Skocz do zawartości

Dzienniczek Akwarysty - zakładanie Akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powiem Ci, że przejrzałem dziesiątki filmików z jeziora malawi i nigdzie nie widziałem łupków. Fakt, że jezior jest mega ogromne i Ty natrafiłeś na filmik z łupkami z ciekawością obejrzałby i ten filmik.

Wracając do kamieni to zapodał bym darmowych fajnych otoczaków oczywiście nie koniecznie okrągłych. Bo powiem Ci że tylko jedno akwarium widziałem fajnie ułożone z łupków , a tak najczęściej wygląda to jak mega ilość tzw. garaży czy domków Flinstonsów ;-).

Oczywiście akwarium jest twoje i tobie ma to się podobać.

Opublikowano

Przynajmniej tak mi się wydawało że to te kamienie, ale ja sem nowicjusz więc mogę się mylić, a filmik podpatrzony stąd tutaj na forum oto i on:



Np. w 1,53 min. 12.22 min. 31.08 min, i kilka innych momentów w których wydawało mi się, że to właśnie ten kamień -> http://www.akwarystyczny24.pl/aquawild-lupek-piaskowca-czerwonego-1kg-p-3412.html ale teraz sam już nie wiem.

Generalnie mi podobać się będzie to, co będzie najbardziej zbliżone do naturalnyhch warunków w których na co dzień żyją nasze ( moje przyszłe :cool: rybki )

Opublikowano

Heh , to nie łupki ;-) ! Po prostu mniej lub bardziej obłe kamienie , ale nie łupki które są szerokie, długie i płaskie ( wygląd płaszczki). Czyli jak chcesz takie coś odtworzyć to koniecznie daj polne kamienie (tzw. otoczaki) nie koniecznie okrągłe bo ciężko będzie Ci coś fajnego odtworzyć. Jak masz ochotę zakupować kamienie to te z akwarystycznego łupki mniej płaskie można zapodać ale odtworzenie naturszczyka będzie trudne, takie moje zdanie.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

No tak jak mówiłem mało się znam, może i porozglądam się za " polnymi kamykami" akurat jutro wybieram się do skalnego miasta, a w sobotę nurkowanie to może coś się wyciągnie:D Tym czasem tworzy się pokrywa do szkła. Dziś zmontowałem obudowę, i jedną pokrywę.


Mam ogromną prośbę, ponieważ " robię to" pierwszy raz mógłby ktoś pomóc z oświetleniem. Sam nie dam rady ogarnąć tego. Nie wiem czy mam dawać świetlówki, czy LEDy, ile, jakich itd. Prosił bym bardzo o porady.


Pozdrawiam

Opublikowano

I tak oto po dwóch dniach prawie ciężkiej pracy mam gotową pokrywę do swojego dziwnego akwarium. Czekam tylko, aż ktoś podpowie mi jak zrobić samemu oświetlenie do niej.


Pozdrawiam

post-14551-14695718110121_thumb.jpg

post-14551-14695718110358_thumb.jpg

Opublikowano

Witam


Po krótkiej przerwie w " budowaniu " akwarium chciałbym się pochwalić swoimi osiągnięciami:) Otóż wszystko jest już gotowe, ścianka ( moja pierwsza ) wyszła zajefajnie, pospawana szafka wytrzymuje póki co ciężar, w akwarium poustawiana wszystko, prawie tak jak ma być. Na dno dałem żwirek o grubości do 1mm, dostałem kamienie bazaltowe około 150kg za 50zł z dowozem prawie do domu więc chyba dobry interes. dziś jeszcze tylko rureczki za tło zgrzeje na ciepło i gotowe. Można myśleć o obsadzie mojego malawi :) Mam pytania, tylko czy mam zakładać nowy temat w dziale obsada, czy tu będzie też dobrze??


P.S.

Jeszcze dziś wrzucę fotki


Pozdrawiam

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Witam,


Czy ktoś może mi podpowiedzieć dlaczego filtr zew. nie zasysa wody ?? Filtr odłączony z prądu został jakiś miesiąc temu, od tego czasu ładnie stał w pokoju, dziś chciałem przetestować czy w ogóle działa. Po podłączeniu do prądu wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki " coś " w środku chwarści. Filtr Hanza HW 303b. Może ktoś coś doradzić ??

Opublikowano

Zostaje też stara jak świat metoda ... wylot filtra w dzioba i zassać ;) dzisiaj tak musiałem z tetrą-ex choć też jest przycisk. Gorzej jak nie ma dostępu do wylotu ... wtedy zostaje zalać węże szczególnie ten wlotowy i próbować aż do skutku. Chyba że coś sknociłeś przy montażu np źle połączyłeś węże do wylotowego i wlotowego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.