Skocz do zawartości

tofik9999

Użytkownik
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez tofik9999

  1. ari1988 Twoje Mdoki są przepiękne. Zaryzykuję stwierdzenie że ten gatunek jest jednym z najbardziej fotogenicznych:)
  2. Tomku napisz proszę parę słów na temat Twoich Giselek:) Ciekawe jakiej są wielkości, jak się zachowują w stosunku do siebie i do Mdok. Czy próbują podchodzić do tarła? Czy są łagodniejsze i spokojniejsze w porównaniu z Mdokami?
  3. Rafał mnie najbardziej martwi, że młode Mdoczki rosną bardzo wolno do wielkości ok 3-4cm. Pewnie ok pół roku co najmniej, poza tym narybek mdoczek raczej musi być wychowywany sam, bo słabo sobie radzą w towarzystwie narybku innych ryb - tak przynajmniej mówił mi hodowca. A jeśli nie odłowi się inbującej samiczki to ani jedno młode się nie uchowa:( Ale do takich problemów i dylematów nam jeszcze daleko:) Dziś widziałam jak samiczka mdoki ok 11cm zdenerwowała się i z impetem pogoniła 15cm samca Protomelasa Red Empres:) Wygląda to widowiskowo i zabawnie bo widać, że Mdoczki absolutnie nie mają zamiarów nikogo poturbować, ale czasami lubią podbudować swoje "ego". Jakoś chce mi się śmiać gdy widzę, że Mdoczki potrafią się postawić innym rybom. Pewnie wynika to z faktu że przez kilka miesięcy to Mdoki były najsłabsze i codziennie rano siedziałam i patrzyłam czy wszystkie są i jak się czują. Wczoraj rozmawiałam ze znajomym który do dorosłej non-mbuny dokupił sobie 5szt 4 cm Mdok i wszystkie mu przepadły:( To dowodzi jak delikatne i wrażliwe są młode placidochromisy.
  4. Panowie spokojnie:) U mnie inne ryby nie mają problemów z tarłem. Bez problemów podchodzą do tarła Protomelasy Red Empres, Cyrtocary Moori i Azureusy, no i oczywiście mbuna. Nie zauważyłam aby dorosłe samice mdok usiłowały wyjadać ikrę. Pewnie największe znaczenie ma "skuteczność samca"dożącego do tarła tak jak podpowiedział Harisimi.
  5. Tak, Mdoczki są przepiękne:) To niepodważalne i piszę niestety o dorosłych samicach i młodych rybkach (5 cm) bo nie mam dorosłych samców w akwarium. Dodam, że moim zdaniem najładniej wyglądają w świetle dziennym. Mam szczęście bo teraz jesienią popołudniu promienie słońca padają na cały mój zbiornik i wszystkie ryby wyglądają wtedy...zniewalająco - romantycznie:) Co jakiś czas wpadają do mnie do mieszkanie różne osoby po młode pyszczaki i wtedy są ochy i achy odnośnie Mdok:) I to jest dla nich najlepszą reklamą. A wracając do koloru to kolor ryby oczywiście się waha od błękitnego (kolor nieba w pogodny dzień) - tak wyglądają moje ryby wystraszone, poprzez chabrowy (?) a skończywszy na granacie ( w szczególności głowa) i czarnych zakończeniach płetw - ta wersja jest najpiękniejsza, gdy ryba chce pokazać swoją dominację nad innym pyszczakiem, u mnie np. nad samcem Placidochromis Tanzania.
  6. Od pażdiernika zeszłego roku mieszkają w moim zbiorniku M. Maingano w układzie 1+3. Żadnych redukcji składu nie było, ponieważ szczęsliwie zakupiłam 4 sztuki i okazało się, że tylko jeden samiec się trafił. Bardzo obawiałam się, że rybki będą agresywne zarówno w stosunku do siebie jak i do innych gatunków. Jak się okazało zupełnie bezpodstawnie. U mnie samiec ma tylko jedną niezbyt dużo atrapę na płetwie odbytowej, za to największa i najsilniejsza samica ma 3 ładne i jaskrawo żółte atrapy (taka ciekawostka), płeć wspomnianych rybek potwierdzona kilkoma inkubacjami:) Od stycznia rybki regularnie się rozmnażają, każda z samic bez problemów z sukcesem wypuszczała ok 20-25 młodych. Nigdy nie zdarzyło się aby samiec był brutalny i poturbował którąś z samiec. Większą część dnia samiec spędza w swojej niedużej gracie skalnej obserwując zbiornik i inne ryby. U mnie gatunek ten jest bardzo spokojny i bezkonfliktowy, zupełnie inny niż labidochromis caeruleus, który potrafi pogonić rybki z innego gatunku (pseudotropheus acei,aulonocarę fire fish). Poza tym Yellow pływa po całym akwarium i bardziej stresuje tym inne gatunki. Maingano jest o tyle fajnym towarzyszem że nikomu nie zawadza i nie zaczepia żadnych ryb. Przynajmniej tak to wygląda w moim zbiorniku. Ja jak najbardziej polecam ten gatunek do typowych obsad z mbuną.
  7. Witam. To będę 9-ta, za to pierwszą kobietą trzymającą mdoki. Aktualnie pływają u mnie dwie dorosłe samiczki ok 11-12cm i cztery młode rybki po ok 4cm. U mnie mdoki pomimo towarzystwa mbuny czują się bardzo dobrze, to wyjątkowo wesołe rybki. Co zaskakujące to niestety nie widzę aby lubiły pływać w stadzie. Każda rybka raczej obiera inny zakątek w zbiorniku, za to wieczorem robią sobie imprezę rekreacyjną i pływają "obok" siebie w nurcie, rzeczywiście lubią silny prąd wody. Moja jedna samiczka w zeszłym tygodniu miała ochotę sie rozmnażać, ale iestety nie posiadam dorosłego samca, więc biedna próbowała uwieść samca cyrtocary moori. Samiec nie był tym uszczęśliwiony ale podpuszczał mdokę aby składała ikrę i bezczelnie wyjadał jajeczka, a sama samiczka wyglądała na zaskoczoną i zdezoriętowaną. Jeśli miałabym drugi raz kupować Mdoki to najlepiej odrazu większą ilość, aby później wszystkie były podobnej wielkości. Polak jak zwykle mądry po szkodzie. Jak najbardzie uznaję swój bład. Liczę na to, że małe mdoki jak najszybciej urosną pozdrawiam miłośników placidochromisów i zachęcam aby było nas więcej:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.