Jump to content

Którą ceramikę wybrać


Vanye
 Share

Recommended Posts

Wtam, zastanawiam się aktualnie czym zasypać kubeł. Akwarium 240l, filtr kubełkowy JBL e900 + pompa 1000l/h. Zarybienie około 12 dorosłych sztuk.

Jakiej marki ceamikę polecacie bazując na swoich doświadczeniach? Czy warto kupić eheima za 60zł czy aquael za 15 też będzie dobry? Czy zauważe różnicę w jakości wody stosując najdroższą ceramikę?

Wymiencie kilka marek i jakie stosowaliście i wasze komentarze na temat jakości do ceny poszczególnych ceramik.

Pozdrowienia!

Link to comment
Share on other sites

czester_

Ja mam obecnie zooleka i jakąś bio noname. Ogólnie IMO nie warto wydawać dużo na ceramikę jeśli mamy sporego wystarczającego kubła. Tania sprawdzi się równie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

-Przemo-

Kup byle jaką ceramikę (w sensie taką do filtrów), byle by miała pory :) Chyba, że masz na to kasę to kup droższą, będziesz się lepiej czuł :)

Warto też wsadzić zeolit, tylko jego trzeba regenerować co pół roku albo co rok.

Na ceramice nie zauważysz różnicy, ale nieznacznie możesz zauważyć jak dasz zeolit.

I to chyba wszystko, daje się czasem węgiel aktywny ale podobno tylko na krótko bo powoduje w akwarium coś czego nikt nie wie ale wszyscy o tym mówią i się tego boją :)

No i jeszcze jakies wkłady które dobrze filtrują mechanicznie, jakieś gąbki i waty perlowe.

Link to comment
Share on other sites

Kup byle jaką ceramikę

To po co ludziska polecają filtry Eheima "bo mają najlepszą ceramikę".

Kupie ceramike jakąś tańszą tylko upewnie się że nie jest typowo do filtracji mechanicznej.

Dzięki za podpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

"I to chyba wszystko, daje się czasem węgiel aktywny ale podobno tylko na krótko bo powoduje w akwarium coś czego nikt nie wie ale wszyscy o tym mówią i się tego boją :)


O co chodzi z tym straszeniem węglem? Po absorpcji stanie się po prostu podłożem dla bakterii azotowych, trudno powiedzieć czy gorszym od ceramiki, bo w świetle ostatnich gdybań, nadal nie wiadomo ile jej tak naprawdę potrzeba na "jednostkę ryby".

Link to comment
Share on other sites

-Przemo-
To po co ludziska polecają filtry Eheima "bo mają najlepszą ceramikę".
Ale wiesz, słowo "ceramika" często jest używana do okreslenia wszystkich mediów filtracyjnych. Np. zeolit nie jest ceramiką a jest dosyć dobry i nie wiem czy eheim go ma ale jeśli ma to fajnie. Poza tym nikt nie jest w stanie stwierdzić, bez badań, która ceramika jest lepsza :) Ja bym wybrał taką, która ma największe pory bo wtedy nie będą się tak zapychać śmieciami.


A co do węgla - taka absorpcja trwa długo, nie wiem ile ale gdzieś pół roku i podobno to wyjaławia wodę i w ogóle straszne rzeczy robi :) Tylko nawet jeśli to on bardziej zaszkodzi roślinom niż rybom, bo rybom najwyżej pomoże wchłonięcie wszelkich związków chemicznych i innych. Ale tutaj tez znajdzie się ktoś kto powie, że wtedy ryby stracą odporność i jak usuniemy węgiel to zdechną :D

Link to comment
Share on other sites

a ja nie mam wcale ceramiki :shock:

zasypałem kubeł pokruszonymi koralowcami i też jest miło :)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo się ciesze z waszych odpowiedzi. Chciałem wydać dużo kasy na ceramikę markową np JBL MicroMec ale teraz zdecydowałem się na tańsze rozwiązanie. Spodobał mi się pomysł z "podróbką" MicroMec zrobioną przez MHK - Filtus Bioceramika (kuleczki ze spiekanego szkła). I jeden koszyk zasypie zeolitem, jest tani wiec moge go co 6m kupować.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • pulpet
      To nie do końca tak. Tu jeden z niemieckich kolegów fajnie opisuje, skąd biorą się nieścisłości i nieporozumienia jeśli chodzi o oznaczenie pokoleń.  https://www.malawi-germany.de/index.php/wissenswertes/512-f1-vs-wfnz-die-generationenssysteme.html To co robią z tym sprzedawcy może być wynikiem niewiedzy i nieznajomości zagadnienia. Może nie każdy sprzedawca/importer wie o istnieniu  dwóch klasyfikacji używających oznaczeń Fx i wtedy w dobrej wierze sprzedaje ryby sklasyfikowane wg stopnia pokrewieństwa jako ryby sklasyfikowane pod względem domieszki "dzikiej krwi". Nie zawsze musi to być oszustwo.
    • tom77
      Moim zdaniem oszustwo. Mogą być nieścisłości i różne rozumienia jak nazywać ryby z hodowli przyjeziorowych, ale jeśli ktoś przywozi/zamawia ryby z Afryki i potem nazywa ryby w drugim lub jeszcze późniejszym pokoleniu terminem "F1" to ewidentnie oszukuje. F1 to tylko pierwsze pokolenie, czyli rodzice z odłowu, tarło w akwarium (w niewoli). Zdaję sobie sprawę, że część sprzedawców może oszukiwać, ale jeżeli my malawiści hobbyści zaczniemy to akceptować wtedy błyskawicznie "pieniądz gorszy wyprze lepszy" i przyzwoitej jakości ryb będzie jak na lekarstwo (patrz los saulosi lub oryginalnego S.fryeri)
    • Bastian
      Dziękuje bardzo 👍 W przyszłym roku będę musiał zgłosić się w Pokrzywnej na rehabiltację w tak zacnym gronie 🍻👍
    • pulpet
      Jeśli chodzi o ryby z importu i oznaczenia F1 i dalej to faktycznie mało daje to informacji o pokoleniowosci i spokrewnieniu z rybami z odłowu.  Jest spory bałagan, zwłaszcza jeśli chodzi o ryby z Niemiec.  Ryba F1 z Niemiec może mieć dzikich przodków daleko w przeszłości. I w naszym rozumieniu może być F10. I to żadne oszustwo, po prostu różne systemy klasyfikacji, stosowane przez różnych hodowców. Wszystko subiektywnie prawidlowo, ale F1 z Niemiec bezmyślnie skopowiane przez sprzedawcę, może być kompletnie źle zinterpretowane przez kupującego w Polsce. Kiedyś o tym pisałem, ale temat nie chwycił, więc porzuciłem sprawę.
    • Bartek_De
      @Bastian Trzymaj się💪 I jak najszybszego powrotu do zdrowia I tak z przymrużeniem oka, coroczne spotkania w Pokrzywnej zapobiegają takim historiom Zapraszamy🍻
    • Bastian
      Bardzo dziękuje za dobre słowo 👍 Właśnie dzisiaj wyszedłem ze szpitala i już myślałem że przyniosę dodatkowy kamyczek do akwarium 😉 ale niestety nie udało się 🤥 (kamień nadal w nerkach). Nie ma jak wylądować na sor-ze w dniu odbioru zbiornika. Od jutra zaczynam aranżacje zbiornika
    • S_owa
      Ok, dzięki za informację. Cierpliwie rozglądam się za nimi jako ostatni punkt obsady w założonym pod koniec lipca zbiorniku. Patrzyłem na oferty różnych hodowli i są dostępne tylko w dwóch m.in. w Tan-Mal. Oni mają sporo ryb z dobrych  niemieckich i duńskich hodowli (a tam też p.crabro są dostępne bo niedawno sprawdzałem). Też czasem z dystansem patrzę na to F1 ale kupując z dobrego źródła mam chociaż realna, uzasadnioną nadzieję, że ryby są dobrej jakości i nie jest to 10 pokolenie bez wymieszania krwi.
    • Vrzechu
      @S_owa muszę przyznać, że z ryb jestem bardzo zadowolony. Jest to pokolenie F1. Tzn. tak deklaruje hodowla, ale nie mam podstaw, żeby temu nie wierzyć  Obsada zakupiona w hodowli Tan - Mal. Śmiało mogę polecić.
    • S_owa
      Ciężko teraz o ładne p.crabro, nie są one raczej odławiane, na rynku większość ryb to pokolenie FXXXX, często daje o sobie znać chów wsobny.  Twój młody samiec Crabro ładnie się zapowiada (jest intensywnie czarny, ma ładne proporcje), pozostałe osobniki również wyglądają dobrze, mają wyraźne pasy, intensywne ubarwienie, ładne proporcje. Pamiętasz gdzie/od kogo nabyłeś swoje ryby ?
    • Vrzechu
      @KapitanCzysty mówisz - masz  "Czarna Mamba"  oraz Kulfon  Labeotropheusy nie rzucają się bardzo w oczy bo są tylko 3 samice i 1 samiec, ale mają się dobrze i samice między sobą wykazują najwięcej agresji ze wszystkich moich podopiecznych. Mimo posiadania 3 Synodontisów uchowały się nawet 2 maluszki. Z moich obserwacji wynika, że samica trzymała w pyszczku większą ilość młodziaków, ale jak tylko jakieś jej uciekły to zostały pożarte. Te 2-3 sztuki nosiła tak długo, że już martwiłem się, że nie przeżyje bo bardzo schudła i wszystko trwało chyba 4 tygodnie. Wypuściła je jak były już naprawdę spore jak na narybek i dwa udaje mi się czasami dostrzec. Sama bardzo szybko wróciła do formy a następna już inkubuje  Jurny ten Kulfon    
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.