Padły mi trzy mlodziutkie(3cm) Demasonki...
U dwoch ryb, nie stwierdziłem zadnych widocznych zmian na łuskach(brak śluzu, nalotów, ranek, itp), kolor martwych ryb byl zadziwiajaco bliski temu, ktore maja zywe ryby(silne mocne barwy, ani troche nie pobladle).
Dwie z trzech(jedna zagineła w akcji, nigdy nie odnalazłem ciała), w ostatnich dniach swojego życia dziwnie sie zachowywaly..
Obie siedziały (lezaly,wysialy) na lisciu nurzańca z glowa do gory, wygladało to, jak skladanie ikry przez skalary(tyle ze Demasonki staly w miejscu), ale normalnie pobierały pokarm...
Wszytskie parametry wody w normie, cała reszta obsady wyglada na baardzo zdrowa(ładne,mocne barwy, szybko rosnał, bardzo ruchliwe)
Czy to moze byc spowodowane atakami przez JUZ DWA BARDZO ŁADNIE WYBARWIONE 3CM SAMCE??(pewnie jeszcze nie do konca wybarwionymi,ale sa niemal granatowo-błekitne ,mimo wszytsko po ich zachowaniu przypuszczam, ze to samce )
To moze byc jakas choroba, hlp!!??
Filtracja to(wewnetrzny 1000l/h i zew Fluval 305), temperatura 27C-stała,oświetlenie 30W Narva nature(rano i wieczorem uzywam błękitnej swietlowki), pokarmy to D-ALLIO DISCUS, Tropical Malawii, Tropical cichlid gran, Tropical cichlid color,Sera granugreen,Tropical spirulina super forte 36%, larwa komara(raz na tydzien) + makaron, ryz, salata itp itd