Skocz do zawartości

Dzienniczek Akwarysty - zakładanie Akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oj faktycznie zle napisałem, kupiłem seachem stability, a testy są robione z wody z baniaka przed podmiana, tym testa możesz zaufać bo robiłem je dwu krotnie bo sam nie wierzyłem, obok napisałem porównanie w stosunku co do wody prosto z kranu. Niestety popsuła się grzałka, muszę kupić nową. Zaraz uzupełniam wodę do pełna i podam wyniki testów. Tera mam pytanie: czy stability mogę dolać już dziś, kiedy nie mam grzałki czy czekać na nowa grzałkę, jak mogę wykorzystać AZOO African Cichlids Mineral Salt ??



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

post-14551-14695718955474_thumb.jpg

Opublikowano
Oj faktycznie zle napisałem, kupiłem seachem stability, a testy są robione z wody z baniaka przed podmiana, tym testa możesz zaufać bo robiłem je dwu krotnie bo sam nie wierzyłem, obok napisałem porównanie w stosunku co do wody prosto z kranu. Niestety popsuła się grzałka, muszę kupić nową. Zaraz uzupełniam wodę do pełna i podam wyniki testów. Tera mam pytanie: czy stability mogę dolać już dziś, kiedy nie mam grzałki czy czekać na nowa grzałkę, jak mogę wykorzystać AZOO African Cichlids Mineral Salt ??



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



chłopie to pisz po ludzku tylko wprowadzasz mnie w błąd.

Stability wlej już od razu i niech filtracja to rozprowadza po baniaku, nawet całe 100ml bo tych bakterii nie można przedawkować.

Dolej najpierw wody do poprzedniego stanu a pomiary zrób jutro rano przy naturalnym świetle - po nocy przy świetle sztucznym testów nigdy nie robimy!!!

Azoo w ogóle ci nie potrzebne bo wodę z kranu masz o wiele za twardą dla Malawi w jeziorze GH 5 a u ciebie w kranie GH 18 - to akurat dla Tanganiki ale tym się nie przejmuj najpierw start baniaka - fanaberie potem. kup grzałkę bo lepiej jak woda ma ok 26C

Opublikowano

Dobra, woda uzupełniona, zaraz doleje stability prosto do filtra, a kiedy mam wyciągnąć rybkę startowa ?bo żona się przyzwyczaila;)



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano
Dobra, woda uzupełniona, zaraz doleje stability prosto do filtra, a kiedy mam wyciągnąć rybkę startowa ?bo żona się przyzwyczaila;)



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



Jak jutro po widoku zrobisz pomiary wody to zadecydujesz kiedy dasz buziaka złotej rybce.


I tu problem nie może zostać z pyszczakami.

Opublikowano

Oto wyniki pomiarów wody po wymianie 50% wody, po dodaniu seachem stability, ciagle z rybka startową w środku.

PH- 7,5

No2- 0,01

No3- 20

Gh-19

KH- 12

Co dalej, jeszcze coś poprawiać czy zostawiać i niech się dzieje wola boża potem, po wpuszczeniu ryb.

Opublikowano
Oto wyniki pomiarów wody po wymianie 50% wody, po dodaniu seachem stability, ciagle z rybka startową w środku.

PH- 7,5

No2- 0,01

No3- 20

Gh-19

KH- 12

Co dalej, jeszcze coś poprawiać czy zostawiać i niech się dzieje wola boża potem, po wpuszczeniu ryb.



Kolego dotarłeś do celu - możesz nawet dziś wpuszczać obsadę pyszczaków.

Złotą rybkę pożegnaj .

Wodę masz OK a nawet nieco za twardą dla Malawi, ale bez wody RO nie zmienisz tego. Jeśłi masz taką instalację RO dla domu to przy najbliższej podmianie możesz zamiast kranówy wlać z 20% tej wody RO i skorygować nieco pH wody dodając jedną płaską łyżeczkę od herbaty soli Seachem Malawi/Victoria Buffer na każde 100l wody w baniaku - nie więcej i stosuj dokładnie wg instrukcji producenta.

Podniesie ci to pH wody z 7,5 do 7,7 oraz KH z 12 do 15-17 a zmniejszy GH z 19 do 17 i to będzie gitara jak mawia @lufa.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dobra to wkoncu mogę zamówić moje upragnione rybki, który skelp polecacie??

Tan-mal napewno, tylko że z tamtąd musiał bym brać przesyłkę, do Malawi Śląsk albo Aqarium fish (katowice) mogę wybrać się osobiście. Które rozwiazanie będzie lepsze??

Obsada:

- Pseudotropheus flavus

- Pseudotropheus demasoni

- Labidochromis caeruleus yellow

Te trzy gatunki wystarcza na moje duże ale nie typowe szkło. Obsada w proporcji 1 samiec i 4 samice, czyli schronienie w moim baniaczka znajdzie 15 pięknych pyszczaczków.

Opublikowano

Caeruleus nie pasuje żywieniowo do demasoni, który jest roślinożercą.Temat ten wałkowany jest non stop na tym forum a ty z takim czymś wyskakujesz, lepiej weź interruptusa.

Opublikowano

Nad samą obsadą jeszcze muszę się zastanowić do zamówienia rybek mam kilka dni, napewno będę zamawiał z Tan-Mal, mam nadzieje ze wszystko będzie ok. Zmiana obsady spowodowana jest brakiem flavusa w hodowli, wiec zmienię obsadę matrioszkę inna, napewno 3 gatunki około 15 ryb.


Po analizie oferty przedstawionej prze panią Tan-Mal: wybór padł na trzy z pośród:

- labidochromis Hongi

- pseudotropheus demasoni

- labidochromis mamba Bay

- cynotilapis afra red top chewere

- pseudotropheus Saulosi


Nie bardzo umiem wybrać które bo wszystkie są zajefajne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.