Skocz do zawartości

Olobolo

Użytkownik
  • Postów

    623
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Olobolo

  1. Jesteś pewien, ze aż takie cos jest potrzebne? Do sterowania światłem owszem tak można cos pokombinować, ale to Arduino nie trzeba. Osobiscie nie jestem mocno przekonany czy takie sterowanie jak na pierwszym filmiku pomaga. Na razie uwazam ze jest to przerost formy nad treścią. Można po prostu prościej. Oświetlenie sterownikiem conrad, albo zwykłymi czasowymi wyłącznikami, temperatura i tak termostatem, itd... A E zawsze znajda sie ludzie preferujący "dlubanie"...
  2. Nie. Usunąć nie:) jak już to prosiłbym założyć nowy wątek o O. tetrastigma. Tutaj na forum nie znalazłem nic. Z pewnością ktoś jeszcze ma ten gat. I zechciałby sie podzielić swoimi spostrzezeniami. Dziekuje.
  3. od kilku dni ślęczę nad filmikami yt i zdjęciami w necie + opisy i watki na innych forach anglojęzycznych. . . . . . I jeszcże trzecia nazwa.... To która mam zamawiać z TM ? Sa obie. Na szczescie Lethrinopsa nie ma
  4. Nie chcé zakładać nowego wątku. Czy Tramitichromis intermedius to rzeczywiscie to samo co Otopharynx tetrastigma? Najśmieszniejsze jest to ze w cenniku TM są oba, więc zgłupiałem. . . W sieci delikatne informacje głoszą ze to niby to samo. Na youtube juz taki pewny nie jestem ale wiadomo sa odmiany barwne..... Proszę o pomoc. Harisimi pewnie bedzie pierwszy sam polecił mi Tramitichromis i nagle przypomniałem sobie o wstępnie odrzuconym z przyszłej obsady (raczej tymczasowo) Otopharynx tetrastigma. Umieszczam to na forum, bo moze ktoś kiedys tez bedzie tego szukał.
  5. Jest wiele takich małych potworków: http://picoboard.pl/katalog-plytek/ A co jeszcze wydaje mi się ciekawe, to urządzenie przeznaczone do oświetlenia PC: Aquacomputer Farbwerk http://shop.aquacomputer.de/product_info.php?language=en&products_id=3233 Ja niestety mam wersję bez bluetooth. Niestety nadaje się tylko do podstawowej regulacji RGB. Prawdziwego kontrolera do akwarium z tego się nie zrobi. Wydaje mi się, ze za Arduino przemawia i cena i sukces z jakim został on wykorzystany w akwarystyce.
  6. Delikatnie to ująłeś.... Tak na szybko: Raspberry Pi Aquarium Controller (Part 1) - YouTube Pi po prostu mam. Mam też cubox'a pierwszej generacji, ale to już za mocne bydle W mojej ocenie wykorzystanie Arduino to genialny pomysł Będę się przyglądał, a sam zorbię kiedyś kontroler na pi. Pi to za mocne bydle jak na kontroler Ale nadać się oczywiście nada Jak każdy komputer
  7. A wykorzystywał ktoś z Was Pi do tego celu? Zawsze można zrobić coś takiego: Bluereef (The Internet Enabled Fishtank v2) - YouTube Przepraszam za OT, ale nie mogłem się powstrzymać... Za to powstrzymam się przed komentarzami.
  8. Anubiasy są ukorzenione, tylko nie można kłącza w piach zakopać. Jesli osadza się na kamieniach do których jest przytwierdzony Anubias.... Nie widzę przeszkody aby Anubias nie czerpał z zasobów tego wytrąconego PO4. Wiesz może co to za sól jest wytrącona? Umknęło to mojej uwadze. Jeśli Vallisneria zyskuje dzięki Twojemu zabiegowi, to jej bujny rozrost powinien zapewnić większą stabilność zbiornikowi i ułatwić życie Anubiasowi. Pozbycie się "krzemu" z wody powinno również bardzo pomóc Anubiasowi. Jeśłi jest, jak piszecie, że fosofrany nie znikają z akwarium, to powinny się wytworzyć bardziej przyjazne warunki dla roślin. Oczywiście tylko dla wspomnianych Vallisneria, Anubias, oraz Cryptocoryne ze względu na ich tolerancję na wysokie pH. Rozwój roślin powinien pomóc w cyklu azotowym. Dodatkowo roślinki "odwdzięcza się" produktem ubocznym fotosyntezy, czyli tlenem. Będą wiązały tez CO2. Zapewne problemem w Malawi jest fakt, że pyszczaki mają wysoką przemianę materii i roślin powinno być dużo, ale za dużo roślin już jakoś do Malawi nie pasuje. Skały + rośliny, ot marzy mi się takie Malawi
  9. Cennik TM to makabra dla laika takiego jak jak. Misz masz i błędy na kupie. . . Szukanie ryb na Google, YT i tutaj w albumie czy przez pw..... Koszmar. . .
  10. Dziękuje !!!!! Spadliście mi jak z nieba. Oczywiscie zapisuje sie jako tester. Cieszę sie ze nie wystartowałem akwarium w marcu warto czekac. Jest zatem szansa na moje anubiasowe akwarium
  11. Na razie nie mogę obiecać niczego. To duże wyzwanie dla kogoś, kto nie zna się na genetyce ryb. Nawet nie wiem ile one chromosomów mają, czy jest to stała liczba, czy tez zmienna jak np. u ryjówek. itp. itd. Temat ciekawy, bo na pewno bym chciał wiedzieć o genetyce i pokrewieństwie jak najwięcej i z Wami się podzielić oczywiście w sposób zrozumiały dla każdego. Jednakże nie jestem ekspertem w tym temacie i nie chciałbym być zbesztany przez eksperta za brak profesjonalizmu. Na co dzień zajmuję się genetyką innych organizmów i jak tylko znajdę chwile czasu, to z chęcią zająłbym się pyszczakami. Musiałbym przeczytać kilkadziesiąt artykułów a to zabiera czas Nie wiem, czy mógłbym liczyć na czyjąś pomoc, bo samemu zajęłoby mi to sporo czasu. Jak mi pomożecie w miarę szybko postawić to akwarium (a wiem, że mogę na Was liczyć to wtedy miałbym więcej czasu na poświęcenie się temu zagadnieniu. Może tez być tak, że po odfiltrowaniu, zostałoby kilka wartościowych artykułów Wtedy to już prosta sprawa. Postaram się jak najszybciej odfiltrować cenne artykuły. Jeśli ktoś zechciałby pomóc, to pod tymi linkami: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/ http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed są 2 bazy danych artykułów. Na górze wpisuje się słowo kluczowe - nie wiem Malawi cichlid, cichlid genetics, cichlid malawi phylogeny - albo coś takiego żeby pasowało - Do art z PubMed zapewne nie będziecie mieli dostępu, ale te z PubMed Central są za free. Wystarczy przeczytac abstrakt, jesli jest coś ciekawego, to wkleic cytowanie, czyli np.: albo sam numerek DOI, czyli doi: 10.137 do jakiegoś pliku tekstowego i wysłac mi Czasami sam tytuł w zupełności wystarcza. Pozdrawiam
  12. Tak tak, tylko błagam nie czytajcie tych starych jak świat linków, bo jak czytam że to mi się krew gotuje Nie czytałem oczywiście tego całego, a tylko wybrany fragment przytaczam, ale to jest rok 88 Na prawdę, na Wikipedii są aktualne informacje. Szczególnie po angielsku, bo polska wersja jest bardzo uboga. Zdaję sobie sprawę, że Genetyka nie jest prosta nauką, ale na Wikipedii jest w miarę przystępnie wszystko opisane. Są nawet referencje, co jest niezbitym atutem
  13. W skrócie... Ten art. zlinkowany przeze mnie jest niby ciekawy, ale czasopismo nie ma nawet impact factora, czyli miary wpływu na dziedzinę nauki (w uproszczeniu). Nie ufałbym takiemu art za bardzo. Znalazłem inne. W skrócie: rzeczywiście jest niezły genetyczny "bajzel" w jeziorze Malawi Dla mnie najciekawszy jest fakt, że analiza tzw. pętli D w mitochondrialnym DNA daje inne wyniki niż analiza jądrowego DNA (pochodzącego z jądra komórkowego, a nie z jąder Najlepiej będzie napisać taki prosty art/relacje z tego co w trawie piszczy, czyli co w świecie naukowym o pyszczakach z Malawi się pisze. Na razie nie wiem kiedy.... Jest sporo tych art i są bardzo intrygujące.
  14. Witam serdecznie Pragnąłbym odnieść się do wybranych kwestii... W Genetyce każda książka, czy publikacja starsza niż 2 lata jest już z reguły przestarzała. Wyjątek stanowią niektóre publikacje. Można przyjąć, że publikacja, która ma 10 lat, jest już kompletnie przestarzała I tego się należy trzymać. Sprosotowanie: To o czym piszesz, to dobór naturalny. I nie koniecznie prowadzi on do zmian w wyglądzie. I nie dokonują się te zmiany w zależności od potrzeb ryb. Ryby są plasteliną a modeluje je dobór naturalny. Nie działa to za życia, tylko z pokolenia na pokolenie poprzez selekcję (czyli w tym przypadku dobór/selekcje naturalną) dzięki mutacjom, rzadziej gwałtownej zmianie frekwencji wariantu danego genu (allelu). Sprostowanie: Pośrednio żywienie może mieć wpływ na dziedziczenie - jesli i tylko jeśli ma wpływ na komórki rozrodcze. Wyobraźmy sobie taka sytuacje, że karmimy ryby napromieniowanym pokarmem..... Mam nadzieje, że nie czytają tego hodowcy W ten sposób można zwiększyć różnorodność potomstwa. Rozumowanie jak najbardziej poprawne. TYLKO należy pamiętać, że mówimy ZAWSZE o zmianach z pokolenia na pokolenie. "genotyp to jest to co zaprogramowała natura" - zalatuje mi to mi to antropomorfizacją Genotyp to zespół sekwencji DNA kodujących jakieś białka bądź RNA. Tam nic nie jest zaprogramowane. Z pokolenia na pokolenie utrwalone przez dobór naturalny bądź sztuczny (czyli ludzką selekcję) Jest to częściowo prawda. W zależności od rodzaju dziedziczenia i czy to jest dziedziczenie monogenowe, czy też nie, od sposobu dominacji cechy, itd. może byc sytuacja taka, że dziecko będzie identyczne jak mamusia czy tatuś. "Czyli genotyp ma ogromny wpływ na fenotyp - wygląd natomiast, zmiany w wyglądzie wywołane przez czynniki środowiska np. pokarm nie wpływają bezpośrednio na genotyp- nie zmieniają go u danego osobnika." Genotyp ma przeważający wpływ na fenotyp. Wpływ środowiska jest zmienny, ale de facto to genetyka nami rządzi. Jest jeszcze dziedziczenie epigenetyczne (poza genomowe) - nie chcę się tu rozwodzić na ten temat, ale w skrócie jest to modyfikowanie genotypu przez geny regulatorowe. Miejsca w których są geny ulegają aktywacji, bądź dezaktywacji (to w wielkim uproszczeniu bez nazewnictwa). Fenotyp jest ulotny - ginie wraz z osobnikiem, to co jest nieśmiertelne to informacja genetyczna zapisana w DNA. Pozdrawiam
  15. Po przemyśleniach postanowiłem dać szansę kaseciakowi Uważam ten rodzaj za bardzo ciekawą formę filtracji. Wahałem się, ale obecnie już się nie waham Dziękuję deccorativo...
  16. A tutaj ciekawy art: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3357950/#!po=41.0714 Rys 3 jest ciekawy. Widac ze w Mbuna jest np Lethrinops:) a Copadichromis jest rozbity. Oni badali fragment mitochondrialnego DNA. jak przeczytam to się podzielę co tam wywnioskowali. Takich art jest pewnie dziesiątki. Obiecuje ze je przeczytam i zdam relację. Teraz muszę ochłonąć. Rano ściągnę dane C. borleyi i postaram się na szybko je złożyć . Pewnie zakończy się to fiaskiem. Ale mam jeden pomysł jak sobie pomóc:) muszę znaleźć sekwencje referencyjna jakiejś blisko spokrewnionej ryby, której sekwencja jest poznana. Dopiero Złożone genomy można poddać analizie filogenetycznej, ale do daaaaaleka droga:). Jednakże złożenie genomu to nie lada trudna sprawa, szczególnie jak jest dużo sekwencji powtórzonych. Ryby na szczescie nie maja ich jakoś szcżegolnie dużo. Tzn jeśli zapewne 40% można uznać że nie jest to dużo. Prawdziwe wyzwanie to genomy roślin. Tam sekwencje powtórzone stanowią czasami niemal cały (oczywiscie upraszczając) genom. No nic, zobaczymy co w tych artykułach siedzi.
  17. Wiesz co... Poszukam w bazach danych czy juz nie jest cos zsekwencjonowane. -- dołączony post: Omg !!! Trzymajcie mnie bo dzisiaj nie zasnę. !!!! http://www.ncbi.nlm.nih.gov/Traces/sra/?study=ERP002088 W skrócie!!! Sekwencjonuja i to na duża skale. Nie moge teraz wszystkiego wkleić ale jest cała masa Gatonkow w tym Copadichromis borleyi. Mało tego te dane sa publicznie dostępne i moge je jutro sciągnąć i złożyć sobie Genom borlejka bezcenne będę go mial przed tym jak bedzie w akwarium. Sekwencje uzyskuje sie we fragmentach bo nie ma technologi sekwencjonowanie całego DNA w jednym kawałku. Sa to fragmenty po 100-250 par zasad i należy jeż złożyć przy pomocy mega wydajnych komputerów. Przypadkowo mam taki I powiem Wam ze nie byle centrum sie za ten projekt wzięło.... Tozto Welcome Trust.... Aż jestem w szoku. Panowie.... Najprawdopodobniej najlepsze centrum genetyczne na świecie wzięło soę za sekwencjonowanie ryb z Malawi ! Jest to powód do dumy. Z tego co widzę to genomy nie sa duze. Dane wielkości 5GB to nic w porównaniu do tego co mam na codzień (ponad 100GB) Chyba mam robotę na wakacje Także Panowie, z tego co widzę to dzieje się ostro. Obecinie sekwencjonije sie wszystko bo cena na prawdę jest przyzwoita. U mnie w labie sekwencjonowali ostatnio DNA krów ze srednidniowiecza....... Szykujcie się na rewolucję w systematyce
  18. Niestety.... Filogenetyka na początek wiecej zamiesza. Skoro Ci Japończycy chcieli się wziąć za Malawi i do tej pory nie zrobili tego, zatem cos musiało im stanąć na przeszkodzie. Filogenetyka mie usystematyzuje odmian bo one często nie maja pokrycia genetycznego na szersza skale niż np jeden gen,P. Weźmy choćby kolor. Czasami za niego odpowiada tylko jeden gen. Jedna mutacja tego genu i masz zamiast Kadango inna odmianę. Wydaje mi się, ze aby zrobić porządek z nazwami handlowymi i odmianami to należałoby zwołac konferencje Malawistow. Taki sobor koło Malawi:) na którym raz na zawsze zapadałyby decyzje Albo lepiej: powołać zespół standaryzacyjny. To na prawdę działa w wielu dziedzinach (np. W informatyce jest masa grup standaryzacyjnych i to działa, np w3c, JADEC) A nie ze jeden ustala tak a inny siak, a społeczność się dzieli. Wydaje mi się tez, ze nazwy naukowe moga byc rdzeniem, a handlowe dodatkiem. Właśnie tym w cudzysłowiu. Ludzie namieszali. To teraz muszą odkręcić. Moze jak baza danych KM wystartuje to cos się rozjaśni.
  19. Harisimi zgadzam się z Tobą we wszystkim, co napisałeś za wyjątkiem metodyki stosowanej przez systematyków To są ludzie starej daty i o filogenetyce molekularnej nie za bardzo wiedzą. Nauka ta zmodyfikowała nie jedno drzewo filogenetyczne Obaliła wiele błędnych tez. Np. wg filogenetyki molekularnej ptaki są częścią gadów, co jest na prawdę logiczne. Wiesz dlaczego uważam metody "somatyczne" za błędne? Bo to oko ludzkie ocenia A filogenetyka molekularna bada różnice w DNA, RNA, białkach. Uwierz mi, że od 15 lat filogenetyka molekularna wypiera klasyczne metody klasyfikacji. Są oczywiście starzy ludzie kuroczowo trzymający się "lupy" Anegdota: Mieliśmy na studiach także ciekawą Panią dr od owej zoologi bezgkręgowców... Kazała nam na ćw liczyć włoski na łbie pchły kociej i psiej..... Po liczbie tych włosków można ponoć określić gat.... A znacie takie coś jak Acari? Są to roztocza.... Wyobraźcie sobie jak się badacze na nie rzucili, bo można publikacje napisać bo są tak do siebie podobne, że większość tylko po cyklach rozwojowych da sie poznać a różnorodność Acari jest niby ogromna, ale ile z tego to gatunki, tego nikt nie wie. Są Naukowcy i naukowcy. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i wg. mnie nie można ślepo ufać w uznanym badaczom Malawi. Oni po prostu mogą się mylić... jak my wszyscy. Ja natomiast ufam algorytmom, dlatego filogenetyka molekularna jest dla mnie prawie idealna metodą badania pokrewieństwa. Odnośnie def. gatunku. Jak bym miał być z Wami zupełnie szczery, to dla mnie każda def. gat. jest prawdziwa tylko w określonych warunkach i dla określonego rodzaju organizmów. Generalnie to podana przeze mnie def. gat jest taką, z którą jeszcze mogę się zgodzić Jestem zwolennikiem teorii Samolugnego Genu. Wg tej teorii gatunek to twór wybitnie ludzki. A jedyną i podstawową jednostką dziedziczenia są cząsteczki DNA kodujące jakiś łańcuch RNA. Zgodnie z tą teorią takie byty jak organizm, gatunek czy populacja to tymczasowe byty nazwane przez człowieka bo je widać, a jedynym bytem trwałym jest fragment DNA w uproszczeniu zwany genem. ale to już dyskusja na wiele godzin i nie na to forum P.S. dlaczego czasami nie mogę dziękować ??? są jakieś limity?
  20. Rownież jestem przeciwny krzyzownaiu, dlatego chcę aby u mnie w przyszłym akwarium przeżywalność narybku wynosiła 0. Jestem tez przeciwny kupowaniu ryb z odłowu dla użytkownika końcowego. Hodowla to inna sprawa. Jeśli kilka ryb z odłowu ma złożyć jako F1 dla nas, a gatunek nie jest zagrożony, to nie widzę w tym niczego złego. Demasoni. . . Za ten czyn z filmiku Ci dwaj powinni siedzieć. Ich działanie jest tak krótkowzroczne. . . Dzięki takim "miłośnikom" przyrody mamy na wolności wiele mutantów o żubrze (raczej tym czymś co tylko z nazwy jest żubrem) nie zapominając. Zostawmy naturze, co naturalne.
  21. @deccorativo Kolejny raz czujesz się urażony, że ktoś inaczej nazywa ten filtr. Wprowadziłeś go do Malawi niejako tutaj na forum. Wszyscy jesteśmy Ci wdzięczni. Tym samym upubliczniłeś go. Inni zaczęli go modyfikować. Pojawił się Makok z jego bardzo ciekawą wersją na YT. Potem był tez ktoś (przepraszam, ale zapomniałem kto) kto postanowił wyciągnąć filtr z wody - posypały się gromy. Taki był Twój cel, besztać kogokolwiek, kto się wyłamie ? Czy jednak ulepszać ten filtr i próbować wyeliminować wady? Nikt przecież nie zapomni Tobie i Sebie (i innym) tego co zrobili. Daj się teraz wykazać innym Skoro piszę tutaj, to znaczy, że poważnie się zastanawiam się nad tym filtrem. Chcę nawet zaproponować swoją pomoc w zrobieniu profesjonalnego modelu 3D i 2D w Solid Edge z pełnym wymiarowaniem, tak aby można było ten filtr w łatwy sposób zaprezentować. Z szacunku dla Ciebie nie nie będę też wchodził w dyskusję i czepiał się odnośnie Twoich niepotrzebnych wycieczek pod moim adresem - lepiej merytorycznie się wypowiedzieć. I nie zgodzę się, że "inne systemy filtracji" to inna broszka. Filtr panelowy/kasetowy jak sam jasno napisałeś to pewien rodzaj filtra wykorzystujący grawitację. Nie ja to pierwszy napisałem i nie ja tylko sam jeden się z tym zgadzam. Czepiłeś się tej nazwy OK niech będzie - tez będę jej używał . To jest Twój wątek, więc jak nie życzysz sobie abym bezcześcił kaseciaka, to nie ma problemu. Założę swój jak tylko coś zacznę konstruować, a nie tylko pisać. Tutaj chciałem się wypytać, dowiedzieć. Z chęcią bym jednak zrobił ten model Waszego filtra. Na prawdę. Nawet zaraz będę instalował Solid Edge pod Linuksem a to nie takie proste. Więc jak mi na pw podeślecie schemacik z wymiarami, to postraram się go w wolnej chwili zrobić. @Kado Uzyskam - i tak muszę mieć zasys, więc kupuję skimmer Eheima (ta końcówkę samą bez pompy) i gotowe.
  22. Nie nie nie. te małe france z Malawi różnicowały się niby razem bo w jednym zbiorniku, ale de facto oddzielnie. Ich niesamowita różnorodność wygenerowała oczywiscie masę gatunków. Ale jeszcze większa ilośc odmian, które mogą ale nie muszą doprowadzić do gatunków - musi wystąpić bariera genetyczna jak miedzy nami a szympansem, aby była mowa o 2 gatunkach. Tak właśnie został zdegradowany pies. A pewnie i kojota zdegradują. Naukowe nazwy naukowmi, ale ten handlowy miszmasz przydałoby się jakoś ujednolicić W sumie zaciekawiła mnie ta tematyka i muszę przestudiować historię samego jeziora. Jest ona bujna z tego co pamiętam. Chciałbym wiedziec jak ewoluowały poszczególne grupy pyszczakow z Malawi. Demasoni... Na razie nie wiem co mogę jeszcze dodać. Jak by były jakieś pytania, to odpowiem jak najlepiej tylko będę potrafił.
  23. Oczywiscie zgadza się. Tylko, że wychodzi na to, iż ewolucja w Malawi nie poszła w niektórych przypadkach tak daleko, aby wystąpiła bariera miedzy populacjami uniemożliwiająca wydanie płodnego potomstwa. Wiesz, dla mnie, genetyka i ewolucjonisty liczy się separacja genetyczna. W Malawi jest ona ograniczona czego dowodem sa właśnie odmiany, rasy czy tam podgatunki. Jak to zwał tak to zwał. Nie za bardzo też rozumiem w czym Twój post jest sprzeczny z moim zgadzamy się przecież w 100%
  24. Dziękuję kado Dct-12000 do 960l nie bedzie za duża? Taka bym kupił do testow w wannie. Przetestowałem tak 2 kubełki i 2 pompy do co ta pompa moze pracować jako niezatopiona? Moze byłaby alternatywą dla alpha2 czy można filtr panelowy umieścić na szybie z tyłu poza alwarium? Oczywiscie niżej od tafli wody. Wydaje sie ze zgodnie z zasadami fizyki powinno działać. Z tego co pamiętam, to pytanie to w tym wątku padło, ale na prawdę tylu stron nie da się spamiętać i wolę się upewnić. Co do zalety, że nie zaleje mieszkania. No tak - to takie oczywiste, ze nie wymieniłem Nie daje mi spać ten filtr. Gdyby go tak powiesić za akwarium i zalać, to pompa powinna spokojnie wypompowywać napływająca wodę. Robiąc to z akrylu (mam trochę tego i bezbarwnego i czarnego) można osiągnąć praktycznie bezpieczny filtr. Nie zaleje mieszkania. No i miejsce w akwarium.... Bezcenne Jeszcze jakby ta pompa była niesłyszalna.... Ideał Choroba... Teraz sobie uzmysłowiłem, ze przy braku prądu jednak nie obyło by sie bez zalania mieszkania..... No nic trzeba bylo było dorzucić pasywny zasilacz UPS. Te aktywne z falownikiem nie są potrzebne do akwarium a i hałasują i ciagle prąd pobierają. Idąc dalej.... Można taki filtr panelowy z co by nie było mocna pompa pod akwarium w stawce. O ile bedzie woda wypompowywana do akwarium, to nie zaleje mieszkania. A gdyby uszczelnić z góry cała konstrukcje. Czyli zrobić całkowicie zamknięty filtr. Wtedy przy braku prądu nic nie zaleje. Jedynie filtr przestańie pracować. Tak jak w kubełkowym. I jak tu teraz nazwać taka modyfikację. Sump to przeciez nie jest. Kubełkowy tez nie:)
  25. Panowie... wasze dyskusje są zbędne. Od zarania dziejów H. sapiens nazywał wszystko jak popadnie. Jedne nazwy były trafione, inne nie (np. wieloryb). Tak samo sprawa ma się z grupowaniem. Jako biolog jestem ogromnym przeciwnikiem systematyki. Tzn uznaję ją, ale zawsze podkreślam, ze jest to bardzo śliska sprawa. Szczególnie systematyka nie poparta analizami DNA (filogenetyki molekularna) jest dla mnie niczym. Grupowanie na podstawie ilości Szczecinek na karku pchły ...... Ręce opadają. Z rybami nie jest lepiej. Najlepszą definicją gatunku jest definicja, która mowi o tym, ze jeśli 2 organizmy daja płodne potomstwo to jest to gat. Jak jest w Malawi sami widzicie. Ja bym to porównał do ras psów. Przepraszam, ze co niektórym psuję zabawę w stosowaniu miliona nazw. Stwierdzam fakt. Jak wiecie Pyszczaki kopulują na potegę i wcale ale to wcale nie chcą robić tego tylko z przedstawicielami "gatunku" określonego przez człowieka Zreszta gatunek jest pojęciem bardzo kłopotliwym ale to nie miejsce na takie dyskusje. Osobiście ten bajzel w nazewnictwie i systematyce w Malawi mnie irytuje, bo co innego mam w cenniku TM, co innego w innym, co innego w galerii KM, a co innego na yt. Najśmieszniejsze jest to, ze nawet nazwy rodzajowe nie są stałe, a "gatunki" skaczą jak oszalałe. W mojej ocenie wiele obecnych gatunków i rodzajów znikłoby po jedynej profesjonalnej metodzie systematycznej jaka jest filogenetyka molekularna. Niestety do tej analizy nie wystarczy zajrzeć rybie w garło.... Potrzebne jest dobrej jakości wyizolowane DNA. OBECNIE koszt sekwncjonowania takiego rybala wynosi kilka tysięcy PLN w zależności od użytej techniki. I tak jest to mało. Projekt sekwencjonowania człowieka trwał 15 lat i pochłonął miliardy $. A teraz anegdota: Na studiach miałem bardzo osobliwego profesora od zoologii bezkręgowców. Niesamowita persona. Ponoć nie był tylko w Mongolii i Chile. Odkrył masę pierwotniaków. Publikował i nadawał nazwy jak głupi. Po latach przeprowadzono analizę filogenetyczną i okazało sie ze to nię były nowe gatunki. To, co dla nas wydaje się cecha różnicujące 2 gat nie musi de facto taka cecha byc. Genialny przykład to rasy psów. Ile jest tych gatunków, które sa w akwariach Malawistow? Cholera wie. Czy to jest istotne? Z punktu widzenia doboru naturalnego i natury ABSOLUTNIE NIE. Z punktu widzenia hodowcy tak. Sytuacja i tak wymknęła sie spod kontroli bo na rynku sa "gatunki" sztuczne. Zreszta komu sprzyja ten miszmasz nazwowy... Cały świat funkcjonuje wg zasady "nazwa rodzajowa" + "nazwa gatunkowa" a w Malawi mamy swój świat Jakie jest rozwiazanie? Nadawać nazwy gatunkowe tylko tym "gatunkom", które de facto daja płodne potomstwo i nie krzyżują siie. Na razie na badanie DNA nie ma szans, choć nie ukrywam ze jeśli DNA pyszczakow jest stosunkowo małe, to koszt bedzie mniejszy bo można użyć tańszej aparatury oraz odczynników. Jeśli S. fryeri potrafi zapłodnić samicę innego "gatunku" to nie są one oddzielnym gatunkiem. Tak jak york choć wygląda jak szczur należy do Canis lupus familiaris tak samo jak owczarek niemiecki, tak te ryby które sie rozmnażają dając płodne potomstwo nalezą do jednego gatunku mimo iż wyglądają inaczej. To takie moje przemyślenia W Polsce mamy kilka gat żab. Ale de facto mamy 2. Sa żaby wodne i ... Nie wodne:) dlaczego tak? Bo sie krzyżują (wodne z wodnymi a nie wodne z nie wodnymi) Powinniśmy na prawdę wyluzować z tą manią nadawania nazw. Wiem, one pomagają w odróżnieniu form barwnych. Ale powinno soę je podawać w cudzysłowiu, a nie jak niektorzy jako nazwę niby łacińską. Idąc tokiem myślenia sprzecznym z moim, mamy w Malawi niezły burdel związany z nazewnictwem. Metody określania gatunków stosowane przez wielkich badaczy Malawi sa prymitywne, nieskuteczne i po prostu błędne. Stosując takie metody ludzie składali by się z kilku gatunków tylko dla tego ze jedni sa czarni a inni granatowi. Niestety sam swiata systematyki nie zmienię ale myślę, że warto miec na uwadze to co napisałem. Pozdrawiam serdecznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.