Skocz do zawartości

kreeg

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

10

Kontakt

  • Strona URL
    http://kreeg.net/

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowania
    Akwarystyka, francuska motoryzacja
  • Zawód
    Informatyk
  1. Jestem po "pozbyciu" się dwóch gatunków - Saulosi oraz Hongi, w zbiorniku jest na pewno spokojniej, aczkolwiek Yellowki dalej mają tendencję do chowania się po kątach akwarium ... Poobserwuję ryby jeszcze parę dni, ale najwyraźniej teraz główni prowokatorzy to Mpangha oraz Red-Red. Czyżby jednak doszło do sytuacji że zostaną Yellow i dobiorę do nich Acei oraz Sprengerae?
  2. Trafiłeś w samo sedno - uległem euforii posiadania malawi i po zakupie saulosi i yellow "popuściłem" wodze fantazji i to był błąd. Inna sprawa, że w Krakowie o rybki z Malawi ciężko. Teraz czas na naprawdę solidne przetrzebienie zbiornika, docelowo chcę mieć trzy gatunki i dobrane tak, by nie było nadmiernego zamieszania w zbiorniku ... - Iodotropheus Sprengerae - Pseudotropheus sp. Acei - Labidochormis caeruleus te powyższe to moi faworyci, oczywiście wszystko w haremach 1+3 lub 1+4. Ewentualnie - które z tych moich sześciu gatunków zostawić w baniaku, by zapanował względny ład i porządek?
  3. Po pierwsze - witam wszystkich forumowiczów (wszak to mój pierwszy post tutaj), ale przejdźmy do rzeczyL Pewnie gdzieś popełniłem błąd, jak to zwykle bywa (moje pierwsze malawi). Mam w baniaku permanentną wojnę ... ale może po kolei. Zbiornik 375L, pływa w nim: - Pseudotropheus Saulosi 1+4 - Labdochromis caeruleus 1+4 - Labidochromis sp. hongi 1+3 - melanochromis cyaneorhabdos "maingano" 1+3 - maylandia estherae red-red 1+3 - pseudotropheus elongatus "Mphanga" 1+4 Rybki mają ~9-10 miesięcy, w sumie 6 gatunków w haremach ... i tu jest problem właśnie. O ile było po parę samców (przed redukcją) to nie było agresji zewnątrzgatunkowej, tak w tym momencie akwarium to plac boju pomiędzy Saulosi, Red-Red, Hongi, Maingano i Mphanga ... Zapewne problemem jest dobranie pysiów z różnym charakterem i agresywnością, ale uległem presji kobiety (ah te żony ...) i ... samego siebie biorąc te które mi się podobały. Plan mam taki, żeby pozbyć się wszystkiuch gatunków poza Yellow i dołożyć do nich I.sprengerae oraz P. acei, zwiększyć liczebność każdego z gatunków do 8-10 sztuk - będzie to miało sens? A może da się w jakiś prosty sposób zredukować te walki międzygatunkowe? Ewentualnie chciałbym dobrze dobrać obsadę z poniższych gatunków: - Iodotropheus Sprengerae - Pseudotropheus sp. Acei - Labidochormis caeruleus - Labeotropheus fulleborni - Metriaclima sp. "black dorsal" - Metriaclima zebra - Petrotilapia sp. "nigra tanzania" - Petrotilapia sp. "yellow chin" - Pseudotropheus williamsi Ktoś coś wie może o tych wypisanych gatunkach (poza pierwszymi trzema, bo je znam dość dobrze)? Niestety Ad Konongs w książce "Back to Nature" się ograniczył do pobieżnych opisów gatunków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.