Ciąg dalszy przygód z prefiltrami HW...
Wstaje dzisiaj rano, patrzę na akwa...poziom wody poniżej spodu korony...wyparować nie wyparowała, bo od kilku dni jest fajna pogoda(czyt.chłodno)....czyli jest gdzieś przeciek.Pierwsze co sprawdzam to prefiltr HW....bingo.Stał on w misce, miska pełna...zaczyna się przelewać.Kubełek wyłączam, zawory zamykam i kilka "ciepłych" słów leci pod adresem tej badziewnej firemki która zwie się HW czy jak tam...Przepinam węże no i powrót do prefiltra Eheim...znowu gąbka w środku akwa, ale trudno, jakiś czas tak będzie.
To był HW603 który nie "rozciekał się" najdłużej.Dwa modele 602 szybko puściły.Firma badziewna, już nigdy nie kupię produktów tej "pseudo" firmy.Tandetna chińszczyzna...jak można robić taki badziew który ma służyć w akwarystyce, a więc mieć kontakt z wodą...widać nie dbają o to czy kogoś zaleje...ważny zysk...
Odradzam wszystkim produkty tej firmy, nie warto ryzykować dla "zaoszczędzonych" kilku złotych przy zakupie.
Jeśli ktoś używa tych prefiltrów, to radzę jak najszybciej je zlikwidować.