-
Postów
67 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
10O jose
- Urodziny 26.11.1974
Informacje o profilu
-
Lokalizacja
Wałbrzychu
-
Moje akwarium
160L
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Coś w tym zapewne jest, jeśli chodzi o grzebanie. Przedwczoraj podmiana wody = grzebanie, wczoraj płochliwość, dziś zero płochliwości i to cały dzień bez znaczenia na oświetlenie i inne czynniki.
-
Ok, ja też miałem sinice na początku ale się ich pozbyłem w standardowy sposób, jeśli chodzi o płochliwość to to nie pomogło. Mam prośbę, jakby coś udało Ci się wykombinować to proszę o info, może być na priv
-
Witam, ja też miałem taki problem. Zadając pytania na tym forum i czytając chyba już wszystkie posty dotyczące płochliwości czasem nadal borykam się z tym problemem. Jeśli mogę coś podpowiedzieć to u mnie pomogło (chociaż nie zniwelowało całkiem) podwyższenie temperatury o ok 2 st. W tym samym czasie zacząłem podawać kryla mrożonego. Zestawienie tych dwóch elementów złagodziło płochliwość, głodówka niewiele pomogła. U mnie problem pojawia się przy świetle dziennym, po zachodzie słońca moge tańczyć przy akwarium a ryby jak nakręcone za mną, zero strachu. Na tą chwilę odpuściłem sobie szukanie powodów płochliwości, bo mi brakło sił i nadziei, może samo się to uspokoi, jednak w głebi duszy szlag mnie trafia, że jest tak a nie inaczej. Jeśli ktoś ma jakieś inne pomysły to również proszę o radę i w moim przypadku.
-
No i o ten komfort mi właśnie chodzi
-
Myslę, że pysie dają sobie radę z tym marmurkiem, jest drobny i nie zauważyłem, żeby się raniły, a kopią jak szalone. Na tą wodę nie jestem zdany, ponieważ dom jeszcze nie jest wykończony a i tak mieszkać będą tam rodzice, chciałem tylko ewentualnie podkradać im wodę Z racji tego, że testom paskowym nie dowierzałem, zrobiłem testy w akwarystycznym i tam właśnie wyszło takie ph, może od tej sody, którą wcześniej dodawałem przy każdej podmianie, zresztą w kranie też mam ok. 7,7 a kamienie to pisakowce + wapień. I akurat test na ph też posiadam w domu kropelkowy i wychodzi podobnie. Problem jest tylko z NO3, w kranie dość wysokie, bo ok 30-40, w akwarium podobnie. Z tego powodu zakupiłem purigen, który po kilku dniach jak na razie nieznacznie zbił NO3. Nie znam jednak dokładniejszych danych tej wody z odwiertu, ponieważ nie była ona ona jeszcze badana, służy na razie potrzebom budowy i wykończenia domu a z racji tego, iż posiadam inkubującą samicę wolę być ostrożny i dlatego pytam Was o opinie.
-
No właśnie to ph jest wręcz tragiczne, ale czy taka podmiana co tydzień obniży mi ph do niepożądanej wartości, w baniaka drobny żwirek marmurkowy, wcześniej dodawałem sody, od dłuższego czasu nie dodaję, bo ph cały czas na poziomie 8,2
-
Witam, mam pytanie co do wody z odwiertu zrobionego jakieś 2 miesiące temu przeznaczonego do zasilenia w wodę domku jednorodzinnego. Z racji tego, iż moja kranówa ma dość wysoki poziom NO3 postanowiłem zbadać w/w wodę i wyszło: NO3 - bliskie 0 NO2 - 0 GH - 3 kh - 0 ph - 6 Badanie wykonane testami paskowymi jbl niestety, bo w domu nie mam dostępu do innych. Moje pytanie brzmi, czy taka woda nadaje się do podmian? Głownie zależy mi na tym, iż zawiera znikome ilości NO3, ale czy te inne parametry nie będą miały negatywnego znaczenia, jeśli podmieniałbym co tydzień ok 15-20% ?
-
to wiem doskonale poza tym coś mi się wydaje, że ma to podgardle grubsze (ale może widzę to co chciałbym zobaczyć ), no ale na razie nic pewnego i gonitwy zanikły jak na chwilę obecną.
-
A czy po tarle i pobraniu ikry samiec daje spokój samicy? Bo widzę, że gania za nią nadal, wabi do tego rogu i trzęsie się jak porażony prądem
-
No ok, to będziemy czekać i obserwować, poinformuję o efektach.
-
Wyraźnie widziałem jak kręciły się w rogu pod prefiltrem w dołku, czyli mam rozumieć, że istnieje możliwość, że nie pobrała ikry? Najprawdopodobniej jest już po tarle, być może nie po jednym, nie mogę tego stwierdzić, ponieważ dotarła do mnie tydzień temu, a właściciel wspominał, że samice regularnie podchodzą do tarła.
-
Mam pytanie dotyczące tarła i krótkim czasie po nim. Otóż wczoraj wieczorem byłem świadkiem tarła moich yellow, dziś samica normalnie pobiera pokarm i specjalnie się nie chowa, czy to zachowanie jest normalne po tarle? Mam na myśli pobieranie pokarmu i brak ukrywania się, czy może te objawy pojawiają się później?
-
Ja mam świetówkę juwel color lite 30W, która powoduje, że kolor niebieskich rybek trochę "neonizuje", jeśli chodzi Ci o taki efekt to polecam, natomiast żółte rybcie stają się przy tej świetlówce coś na pograniczu żółty - pomarańczowy. Ja jestem zadowolony, ale tak jak kolega napisał wyżej może to być też problem niecałkowitego wybarwienia tego samca.
-
hmmm ja mam w salonie aż 4 okna, w tym 2 dachowe na południowy zachód i to też "robi swoje". Ale po ostatnim przestawieniu akwa przynajmniej 2 okna są całkiem z boku baniaka, glonów na przedniej szybie nigdy nie uświadczyłem, bo słońce nie padało nigdy na akwa. Akurat dziś tak się złożyło, że z racji tworzenia odpowiednich haremów doszło kilka sztuk nowych pysiów i te są odważniejsze i jakby nie miały tego dziwnego instynktu ucieczki, wraz z nimi odważniejsze stały się też te moje "stare", może się to zmieni i oby nie zapeszyć. W ogóle wydaje mi się, że im więcej ryb w baniaku to problem jest mniejszy, coś w tym musi być.
-
Cholera, coś w tym jest, sytuacja poprawia sie jak zasłonię okno, a niestety nie mam innej możliwości ustawienia akwa, ale dzięki za sugestie, bo już naprawdę zbadałem wszystkie możliwe powody. Może ktoś ma jakiś pomysł na zmianę tej sytuacji? Oczywiście ciągle zasłonięte rolety - odpada