Rekomendowane odpowiedzi

Wszystko zależy od tego, jak głębokie jest uszkodzenie. Trudno to ocenić z tego zdjęcia. U mnie ogon ogryziony był do nasady i nie miało co się regenrować. Jeśli tu został jakiś fragment płetwy, to się oczywiście zregeneruje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Resized_20170618_143659.thumb.jpeg.dbd0b6afa55c264518e9e5951c8f7133.jpegWłaśnie żona wysłała mi fotkę. Po tygodniowej przeprowadzce Gucio ma się dobrze i płetwy zaczynają się regenerować. Aż miło popatrzeć :D

Edytowane przez adi (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą niezły fotograf z twojej żony.

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem dwa razy taki przypadek i raz wszystko wróciło do normy (nawet nie bardzo widać, że było coś takiego) a w drugim niestety samica (właśnie yellowa) padła (pod koniec inkubacji tlukly ja dotąd aż wypluła, zanim zdążyłem wrócić z pracy było po wszystkim)

Grunt to szybko reagować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Bezprym napisał:

Swoją drogą niezły fotograf z twojej żony. emoji12.png

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka
 

Najlepsze w tym wszystkim jest to że połknęła  bakcyla i odkąd wyjechałem, wydzwania codzienne do mnie i opowiada co się dzieje w akwa. A tak była przeciwna zakładaniu zbiornika😁.

 

21 minut temu, michal_j napisał:

Miałem dwa razy taki przypadek i raz wszystko wróciło do normy (nawet nie bardzo widać, że było coś takiego) a w drugim niestety samica (właśnie yellowa) padła (pod koniec inkubacji tlukly ja dotąd aż wypluła, zanim zdążyłem wrócić z pracy było po wszystkim)

Grunt to szybko reagować.

Dokładnie. Ważne że wraca do zdrowia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę o małej zmianie planowanej obsady. Na chwilę obecną mam 10x acei + Gucio. Chcę jeszcze thumbi west a to też duże rybska. Żona chciała by saulosi i nie wiem co jako 4 gatunek dołożyć. Dzwoniłem do TM i w tygodniu będzie nowy cennik powiedział mi że jak teraz złożę zamówienie to postara się sprowadzić dla mnie ryby do mojego powrotu. Wiem że dostałem kilka propozycji ale może ktoś coś jeszcze doradzi będę wdzięczny. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A Thumbi West nie jest czasami roślinożercą a Gucio mięsożerny?

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem ale co z nim zrobię. Jeżeli będzie problem z karmieniem to będę myślał a narazie niech się regeneruje 😁. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.



  • Posty

    • Od ostatniego posta bardzo dużo się u mnie zmieniło. Nie jestem w stanie szczegółowo wszystkiego opisać. Po krótce wyglądało to tak: Zauważyłem, że wszystkie Tetrystigmy wychudły. Zawsze bardzo dziwnie pobierały pokarm (memłały nawet płatki) więc myślałem, że się nie najadają. Zwiększyłem więc porcje pokarmu. Wszystkie ryby zaczęły tyć tylko nie Tetrystigmy. Po konsultacjach z fachowcami uznałem, że należy im zafundować kurację skojarzoną. Nie dorobiłem się szpitala i dzięki uprzejmości koleżanki @anna, wywiozłem je do niej. Ma też już pewne doświadczenia z leczenia ryb. Po trzech tygodniach ryby wróciły w zdecydowanie lepszym stanie. Jeszcze raz bardzo dziękuję Aniu. Copadichromisy Borleyi Kadango oddałem. Zakupiłem w Tan Mal Copadichromis Borleyi Namalenje (6-8 cm). Próbowaliśmy się wstrzelić w układ 2/4. Początkowo myślałem, mam układ 5/1. Wynikało to z tego, że jedna z ryb kolorystycznie odbiegała od reszty potencjalnych samic. Była jaśniejsza. Myślałem tak do czasu gdy jedna z tych ciemniejszych nie zaczęła inkubować. Z inkubacji nic nie wyszło i ostatecznie nadal nie wiem na 100% jaki mam układ. Po wpuszczeniu do zbiornika nowych lokatorów od razu ułożyła się hierarchia. O dziwo samcem alfa został ten mniejszy.   Taki układ trwał trzy tygodnie, Samiec alfa puszył się i delikatnie zaczepiał betę. Nie był bardzo nachalny. Któregoś dnia po powrocie z pracy zauważyłem brak samca alfa. Okazało się, że jest pod kaseciakiem. Nowy król co chwila tam wpływał i przeganiał po całym zbiorniku zdetronizowanego kolegę. Bardzo agresywnie świętował swoje zwycięstwo. Przez dłuższy czas było bardzo nerwowo. Samice przestraszone siedziały w jednym kącie. Taka sytuacja przyniosła dwa efekty. Nowy szef pokazał piękne kolory. Samice natomiast zaczęły wykazywać symptomy choroby. Zaczęły szybko oddychać i przestały jeść. To również konsultowałem z niekwestionowanym autorytetem. Uznaliśmy, że trzeba leczyć. A że nadal nie mam szpitala i nie będę wiecznie prosił innych, to postanowiłem leczenie przeprowadzić w swoim zbiorniku razem zresztą obsady. Spuściłem 1/3 wody i podałem leki. Jutro koniec i węgiel. Widzę pewną poprawę ale nie chcę zapeszać. Od dwóch dni samiec beta wyrusza na wycieczki po baniaku i lekko prowokuję alfę. Może się dogadają i uda się zachować układ wielosamcowy. Bardzo ciekawe jest to, że samiec który na początku był podporządkowany miał zdecydowanie krótsze płetwy brzuszne. Zaczęły mu rosnąć po przejęciu władzy. Uwielbiam te zwierzaki. Placidochromis sp. "Blue Otter" bez najmniejszych problemów rosną i mają się dobrze. Bardzo cierpliwie czekałem na początki wybarwaiania. Mają teraz około 8-9 cm. Od trzech dni jeden samiec zaczął łapać kolor. Zapowiada się przepięknie.   No i jeszcze Labidochromis Caeruleus. U nich nic ciekawego. Rosną w różnym tempie i są najmniejszymi rybami w zbiorniku. Samiec alfa jest piękny i zdecydowanie większy od reszty. Na koniec foto całego zbiornika  
    • Dotarło do mnie D-allio Plus Tropical'a. Wczoraj ryby dostały pierwszą porcję, rzuciły się jak szalone. Zdecydowanie słabiej reagują na OSI Spirulina Flakes. Może to obecność czosnku w D-Allio je tak nęci? Tak czy inaczej, zjadły szybko i co najważniejsze - jadły wszystkie, nawet te mniejsze msobo i maingano, które do OSI i Naturefood nie specjalnie "startowały". 

      Same płatki są faktycznie rozsądnej wielkości płatkami, a nie jak pisał zdaje się @Jerry_jerrymąką (płatki OSI które zakupiłem wcześniej są zdecydowanie mniejsze). 
      Wczoraj wieczorem dałem pierwszą porcję, dzisiaj rano z kolei dostały granulki Naturefood Cichlid Plant. 
      Wklęsłość jest niezauważalna, ale nie wiem już sam, czy to przez kurację, zmniejszenie dawek żywieniowych, czy może cudowna porcja D-Allio ? Tak czy inaczej dziś ryby są jakieś żywsze, a te mniejsze okazy nie zamulają. 

      Zastanawiam się tym samym nad ułożeniem żywienia.   @deccorativopiszesz wyżej, że dajesz D-Allio profilaktycznie raz w tygodniu. 
      Czy D-Allio, skoro ma ten zbawienny czosnek, można dawkować częściej, łącząc z pokarmami które posiadam, j.n.?
      - Naturefood Premium Cichlid Plant
      - Naturefood Premium Color plus
      - Naturefood Premium Cichlid 
      - O.S.I. Spirulina Flakes
      - Tropical D-Allio plus.
    • Rozwiązanie to mimo że mało estetyczne cechuje prostota, zwróć uwagę że posiada jedną uszczelkę. Większość współczesnych filtrów posiada kilka uszczelek ( zawory szybkiego połączenia, dźwignię odpowietrzającą ) a  to powoduje że z czasem stają się nieszczelne.  Urządzenie mało estetyczne ale praktyczne to cecha wynalazku .
      Nie można pominąć wydajności tego urządzenia, u mnie przepływ jest sporo mniejszy. Możesz zdradzić jaki masz przepływ przy użyciu korpusów ?
    • sorrki nie widzialam odpowiedzi jaki ¨MODEL¨ Copadichromisa... polecasz? już chcz rybki zamowic ; bo moj synek podchodzi do pustego akwarium i ¨mowi¨ze nie ma rybek ; On ma &,( roku a już się zna ze musza byc rybki  PS czytalam co napisales ale nie znalazlam nic
    • Witaj Jeśli planujesz zakup Aquael 2000+prefiltr Eheima to sugerował bym zamontować go po tej samej stronie co falownik czyli tam gdzie jest najwolniejszy ruch wody...W ten sposób wszystkie zanieczyczenia trafią w jego zasys. Oczywiście nie możesz zrobić pralki w akwarium bo wtedy odchody będą go mijały bokiem...
    • Tam już jest gąbka? Jeśli nie to będzie jeszcze gorzej, szczególnie w miarę jej zapychania się.
      Zazwyczaj aby zwiększyć ilość wody w komorze pompy wystarczy powiększyć wlot, ale Ty masz naprawdę dużo otworów, więc to nie tu jest problem.
      Jeśli masz gąbkę to tu może być pierwszy problem - powierzchnia gąbki jest za mała. Drugi, który mi przychodzi do głowy, to to, że pompę masz prawie na styk zamontowaną w kasecie czyli jest mało miejsca między ściankami a pompą przez co za mało wody dostaje się do góry. Tak sobie gdybam

      Wysłane z telefonu

    • Lubię czytać o Twoim zbiorniku. Ja jestem nowicjuszem i przy obecnym stanie świadomości to mbuna jest kwintesencją i oczywistym wyborem w moim Malawi ale... Twoje ryby i ich opisy wzbudzają we mnie zainteresowanie.  Super są Twoje obserwacje i pięknymi obrazami nas obdarzasz. Poproszę więcej. 
    • Witam. Akwarium działa mi od 21.05.2017(zalanie) a wpuszczenie ryb było 11.07.2017.  No3 po wpuszczeniu ryb nigdy nie przekroczyło mi 10 a mam ich w sumie 30 sztuk do późniejszej redukcji. Niby jeszcze młoda mbuna ale już nie taka mała. Karmie 2 razy dziennie(nieregularnie) jak mi się przypomni, czasami raz. Nie stosuje żadnych głodówek bo uważam jak organizm młody to potrzebuje energii do wzrostu. Gdyby ktoś pokusił się teraz o komentarz że przekarmiam to nie, daję tyle co mi się w 2 palce zmieści. zresztą zmierzając do sedna tematu ryby mają sporo pożywienia w akwarium bez mojej ingerencji w jej dostarczanie. Wszystkie kamienie porosły ładnie zielonymi glonami, które rybki skubią przez cały czas ochoczo a jak im się wyłoni z zza tła ślimaczek(rozdętka przywleczona z roślinkami) to mają dodatkowego bonusa, bo każde wyjście mięska jest ostatnie, widać po pustych muszelkach. Za tłem kwitnie sobie życie jako karma. Mierząc wczoraj NO3(ostatnio rzadko mi się to zdarzało) zobaczyłem wynik <0,5 co mnie zdziwiło. Pomyślałem że może coś z testem nie tak,  mam nowe drugie uzupełnienie i dziś ponownie test wykazał to samo. Dla uzupełnienia NO2 - 0,05     PH - 7,4. Nie raz słyszałem na forum komentarze od doświadczonych że roślinki w malawi to za żadne skarby nie zbiją NO3 do akceptowalnego poziomu. Mam nurzańca. Nie wygląda co prawda jak w stopce bo rybki tną go i w górę nie rośnie ale za to rozprzestrzenił się na całą długość zbiornika z tyłu. Nigdy nie używałem żadnego purolite(leży w szafce od początku nie otwarty), TMBT ani innych wynalazków do zbijania NO3. Podmiany wody robię co jakieś 2 tygodnie może jeszcze rzadziej w ilości 10 do 15% tylko po to żeby przeczyścić prefiltr przed biologiem i pozasysać z zakamarków nieczystości. Co jakiś tydzień zmieniam watę w mechaniku. Powiedzcie mi czy to jest jakiś fenomen u mnie z tym NO3 czy ktoś miał już taki przypadek na zieleninie w malawi? Zastanawiam się czy niedługo nie będę musiał zasilać jakoś roślin dodatkowo. Foto może nie najlepszej jakości ale daje ogólne pojęcie. Zdjęcia nie oddają zieloności glonów na całej powierzchni kamieni.    
    • nieźle daje ta pompa, ciekawe jaki realny przepływ będzie z mediami
    • Będę wdzięczny   Na pewno będą dwa korpusy z węglem aktywnym do dolewki.   Nieźle, mi z 10 minut schodzi wymiana 2 korpusów w prefiltrze o ile wcześniej mam dociętą owatolinę. Myślę dodać "bajpasa" - (nie wiem jak to się pisze :D)
  • Tematy

  • Grafiki