W takim wypadku dowiedziałem się, że
"Jeżeli nie będzie śladu reklamacji i zwrotu pieniędzy (np. z ręki do ręki), to raczej możemy sie pożegnać z ewentualnymi roszczeniami w tej sprawie.
Będąc w takiej sytuacjina poczekałbym na zwrot pieniędzy, ale z podaniem przyczyny tego zwrotu na piśmie lub conajmniej kwit zwrotu pieniędzy za akwarium..
Dopiero potem wziąłbym się za ściganie producenta, mając czarno na białym, iż z tego powodu doszło do "potopu"
Kc stanowi: Przepis prawny:
Art. 449[1]. § 1. Kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt.
(...)
§ 3. Niebezpieczny jest produkt nie zapewniający bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu. O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności z chwili wprowadzenia go do obrotu, a zwłaszcza sposób zaprezentowania go na rynku oraz podane konsumentowi informacje o właściwościach produktu. Produkt nie może być uznany za nie zapewniający bezpieczeństwa tylko dlatego, że później wprowadzono do obrotu podobny produkt ulepszony.
Zwrot pieniędzy za akwarium, to nie to samo co zwrot kwoty za szkody, które ten produkt spowodował, więc ujawnienie odrazu swoich zamiarów spowoduje usztywnienie stanowiska przez sprzedawcę oraz producenta i wyparcie się wszystkiego". 8)