Jump to content

Choroba Copadichromis


sacred
 Share

Recommended Posts

Witam. Mam sytuację awaryjną. Proszę o pomoc. Od dwóch dni obserwuję u samca alfa Copadichromis Borley Kadango dziwne zachowanie. Brak łaknienia, rozwarte skrzela, szeroko otwarty pysk(!) w pysku nic nie ma - niestety zaczyna już nim lekko chwiać. Na skórze brak widocznych zmian. Do karmienia podpływa ale nie jest w stanie żerować. Parametry wody w normie. Nie wprowadziłem żadnych nowych ryb od roku. Inne ryby w doskonałej kondycji. Nie ma, ani nie miał, nitkowatych odchodów. Jeśli miał ktoś podobną sytuację proszę o pomoc. Pozdr

Link to comment
Share on other sites

danielj

A nie masz czasem narybku w baniaku?

Możliwe , że połknął za dużego malucha i po prostu się udławił , niestety to się zdarza.

Link to comment
Share on other sites

Narybek mam w innym zbiorniku. A jeśli byłby na tyle duży (samiec ma jakieś 13cm), żeby mu zaszkodzić na pewno zauważyłbym. Sądzę, że mimo wszystko przyczyną jest coś co łapczywie połknął, i to niestety utkwiło mu dość głęboko. Zaglądanie do pyska niewiele dało. Szkoda mi ryby.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.