No dobrze więc docelowo chciałbym, żeby obsada wyglądała następująco:
Metriaclima greshakei 1/2
Maylandia estherea red red 2/4
Pseudotropheus williamsi 1/2
Brakuje mi w tym wszystkim pasków. Poza tym, niektórzy piszą, że estherea jest średnio agresywna poza gatunkowo inni znowu, że bardzo. Zależy od źródła. To jednak sztuka mieć własną kropelkę Malawi. Ale poddać się nie zamierzam. Są zbyt piękne, abym mógł tak łatwo odpuścić.