Witam serdecznie!
Nie chciałabym zakładać nowego wątku, dlatego piszę tutaj. Bardzo proszę o wszelkie komentarze i sugestie dotyczące działań korygujących mój pomysł.
Złapałam chorobę zwaną "malawicą"? Innymi słowy planuję założyć akwarium malawi o wymiarach 120x40x50. Obsadę dobiorę wg zaleceń na forum+2 zbrojniki niebieskie, "umeblowanie" będzie produkcji własnej, niepokoi mnie tylko dobór osprzętu - kompletnie się na tym nie znam. Trochę czytałam, ale mam mętlik w głowie..padło na:
- jbl e 900
- wewnętrzny - aquel/jbl?
- oświetlenie .... (tutaj proszę o wskazówki, akwarium będzie wyposażone fabrycznie w t8, jednak podobno warto zaopatrzyć się w t5, tyle że nie spotkałam na allegro pokrywy abs tak przystosowanej. Nie planuję roślin, więc jaki rodzaj świetlówek dobrać? czy konieczna jest świetlówka wybarwiająca? Chciałabym, aby ryby miały warunki oświetleniowe możliwie najbardziej zbliżone do naturalnych)
I pytania z kategorii odległej przyszłości:
- jaki jest średni koszt utrzymania akwarium?
- co zrobić przy dłuższym wyjeździe, jeśli nie będę w stanie zapewnić podmiany wody? czy kupić denitrator?
Jeśli gdzieś mogłabym ciąć koszty bez szkody dla ryb, to podpowiedzcie gdzie nie zarabiam kokosów, ale priorytetem dla mnie jest dobre samopoczucie zwierzaków i jeśli trzeba będzie dołożyć kasy, to zrobię to.
pozdrawiam!
i jeszcze pytanie bonusowe: czy może wiecie jakie ryby będą się dobrze czuły w akwarium typu malawi, ale o znacznie mniejszych rozmiarach? otrzymałam w spadku akwarium 60 cm i chciałabym, aby również i ono było w takim surowym klimacie (wiem że pyszczaki odpadają)