwiększyłem ruch wody, dodałem do kubła ceramikę sery siporax, parametry przez prawie 3 tygodnie były bez zmian, a po 3 dniach aż mi się gęba uśmiechnęła). Niestety wodę mam na starcie paskudną. Te paskudne no3 mnie martwi i zastanawiać się zaczynam nad hydroponiką na poważnie, ale nie mam narzędzi żeby ją skonstruować i w sumie przeglądałem fora na ten temat i niby wszystko jest takie proste i banalne, że aż trudne (złączki, redukcje, specjalne tworzywa... do których połowy nie mam dostępu).